przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Panie Prezydencie: Czy na taką okoliczność ma się dwa przemówienia przygotowane? Myśli Pan, że dzisiaj  kandydaci mieli dwa przemówienia przygotowane  na ten wynik wyborczy?
 
 
Prezydent RP: Zapewne – ponieważ można wygrać, można przegrać więc gdzieś tak w głowie te dwa przemówienia są przygotowane, choć chcę państwu powiedzieć, że sytuacja zwycięzcy i pokonanego jest radykalnie różna.  Tu nie ma co , ani łudzić się , ani udawać, ani opisywać piękniejszymi słowami. Po prostu zwycięzca jest jeden. I jeżeli te badania potwierdzą się, to chcę złożyć gratulacje Lechowi Kaczyńskiemu i życzyć, żeby był dobrym prezydentem.
 
 
Panie Prezydencie, jeżeli się potwierdzą , jak Pan powiedział , faktycznie tak wygląda, że wygra te wybory Lech Kaczyński  i Pan nie ukrywał, że to nie jest pański faworyt. Jak Pan myśli dlaczego Polacy chcieli właśnie takiego wyboru?
 
Prezydent RP: Ten wybór był bardzo blisko. Połowa mówi tak , nieco więcej niż połowa. Wydaje mi się, że zagrały tutaj elementy drobne. Ja bym bardziej ufał opiniom w studio:  czynnik poparcia choćby Andrzeja Leppera. Ta fałszywa moim zdaniem sprzeczność Polska liberalna , Polska socjalna, czarna kampania, aktywność sztabu. To co ja np. zauważyłem, iż na rzecz Lecha Kaczyńskiego pracował cały PiS, podczas gdy kampania Donalda Tuska robiła wrażenie kampanii bardziej indywidualnej , właściwie znaczących postaci Platformy tam nie było zbyt wiele. Ale to wymagałoby chyba analiz poważniejszych tak już na spokojnie. Dzisiejszy  wieczór temu nie służy. Bardzo okazało się zabiegiem słusznym schowanie się w cieniu Jarosława Kaczyńskiego, co jednak zdjęło zarzut, iż  bracia  działają wspólnie, choć ostatnie słowa wypowiedziane o tym wykonaniu zadania świadczą, że zadanie było wykonywane wspólnie.
 
 
Panie Prezydencie, chciałbym o jedną rzecz zapytać, czy Pan nie odbiera tego werdyktu jak trochę wotum nieufności dla siebie. Nie tylko dlatego, że dawał Pan wyraźnie do zrozumienia, że Donlad Tusk jest bliższym Panu kandydatem, ale także dlatego, że wizja prezydentury Lecha Kaczyńskiego jednak trochę jest zbudowana w kontrze do tej pańskiej wizji, do pańskiego sposobu uprawiania ....
 
 
Prezydent RP: Ja kocham dziennikarzy, choćby za to, że jeszcze dwa dni temu  mówili, że za mało wyraźnie popieram Donalda Tuska. Dzisiaj  okazuje się, że już bardzo wyraźnie, do tego stopnia, że Pan chce ogłosić, iż to ja przegrałem te wybory. Otóż nie.  Od momentu, w którym było jasne, iż przedstawiciel szeroko rozumianej formacji lewicowej, czy centrolewicowej  nie ma szans, a to się stało właściwie w momencie wycofania się Włodzimierza Cimoszewicza, to do tych wyborów podchodzę bardzo spokojnie. Gdyby pan mnie zapytał dzisiaj , po wyborach, czy wizja państwa reprezentowana przez Donalda Tuska jest mi bliższa – to odpowiadam:  tak. Mnie ta wizja państwa spokojniejszego, państwa,  które nie wkracza tak zdecydowanie w różne  dziedziny naszego życia i bez ogłaszania, nieskromnego w moim przekonaniu,  IV RP , jako celu i modelu , który chcemy realizować,  jest mi bliższa. Ona dzisiaj nie uzyskała większości, ale uzyskała bardzo wiele głosów . Nie odczuwam żadnej dyssatysfakcji, ani popłochu z tego względu, że wygrał ten czy drugi kandydat. Pan Donald Tusk  też wielokrotnie pokazywał, że chciałby w niektórych elementach prezydentury różnić się. Mogę być o tyle np. zadowolony, że wygrał Lech Kaczyński , bo przynajmniej będzie wiadomo, że będzie urzędował w tym samym pałacu, w którym urzędował Lech Wałęsa i ja. To są marginalne historie. Pytanie brzmi , jest zupełnie zasadnicze : jakim prezydentem będzie Lech Kaczyński, jak chce rzeczywiście szukać tej zgody , bo to, że on chce rozliczyć  to nie nowość, ale powiedział dzisiaj o zgodzie  w swoim wystąpieniu,  to  już jest ważny sygnał. ale tej zgody trzeba szukać  i niekoniecznie musi to być wyłącznie zgoda z Andrzejem Lepperem. Jest pytanie jak nowy prezydent da sobie radę z pewną niebezpieczną etykietą, która już została w świecie przyklejona do PiS-u może nawet bardziej  niż do Lecha Kaczyńskiego, czyli partii eurosceptycznej mówiąc najdelikatniej, nacjonalistycznej, co niektórzy niesłusznie w moim przekonaniu wypisują. To  jest już wiele bardzo praktyczny kwestii, na które musi być udzielona odpowiedź .
 
Czy Pan się podziewa szybkiego finału rozmów o rządzie ? Ten 31 października o którym Pan wspomniał  to jest realny termin na zaprzysiężenie nowego gabinetu
 
Prezydent RP: W tej chwili, może jeszcze nie jutro, bo jutro będzie dzień dla jednych sukcesu dla drugich leczenia ran . Na pewno tak – 31 , a najdalej , bo 1 listopada wkracza w ten terminarz, najdalej 2 listopada , a może nawet jak dobrze pójdzie nieco wcześniej finał rozmów koalicyjnych  powinien mieć miejsce.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.