| | |
A | A | A
Wtorek, 20 października 1998

Prezydent RP odznaczył Kanclerza Republiki Federalnej Niemiec Helmuta Kohla Orderem Orła Białego

20 października br. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski w uznaniu znamienitych zasług w rozwijaniu polsko - niemieckiej współpracy odznaczył Kanclerza Republiki Federalnej Niemiec dr. Helmuta Kohla Orderem Orła Białego. Gośćmi uroczystości w Pałacu Prezydenckim byli przedstawiciele najwyższych władz państwowych: Prezes Rady Ministrów Jerzy Buzek, Wicepremierzy Leszek Balcerowicz i Janusz Tomaszewski, Marszałek Sejmu Maciej Płażyński, członkowie Rady Ministrów, przedstawiciele Kościołów, osobistości świata polityki, kultury oraz członkowie Kapituły Orderu Orła Białego i ministrowie w Kancelarii Prezydenta RP. Podczas uroczystości prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: "Order Orła Białego symbolizuje polską niepodległość. Dziś po raz pierwszy w powojennej historii, Order Orła Białego zostaje wręczony przedstawicielowi narodu niemieckiego. To prawdziwy znak czasu - obecnego i nadchodzącego. Czas obecny to moment historycznego przełomu w stosunkach polsko-niemieckich. Czas nadchodzący oznacza, że już wkrótce spotkamy się razem jako sojusznicy w NATO, jako członkowie Unii Europejskiej. Ten Order, najwyższe odznaczenie Rzeczypospolitej Polskiej jest miarą naszego zaufania i szacunku do Pana, Panie Kanclerzu i wyrazem najwyższego uznania dla Pana zasług (...). W pańskich wyobrażeniach przyszłości naszego kontynentu Polska odgrywa znaczącą rolę. Współpraca polsko - niemiecka ważna jest bowiem nie tylko dla Polaków i dla Niemców, ale dla całej Europy. Dobrze zapamiętaliśmy Pańską opinię, że nie tylko Europa potrzebuje Polski, ale Polska - Europy. Także my sami, Polacy i Niemcy, potrzebujemy siebie nawzajem (...). Myśl o wspólnocie polskich i niemieckich losów jest obciążona pamięcią przeszłości. Skoro tak wiele uczyniliśmy już z obu stron dla przezwyciężenia trudnego dziedzictwa przeszłości, skoro usunęliśmy strach i osłabiliśmy siłę uprzedzeń, czas najwyższy zająć się tworzeniem i realizacją polsko - niemieckiego partnerstwa i współdziałania w perspektywie najbliższych lat i dziesięcioleci. Przyjazne sąsiedztwo, wspólne interesy i poczucie odpowiedzialności za przyszłość naszych społeczeństw i Europy muszą być podstawą naszej współpracy (...). Zwracamy się do Niemiec, do kręgów politycznych, gospodarczych, do opinii publicznej - o więcej zainteresowania, o więcej zaufania i o więcej zrozumienia dla Polski i dla poszukiwania naszych wspólnych celów. Jestem pewny, że je znajdziemy, wkrótce bowiem będziemy wspólnie odpowiadać za architekturę bezpieczeństwa na naszym kontynencie, za klimat i zaufanie w stosunkach międzynarodowych. Budowa nowego parterstwa przyszłości - to praktyczne zadanie dla polityków naszych krajów (...). Współzależność polskich i niemieckich losów jest dziś i będzie miarą wspólnej odpowiedzialności za Europę. Na spotkaniu prezydentów Europy Środkowej papież Jan Paweł II apelował o Europę wolności, równości, braterstwa i międzyludzkiej solidarności. Takiej właśnie wizji przyszłości poświęcił swą służbę publiczną Kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Pan Helmut Kohl. Jestem pewien, że taka wizja i taki cel mogą nas zbiżyć i polączyć". Dziękując