przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Czy przeżywa Pan wybór nowego papieża?
 
Prezydent RP: Tak, interesuje się i myślę, że to ważny wybór dla Kościoła i w związku z tym dla świata i dla nas tu w Polsce też.
 
A dla Pana agnostyka czy to jest ważny wybór?
 
Prezydent RP: Ważny, ważny, dlatego, że Kościół, Watykan, odgrywa w bardzo wielu kwestiach rolę, której nie da się nie docenić i mówię to z szacunkiem, moim zdaniem zarówno, gdy chodzi o kształtowanie postaw, bo to właśnie miłość do człowieka, otwartość na innych ludzi. To jest ważne, ale także politycznie, ja myślę, że Watykan jest wielkim promotorem pokoju, porozumienia między narodami, także troski o ludzi słabych; o ludzi ubogich, więc jest ważne, kto kieruje Kościołem i na jakie elementy stawia.
 
To kardynałowie zadecydują i Duch Święty kto będzie nowym papieżem ,a czy ma Pan swojego faworyta?
 
Prezydent RP: Ja nie mam i chyba nawet nie powinienem o tym mówić, bo niewątpliwie niektórych kardynałów nawet osobiście znam, kardynał Sodano na przykład, jak był sekretarzem stanu Watykanu, spotykałem się dziesiątki razy w różnych miejscach. Ale jak Pani powiedziała kardynałowie i Duch Święty zadecydują my przyjmiemy i wierzę, że Polacy przyjmą wybór nowego papieża z wielką otwartością i będzie nam trochę trudno po Janie Pawle II, oczekujemy jednak papieża nie z Polski i to zrozumiałe, ale wierzę, że Polacy przyjmą go z otwartymi ramionami.
 
Czyli czekamy na dym! Panie Prezydencie Polacy oczekują od Pana, że Pan coś zrobi przed swoim wyjazdem do Moskwy i że Pan coś zrobi w Moskwie, że Pan zdecydowanie powie prezydentowi Putinowi, że powinien nas przeprosić za to, co Rosja zrobiła z Polską, za 17 września, za zbrodnię katyńską, za to, że Rosja nie chce nam przekazać dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej.
 
Prezydent RP: Rozdzielmy różne sprawy, dlatego, że po pierwsze ja osobiście przecież wypowiadam się, mówiłem przy rocznicy w Kołobrzegu, mówiłem teraz z okazji rocznicy katyńskiej, będę przemawiał 7 maja we Wrocławiu na rynku, gdzie będziemy obchodzić 60 rocznicę końca walk w Festung Breslau więc tych okazji trochę jest i to w naszym....
 
Panie Prezydencie z ziemi polskiej jest słabo słyszane dla Moskwy, może.
 
Prezydent RP: Ja myślę, że one są słyszalne, nie wiem czy one są słyszalne w mediach, ale jestem przekonany, że wszystkie te wypowiedzi moje a także i inne wypowiedzi są dostarczane na Kreml i tam nie ma braku wiedzy o polskim stanowisku, tym bardziej z Prezydentem Putinem od czasu jego wizyty oficjalnej w Polsce mam okazję rozmawiać też o historii. To przecież w wyniku mojej sugestii tu w pałacu on  zdecydował się złożyć kwiaty pod pomnikiem państwa podziemnego,  to przecież ja ostatnio dyskutowałem o sprawach katyńskich tłumacząc, dlaczego ta zbrodnia powinna być uznana za zbrodnię ludobójstwa.
 
No dobrze, ale czy  będzie Pan milczał 9 maja Panie Prezydencie?
 
Prezydent RP: 9 maja zapewne wszyscy będą milczeli poza prezydentem Putinem, który na tych uroczystościach jako jedyny będzie miał głos. Chcę powiedzieć, że zaproszenia do Moskwy są imienne, a więc to nie jest tak, że zaproszony prezydent może wysłać kogoś innego- to jest pierwsza uwaga i druga uwaga- wszyscy poza Litwą i Estonią przywódcy krajów Unii Europejskiej będą tam obecni, to mówię dla wiedzy.
 
