przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Panie Prezydencie, Prezydent Bush bardzo sceptycznie odniósł się do koncepcji bezwizowego ruchu między Polską a Stanami Zjednoczonymi w przyszłości, powiedział i podkreślił to stanowczo, że o polityce, w polityce wizowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi decyduje Kongres.

Prezydent RP: Rozmawialiśmy z szefem większości republikańskiej w Kongresie, on jest gotowy, przynajmniej osobiście do popierania takiej idei, aby reżim wizowy był zliberalizowany, abyśmy mogli łatwiej przyjeżdżać. Prezydent Bush nie chce na razie zgodzić się na rzecz, do której ja jestem najgłębiej przekonany, że przyszłość należy do świata bez wiz. A nie z wizami. Ale Ameryka ma tutaj swoje obawy, doświadczenia z 11 września. Sądzę, że ta grupa robocza, którą stworzyliśmy dzisiaj w ciągu najbliższych kilku miesięcy przyniesie nam decyzje, ułatwiające podróżowanie i kontakty a więc; lepsza obsługa w konsulatach amerykańskich, system odwołania, gdy decyzja jest negatywna, uproszczenie przepisów, które są dziś obowiązujące. I generalnie gdzieś na końcu drogi, choć daty nie potrafię podać to będzie zniesienie wiz.

Panie Prezydencie, Prezydent Bush obiecał nam dziś 66 milionów na modernizację naszej armii. Tę sumę musi jeszcze zatwierdzić amerykański Kongres. Jakie są szanse, że te pieniądze będą przyznane?

Prezydent RP: Ja myślę, że to już jest decyzja, że większość republikańska, także i demokraci poprą tą decyzję. To jest ważna decyzja, która przede wszystkim ale nie tyle ze względu na kwotę, bo jak zawsze można dyskutować o tym, czemu nie więcej - ale przede wszystkim przenosi Polskę z jednego koszyka do drugiego. Przestaniemy być krajem traktowanym tak, jak w przeszłości. Zaczynamy być poważnym partnerem strategicznym, który musi mieć odpowiednie środki na modernizację. Sądzę, że zaczniemy je wykorzystywać w roku 2005. A ma być to na samoloty transportowe. Corocznie będziemy mieli poważną kwotę, która będzie pozwalała nam polską armię modernizować, a jednocześnie zdejmować te koszty także z polskiego budżetu. To jest dobra wiadomość.

Panie Prezydencie, a jakie są szanse, że Amerykanie będą wspierać nas i nasze firmy w uzyskiwaniu kontraktów w Iraku?

Prezydent RP: Będą wspierać na pewno, ale pamiętajmy, że obowiązują tu procedury. Chcemy, żeby one były przejrzyste, nie chcemy uzyskiwać niczego niesprawiedliwie. Przyjeżdża misja amerykańska do Polski, na rozmowy z polskimi przedsiębiorcami, którzy zgłosili się do kontraktów irackich. Jestem przekonany, że mamy tu ogromną szansę. I ten rok 2004 będzie dowodem, że Polacy w rekonstrukcji Iraku uczestniczą nie tylko teoretycznie, ale tak na codzień z konkretnymi efektami.

A czy doprecyzowano również szczegóły programu offestowego?

Prezydent RP: Rozmawialiśmy o tym, z naszej analizy dzisiaj tutaj dokonanej wynika, że sprawa idzie dobrze, że tam gdzie trzeba ją nieco wesprzeć uczynimy to. Na pewno jest to projekt który ma bezpośredni patronat obu Prezydentów, ponieważ jest to nadzwyczajna szansa dla polskiej gospodarki i zaangażowania firm amerykańskich w Polsce. Jestem przekonany, że te pieniądze, które są zapisane w dokumentach, będą w pełni, podkreślam w pełni wykorzystane przez polską stronę.

Ale Panie Prezydencie, mówił Pan, że polskie wojska w Iraku pozostaną najprawdopodobniej do początku 2005 roku. Czy ta data została również potwierdzona w rozmowach z Prezydentem Bushem?

Prezydent RP: Tak, liczymy, że 2004 przełamie kontyngent na obecnym poziomie a w 2005 i ze względu na rozwiązania polityczne, czyli tworzenie rządu irackiego i zaangażowanie NATO, w co wierzymy po szczycie w Istambule, będzie możliwość w ogóle zmniejszania obecności międzynarodowej w Iraku, w tym także obecności polskiej. Takie deklaracje padły dzisiaj i myślę, że one są całkowicie realistyczne.



 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.