za przyznane odznaczenie Kanclerz Federalny Helmut Kohl powiedział m.in: "Panie Prezydencie u mojej kolebki nie było napisane, że kiedyś w przyszłości będę miał zaszczyt stanąć przed Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, przed znanymi przedstawicielami świata politycznego i świata kultury pańskiego kraju, żeby otrzymać ten order. I dlatego bardzo serdecznie chciałbym podziękować za to wysokie odznaczenie. To uhonorowanie jest dla mnie również bodźcem, abym także w przyszłości, którą mam jeszcze przed sobą, pracować na rzecz tego celu. Na rzecz przyjaźni i partnerstwa pomiędzy naszymi narodami (...). Zjednoczenie Niemiec i zjednoczenie Europy to dwie strony tego samego medalu. Budowa domu europejskiego, o którym mówił Konrad Adenauer, nie ma sensu, jeśli nie będzie w nim Polski. Dla mnie to nie do pomyślenia, że granica Unii Europejskiej znajduje się na Odrze i Nysie. Unia bez Polski, byłaby kadłubem w każdej dziedzinie - historii, kultury, nauki. Chciałbym to głośno powiedzieć opinii publicznej Europy. Polska jest integralną częścią Europy i musi zająć należne jej miejsce. Zdaję sobie sprawę z tego, że musimy przezwyciężyć jeszcze wiele trudności. Nie mam prawa mieszać się do polityki wewnętrznej Polski i nie chcę tego robić, ale proszę mi wierzyć, że teraz otwiera się szansa przed Wami. A tam gdzie mogę pomóc chętnie tej pomocy udzielam. Powinniśmy wspólnie wykorzystać tę szansę z całą pasją naszego serca i rozumu. Chciałbym żebyśmy wspólnie powiedzieli młodemu pokoleniu Polaków i Niemców, że tworzony przez nas dom europejski jest podstawowym warunkiem pokoju i wolności na naszym kontynencie. To jest Wasza Europa, Wasze czasy, a Wy jesteście pierwszą generacją, która ma szansę przeżyć swoje życie w warunkach pokoju (...). WYSTĄPIENIE PREZYDENTA RP PODCZAS UROCZYSTOŚCI WRĘCZENIA KANCLERZOWI RFN HELMUTOWI KOHLOWI ORDERU ORŁA BIAŁEGO 20 PAŹDZIERNIKA 1998 ROKU Wielce Szanowny Panie Kanclerzu Federalny, Szanowni zebrani ! Order Orła Białego symbolizuje polską niepodległość. Ustanowiony w 1705 roku przez Augusta II, króla Polski i księcia elektora saskiego, był w wieku XX dwukrotnie przywracany. Suwerenna Polska z dumą wracała do swojego najcenniejszego symbolu. Po raz pierwszy - w roku 1921, ponownie w 1992. Dziś, po raz pierwszy w powojennej historii, Order Orła Białego zostaje wręczony przedstawicielowi narodu niemieckiego. To prawdziwy znak czasu - obecnego i nadchodzącego. Czas obecny to moment historycznego przełomu w stosunkach polsko - niemieckich. Czas nadchodzący już wkrótce spotkamy razem jako sojusznicy w NATO, jako członkowie Unii Europejskiej. Ten szczególny order, najwyższe odznaczenie Rzeczypospolitej Polskiej jest miarą naszego zaufania i szacunku do Pana, Panie Kanclerzu Federalny. Jest wyrazem najwyższego uznania dla Pana zasług. Witamy Pana Kanclerza Helmuta Kohla w Warszawie serdecznie i ze wzruszeniem. Witamy człowieka, który od 16 lat sprawuje urząd Kanclerza Republiki Federalnej Niemiec, czołowego polityka niemieckiej chrześcijańskiej demokracji, naszego niezawodnego przyjaciela. Jest Pan dla nas symbolem nowej epoki w kontaktach Polaków i Niemców. Wziął Pan udział w zupełnie innego rodzaju zjednoczeniu Niemiec niż to, które dokonało się w ubiegłym stuleciu - w zjednoczeniu dla demokracji, dla wolności i