Prezydent Juszczenko, który nie jest w Unii Europejskiej, będzie w przeddzień.
 
Prezydent RP: Będzie 8. i także tu można też zrozumieć, bo...
 
Polityczny...
 
Prezydent RP: Wzgląd bardzo oczywisty, 9 maja jest również świętem dla Ukraińców i dla wielkiego udziału ukraińskiego w II wojnie światowej ,natomiast przemawiać będzie Putin, tak samo Chirac przemawiał wyłącznie na uroczystościach w Normandii i tam miejsca na przemówienie innych przywódców nie będzie.
 
Oczekuje Pan, że w tym przemówieniu prezydent Putin..
 
Prezydent RP: O prezydencie Putinie porozmawiajmy za chwilę. Natomiast 8 jest szansa, że będziemy mogli oddać hołd naszym polskim ofiarom już powojennym, przywódcom państwa podziemnego, którzy zostali skazani , którzy zostali zabici w Moskwie. Będę miał okazję do spotkania z  weteranami, gdzie również będzie możliwość wypowiedzenia się, także będzie na pewno okazja, żeby powiedzieć o polskim stanowisku, polskiej ocenie historii, czy to będzie przez media rosyjskie nagłaśniane, to nie wiem proszę pani to jest tak jak z mediami w Polsce.
 
Czy oczekuje Pan, że prezydent Putin w swoim przemówieniu zawrze...
 
Prezydent RP: Teraz ważny temat: co prezydent Putin powie, ja myślę, że tu jest klucz do całej sprawy i chcę też powiedzieć polskiej opinii publicznej: osobiście i  również polska dyplomacja dołożyła i dokłada wszelkich starań, żeby przekonać stronę rosyjska, że pewne oceny wyważone, przecież nie oczekujemy tutaj żadnej rewizji zasadniczej historii, oczekujemy prawdy, oczekujemy tego, że Rosjanie powiedzą i o pakcie Ribbentrop-Mołotow i o tym, że II wojna światowa nie przyniosła wyzwolenia wszystkim, a przyniosła niektórym zniewolenie,  innym ograniczoną suwerenność i przyniosła właściwie bardzo wiele problemów, które zostały dopiero rozwiązane w roku 1989 i 1990. Mówiłem o tym z przywódcami krajów zachodnich prosząc ich żeby wykorzystali również swoje rozmowy ze strona rosyjską, żeby przekonać  do takich słów do takich zachowań. Myśmy również indywidualnie rozmawiali z różnymi rosyjskimi liderami a także z prezydentem Putinem, jaki będzie efekt zobaczymy. Przecież jest zrozumiałe, że prezydent Putin nie będzie wysyłał swojego wystąpienia i konsultował z gośćmi, którzy przyjeżdżają na tę uroczystość. Natomiast będzie to znaczące, będzie to istotne jak Rosja chce uczcić koniec II wojny światowej.
 
Już wiemy jak chce uczcić, bo będzie i dyktator z Korei Północnej, będzie...
 
Prezydent RP: Nie przesadzajmy, czy będzie po pierwsze to nie wiem, z tego co wiem to Kim Dzong Il podróżuje pociągiem, więc rozumiem, że już musiałby wyruszyć w tę podróż, natomiast nie patrzmy przez ten pryzmat, na tej uroczystości będą przede wszystkim alianci, czy ci którzy zwyciężali w tej  najkrwawszej z wojen, będą przywódcy Unii Europejskiej, będą przywódcy Niemiec, które zostały w jakimś sensie-  faszystowskie Niemcy, które zostały pokonane i będzie dziesiątki przywódców z całego świata.
 
Nasza sytuacja jest trochę inna Panie Prezydencie niż innych przywódców.
 