dla zgody z sąsiadami. Dzisiejsze Niemcy są autorem i adwokatem integracji europejskiej. W tym - szczerej życzliwości dla Polaków. W Pańskich, Panie Kanclerzu Federalny, wyobrażeniach przyszłości naszego kontynentu Polska odgrywa znaczącą rolę. Współpraca polsko - niemiecka ważna jest bowiem nie tylko dla Polaków i dla Niemców, ale dla całej Europy. Dobrze zapamiętaliśmy Pańską opinię, że nie tylko Europa potrzebuje Polski a Polska - Europy. Także my sami, Polacy i Niemcy, potrzebujemy siebie nawzajem. To jest nowy, współczesny, niemiecki punkt widzenia. Panie Kanclerzu Federalny! Myśl o wspólnocie polskich i niemieckich losów jest obciążona pamięcią przeszłości. Od ponad tysiąca lat łączy Polaków i Niemców bliskie sąsiedztwo. Historia nie szczędziła nam tragedii. Ale sąsiedztwo nasze nie było wyłącznie pasmem przemocy i cierpienia. Były też bliskie kontakty, wymiana duchowa, wiele momentów serdeczności i wzajemnego zrozumienia. Od zarania jesteśmy w jednej europejskiej wspólnocie kultury i cywilizacji. Warto o tym pamiętać, warto o tym przypominać. W listopadzie 1989 roku, powiedział Pan, nawiązując do mszy w Krzyżowej, znamienne słowa, że dokonane tam symboliczne polsko - niemieckie pojednanie nie było gestem rozumu, ale i serca. Rozum - TAK! O sercu nadal jednak zapomnieć nie możemy. Było ono ważne w roku 1989, pozostaje ważne dzisiaj, będzie ważne w nadchodzących latach. Polityki nie można sprowadzić do gestów i do emocji. Wiemy jednak, jak bardzo czasem są one niezbędne. Zwłaszcza jak potrzebne i jak pomocne były w stosunkach między Polakami i Niemcami. Zrodziły one u rządzących, u całej klasy politycznej naszych krajów, poczucie moralnego obowiązku. Umocniły odpowiedzialność polityków za losy narodów w wymiarze historycznym. Dlatego wspominamy dokonania Pańskich poprzedników - ich determinację, odwagę i dobrą wolę. Pamiętamy zwłaszcza nową politykę wobec Polski Willy Brandta i jego gest przed pomnikiem Bohaterów Getta Warszawskiego. Nie zapominamy słów biskupów polskich "przebaczamy i prosimy o wybaczenie". Pamiętamy o politycznym testamencie Konrada Adenauera, który zostawił swym następcom zadanie pojednania z Polską. Zapadło nam w pamięć przejmujące, przemówienie Prezydenta Republiki Federalnej Romana Herzoga wygłoszone w 50 - lecie Powstania Warszawskiego. To, co dla nas szczególnie ważne: poczucie odpowiedzialności za kształt stosunków z Polską jest dziś wspólne dla wielkich, historycznych niemieckich partii. Panie Kanclerzu Federalny! Skoro tak wiele uczyniliśmy już z obu stron dla przezwyciężenia trudnego dziedzictwa przeszłości, skoro usunęliśmy strach i osłabiliśmy siłę uprzedzeń, czas najwyższy zająć się tworzeniem i realizacją polsko - niemieckiego partnerstwa i współdziałania w perspektywie najbliższych lat i dziesięcioleci. Te wielkie rzeczy, które między Polską i Niemcami zostały dokonane i te wielkie słowa, które zostały powiedziane, zobowiązują nas, abyśmy nie ulegali rutynie. Nie możemy dopuścić do osłabienia temperatury naszych kontaktów. Nie wzajemne lęki, rozrachunki czy pretensje powinny być motywacją do aktywności. Przyjazne sąsiedztwo, wspólne interesy i poczucie odpowiedzialności za przyszłość naszych społeczeństw i Europy muszą być podstawą naszej współpracy. Zauważamy Pańskie, Panie Kanclerzu, szczególne, pełne życzliwości zrozumienie dla naszych aspiracji i dążeń europejskich i euroatlantyckich. Jesteśmy wdzięczni za Pańskie poparcie dla rozszerzenia NATO i Unii Europejskiej o Polskę. Dla nas, dla naszej przyszłości to kwestie zasadnicze. Będziemy pamiętać Pana osobiste zaangażowanie w tych sprawach. Dzisiaj myślimy i mówimy w Polsce nie tylko o naszym przyszłym członkostwie w NATO i Unii. Coraz częściej zastanawiamy się, jaka będzie nasza rola w tych strukturach, jakie spadną na nas obowiązki, co będziemy proponować, z kim przede wszystkim współdziałać. Jak sądzę, obecność Polski w NATO i UE oznaczać będzie więcej możliwości współpracy polsko - niemieckiej. Potrzebna zatem jest nowa jakość polsko - niemieckiego partnerstwa. Dlatego też już dziś zwracamy się do Niemiec, do kręgów politycznych, gospodarczych, do opinii publicznej - o więcej zainteresowania, o więcej zaufania i o więcej zrozumienia. O poszukiwanie wspólnych celów. Jestem pewien, że znajdziemy ich niemało. Już bowiem wkrótce będziemy wspólnie odpowiadać za architekturę bezpieczeństwa na naszym kontynencie, za klimat i zaufanie w stosunkach międzynarodowych przynajmniej na obszarze Europy Środkowej i Wschodniej. Między innymi, jak sądzę, przedmiotem naszego wspólnego zainteresowania będzie taka realizacja ładu z Schengen, aby nie powstała ?twierdza Europa? z nową żelazną kurtyną na wschodniej granicy Polski. Razem, musimy pomóc naszym wschodnim sąsiadom, zwłaszcza Ukrainie, na drodze stabilizacji i reform. Budowa nowego partnerstwa przyszłości - to praktyczne zadanie dla polityków naszych krajów. Nie ukrywam, że w tej sprawie bardzo liczymy na Pański, Panie Kanclerzu, autorytet, na Pańską niewyczerpalną energię. Mam nadzieję, że zachowa Pan bliski i przyjazny stosunek do Polski, że również w przyszłości nadal będziemy mogli liczyć na Pana życzliwość. Panie Kanclerzu Federalny, Panie i Panowie! Współzależność polskich i niemieckich losów jest dziś i będzie miarą wspólnej odpowiedzialności za naszą przyszłość i za przyszłość Europy. Papież Jan Paweł II, mówił przed rokiem w Gnieźnie na spotkaniu prezydentów Europy Środkowej, że nasz kontynent związany jest więziami solidarności. Apelował o Europę wolności, równości, braterstwa, międzyludzkiej solidarności i miłości. Takiej właśnie wizji przyszłości poświęcił swą służbę publiczną Kanclerz Republiki Federalnej Pan Helmut Kohl. Jestem pewien, że taka wizja i taki cel mogą nas zbliżyć i połączyć. Wszystkich i zawsze! Wystąpienie Helmuta Kohla podczas odznaczenia Orderem Orła Białego przez Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego 20 października 1998 roku Panie Prezydencie, panie Marszałku Sejmu, panie Premierze, Wielce Szanowne Panie i Panowie. Jest to dla mnie wzruszająca chwila. Daleko od moich obowiązków służbowych przemawiam tutaj do państwa, nie jako Kanclerz Federalny, lecz tylko jako Helmut Kohl, jako Niemiec, który urodził się w 1930 roku, który miał 9 lat w 1939 roku, wtedy kiedy wybuchła wojna, który miał 15 lat pod koniec wojny. Helmut Kohl jako uczeń, jako student, jako działacz polityczny przez te wszystkie lata miał przed sobą tę gwiazdę, którą się kierował. Tą gwiazdą jest Europa. Panie Prezydencie U mojej kolebki nie było napisane, że kiedyś w przyszłości będę miał zaszczyt stanąć