Prezydent RP: Nasza sytuacja jest inna ze względu być może na to, że w Polsce jesteśmy bardziej wrażliwi na historię, na pamięć i oczekujemy słusznie prawdy o tej przeszłości. Natomiast jeżeli chcemy na to patrzeć ze spokojem i właśnie nie być oskarżonym o to , że cierpimy na dość ciężką chorobę rusofobii, to trzeba po prostu z godnością być obecnym i mówić to co mówimy, uczcić tych, których należy uczcić 8 maja w Moskwie i trzeba brać udział w tych uroczystościach, bo to są uroczystości końca II wojny światowej.
 
Tak. Zbigniew Brzeziński jest oburzony tym, że jedzie z Panem gen. Jaruzelski do Moskwy.
 
Prezydent RP: Gen. Wojciech Jaruzelski został zaproszony jako jeden z kombatantów i jedzie w tej roli, tzn. ze mną jedzie bardzo wielu kombatantów, jeżeli mówimy ze mną, nie wiem czy leci tym samym samolotem czy innym samolotem, czy jaką będzie miał technikę podróży.
 
Jak mówi Zbigniew Brzeziński ostatni namiestnik sowiecki będzie w Moskwie obok Pana.
 
Prezydent RP: Ja już nie chcę ani komentować słów prof. Brzezińskiego, którego przecież cenię..
 
Wczoraj również krytykował Pana za to w CNN-ie.
 
Prezydent RP: Myślę, że jeśli z tego czynimy problem to niepotrzebnie, dlatego, że gen. Jaruzelski ma wszelkie moralne tytuły, żeby jako kombatant uczestniczyć w tych uroczystościach, jeżeli..
 
Ale jest też wielu kombatantów, którzy nie chcą uczestniczyć, ale też mają moralne prawo do tego.
 
Prezydent RP: To są ich indywidualne decyzje, natomiast ja nie znajduję w sobie jakiegokolwiek tytułu, żeby któremukolwiek z kombatantów mówić, że nie ma prawa w tym uczestniczyć, jeżeli on rzeczywiście na tym froncie był, jeżeli rzeczywiście brał udział, a ocena gen. Jaruzelskiego wiemy, że jest kontrowersyjna, można patrzeć na niego przez pryzmat stanu wojennego, można patrzeć przez pryzmat Okrągłego Stołu i tego procesu pokojowego.
 
’89 roku i tak dalej i tak dalej
 
Prezydent RP: Tak, ludzie są postaciami złożonymi, natomiast...
 
Widzę, że Panu to nie przeszkadza, nie czuje się Pan...
 
Prezydent RP: Ja chcę jasno powiedzieć, że w dyskusji historycznej na temat roli gen. Jaruzelskiego w Polsce ja jestem po stronie tych, którzy doceniają jego wysiłki i uważam, że saldo działalności Jaruzelskiego dla Polski jest pozytywne i doprowadził nas do pokojowej zmiany ustroju.
 
Co będzie oznaczało „nie” dla konstytucji, francuskie „nie” dla Polski.
 
Prezydent RP: To przede wszystkim będzie oznaczało kłopot dla Europy, dlatego, ze ta konstytucja jest w istocie napisana przez, w dużej mierze przez Francuzów, Giscard d’Estaigne, był szefem konwentu europejskiego. Francuzi sprzeciwiali się różnym propozycjom, jak choćby odwołania się do tradycji chrześcijańskich w preambule o co Polska walczyła do samego końca, Francuzi byli bardzo też za odejściem od zasad nicejskich.
 
To wiemy, ale co to będzie oznaczało dla Polski?
 
Prezydent RP: Zacznę od tego, że po pierwsze Francja gdyby powiedziała „Nie” ponosi ogromną odpowiedzialność za fakt, że przyjęła, że zaproponowała ten projekt traktatu i ostatecznie go odrzuciła. Więc myślę, że kłopot jest dla całej Europy, dla Francji a dla nas oznacza to zastanowienie się wraz z Europejczykami, co dalej ma być jak ta procedura ma dalej wyglądać.
 
A jeżeli będzie „nie” czy powinniśmy odłożyć referendum i w ogóle myśleć o referendum?
 