przed Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, przed znanymi przedstawicielami świata politycznego i świata kultury pańskiego kraju, żeby otrzymać ten order. Dlatego bardzo serdecznie chciałbym podziękować za to wysokie odznaczenie. To uhonorowanie jest dla mnie jest również bodźcem, abym w przyszłości, którą mam jeszcze przed sobą, pracować na rzecz tego celu. Na rzecz przyjaźni i partnerstwa pomiędzy naszymi narodami. Wielu z państwa wie, że pochodzę z regionu niedaleko od granicy francusko-niemieckiej, gdzie robiliśmy odpowiednie doświadczenia na przestrzeni historii. Mniej więcej 30 km od mojego domu stoi zamek w Hambach. Tam w 1832 roku zbierali się francuscy, niemieccy i polscy studenci. Hasło, które zostało wtedy brzmi "Bez wolności Polski nie ma wolności Niemiec, nie ma pomyślności dla narodów europejskich". Sądzę, że więcej chyba tutaj nie muszę dodawać. Odbyliśmy daleką drogę od tamtego dnia do dnia dzisiejszego. To były lata gorzkich sporów. Wiele strasznego się wydarzyło. I teraz Panie Prezydencie mamy niecałe 2 lata do końca naszego stulecia i my przekroczymy próg nowego wieku, nawet nowego 1000-lecia. W żadnym wypadku nie chcemy zapominać o historii, o gorzkich doświadczeniach tej historii. Ale każdy może to bardzo wyraźnie odczuwać. My przejdziemy teraz przez ten próg w zupełnie innych czasach. Nie tylko zmienia się wiek. Cały świat w sposób dramatyczny się zmienia. Czy to nam odpowiada, czy też nie. On się zmienia, więc musimy i chcemy kroczyć wspólnie tą drogą przed nami. W ciągu ostatnich 9 lat odbyliśmy drogę, której jeszcze na początku lat 80-tych nikt nie był w stanie sobie wyobrazić. W dniu 9 listopada 1989 roku byłem po raz pierwszy gościem w Państwa kraju, aby rozmawiać z demokratycznie wybranym rządem polskim i aby powziąć konkretne decyzje. A wtedy, kiedy złożyłem tutaj w Warszawie wizytę oficjalną upadł mur berliński. Mur berliński upadł między innymi dlatego, że tutaj w Polsce ta wola wywalczenia wolności była niezłomna. Kiedy wieczorem tego dnia 9 listopada powiedziałem, że muszę wrócić do Berlina wielu w Warszawie myślało wtedy, teraz on opuszcza Polską i nigdy nie wróci. Wtedy powiedziałem - ja natychmiast chcę wrócić i zaledwie w kilka dni później podpisaliśmy z Tadeuszem Mazowieckim wspólne oświadczenie niemiecko-polskie. To było więcej niż jakiś tam papier, dokument. Ten dokument wyrażał wolę nowego początku, nowej jakości w naszych stosunkach a podstawowa idea zawsze była ta sama, stosunki pomiędzy naszymi narodami, Niemcami i Polakami. Ale wtedy już byliśmy świadomi tego, że teraz i dzisiaj musimy zacząć budowę tego domu europejskiego. To było zdanie Konrada Adenauera, które w moim życiu politycznym było bardzo ważne. Zjednoczenie Niemiec i zjednoczenie Europy to są dwie strony tego samego medalu i to zdanie nie ma sensu, jest bezsensowne, jeśli nie ma w tym Polski. Dla mnie to nie jest do pomyślenia, że granica UE znajduje się na Odrze i Nysie, a UE bez Polski to byłoby kadłubem pod kątem historii, pod względem kultury, osiągnięć nauki, badań naukowych, we wszystkich dziedzinach. Ja chciałbym to głośno powiedzieć pod adresem opinii publicznej Europy. Zaledwie kilka lat temu powiedziałem, że Europa bez Hiszpanii i Portugalii jest kadłubem i to się zgadza. Ale tak samo się zgadza i chciałbym to powiedzieć moim s
Poleć znajomemu