Prezydent RP: Ja myślę, że to będzie bardzo poważny argument, żeby zastanowić się co robić z referendum, bo gdyby się okazało, że odrzucenie przez Francję wymaga rozpoczęcia renegocjacji, to oczywiście, że polskie referendum powinno być przesunięte w czasie.
 
No i wtedy SLD nie ma pretekstu, że chce wyborów na jesieni, bo cały czas podpiera się referendum konstytucyjnym i wybory według Pana kiedy powinny być? W czerwcu czy na jesieni?
 
Prezydent RP: Ja o wyborach nie dyskutuję, moim zdaniem lepiej dla polskiej demokracji byłoby, gdyby wybory prezydenckie i parlamentarne były rozdzielone, nawet niedługim czasem kilkunastu, kilku tygodni, bo to jest jednak moment refleksji, można zobaczyć co się wydarzyło.
 
Dlaczego Pan nie może przekonać swoich kolegów z SLD do tego?
 
Prezydent RP: Ja myślę, że nawet problem kolegów z SLD jest mniejszy niż prawdziwa chęć posłów, którzy mówią, że chcą wcześniejszych wyborów, a nie przyjdą na głosowanie, tu trzeba zebrać 307 głosów.
 
Ale jak Pan doskonale wie, klucze leżą w SLD.
 
Prezydent RP: Nie, częściowo leżą w SLD i część SLD zapewne będzie głosowała za wcześniejszym terminem, natomiast trzeba zebrać 307 głosów, jak patrzyłem ostatnio na głosowania wydaje mi się, że te chęci skrócenia kadencji są bardziej na pokaz aniżeli naprawdę.
 
Panie Prezydencie Lew Rywin trafił dzisiaj za kratki.
 
Prezydent RP: Ja przyjąłem zasadę, że nie komentuję werdyktów niezawisłych sądów i myślę, że tak prezydent powinien postępować, to są niezawisłe sądy, władza sądownicza, ja reprezentuję władzę wykonawczą, nie mam nic w tej sprawie do powiedzenia.
 
A czy według Pana grupa trzymająca władzę, grupa, która wysłała Lwa Rywina powinna ponieść konsekwencje?
 
Prezydent RP: Ja się nie zgadzam przede wszystkim z przyjęciem, że to była grupa, to wymaga w moim przekonaniu jeszcze wyjaśnień, może przerwania milczenia przez samego Lwa Rywina, bo to dla mnie jest najbardziej zaskakujące, że nie bacząc na surowy wyrok on milczy. Jednak być może z czasem te sprawy można będzie precyzyjniej wyjaśnić, natomiast spiskową teorię grupy trzymającej władzę, ja osobiście nie wierzę.
 
Czyli Lew Rywin sam się wysłał?
 
Prezydent RP: Być może była to inicjatywa kogoś, jak mówię, tutaj byłby istotny głos samego Lwa Rywina, nie potrafię tu żadnej sensownej odpowiedzi udzielić, poza tym, że oczywiście był tam splot różnych interesów, każdy z uczestników tej historii miał coś na myśli, natomiast nie wierzę w żadną spiskową koncepcję.
 
Żal go Panu? To w końcu to Pana dobry znajomy.
 
Prezydent RP: Już z dobrą znajomością proszę nie przesadzać, Lwa Rywina znałem i ceniłem go jako naprawdę wybitnego producenta filmowego, zresztą jestem za tym, żeby ludzi oceniać w całości a nie tylko przez pryzmat jednego nawet bardzo złego wydarzenia. Otóż na pewno udział Lwa Rywina i propozycja, którą składał Agorze jest naganna, karalna i to się stało. Natomiast nie da się nie zauważyć, że Lew Rywin był twórcą, czy też współtwórcą, jako producent takich filmów jak i „Pianista” czy też „Lista Szindlera” więc też miejmy umiar w tych wszystkich ocenach i potępieniach, które formułujemy.
 
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.