| | |
A | A | A
Czwartek, 30 września 2004

Udział Prezydenta RP w finale konkursu "Primus Inter Pares"

30 września 2004 roku w Belwederze Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w finale ogólnopolskiego konkursu „Primus Inter Pares” Konkurs „Primus Inter Pares” to jedno z najpoważniejszych i bezprecedensowych przedsięwzięć akademickich w skali kraju. Jego geneza sięga początków wolnego ruchu studenckiego w Polsce, czyli połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Pomysłodawcą i organizatorem konkursu jest Zrzeszenie Studentów Polskich. Konkurs organizowany jest dla najlepiej uczących się i najaktywniejszych społecznie studentów. Kandydat na „pierwszego wśród równych” musi legitymować się wysoką średnią ocen, znajomością języków obcych, działalnością na rzecz środowiska akademickiego, publikacjami naukowymi, aktywnym udziałem w konferencjach i seminariach naukowych, jak również poparciem władz macierzystej uczelni. Przez lata w szranki konkursu stawali studenci wyróżniający się nieprzeciętnymi zdolnościami i umiejętnościami. Według szacunków ZSP co roku o miano „pierwszego wśród równych” walczy klika tysięcy studentów. Podczas uroczystości Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wręczył listy gratulacyjne i statuetki laureatom konkursu. Zwycięzcą konkursu „Primus Inter Pares” w roku 2004 został Bartosz Karaszewski student dwóch kierunków: integracji europejskiej i współpracy transgranicznej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim oraz edukacji teatralnej w Studium Animatorów Kultury w Gdańsku, absolwent Wydziału Lekarskiego na gdańskiej Akademii Medycznej, wielokrotny stypendysta, uczestnik kilku międzynarodowych projektów badawczych, zna język angielski, włoski, niemiecki i łaciński. Zwracając się do zebranych Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Chcę Wam serdecznie pogratulować tego sukcesu i powiedzieć, że dzisiejsza uroczystość ma kilka symbolicznych wymiarów. Po pierwsze dlatego, że odbywa się w Belwederze – miejscu, które dla polskiej historii jest ważne, zapisane wielkimi i dramatycznymi wydarzeniami. Belweder był miejscem, gdzie młodzi ludzie-podchorążowie przepędzali rosyjskiego napastnika w czasie Powstania Listopadowego. To było miejsce gdzie mieszkali pierwsi Prezydenci Rzeczypospolitej po 1918 roku. Później mieszkał tutaj Marszałek Piłsudski, to tu przeżył ostatnie swoje chwile. Po wojnie było to miejsce gdzie urzędowała Rada Państwa. W tej zamierzchłej historii, którą przywołaliście w swojej prezentacji to właśnie w Belwederze były wręczane nagrody Primus Inter Pares przez kolejnych Przewodniczących Rady Państwa. Chcę również powiedzieć, że w 1976 roku należałem do grona, który taką nagrodę otrzymał. Po drugie, to są pierwsi laureaci konkursu Primus Inter Pares w Polsce, która jest obecna w Unii Europejskiej. Wszyscy, którzy byli przed Wami byli, można powiedzieć, w innych epokach nagradzani. Wy jesteście pierwszą grupą laureatów, którzy są nie tylko równi wśród równych i najlepsi spośród studentów polskich, ale którzy już muszą podjąć tę wielką międzynarodową konkurencję jaka wynika z naszej obecności w strukturach UE. I kiedy czytałem krótkie notki o każdym z Was to muszę powiedzieć, że to jest właśnie dowód jak młode pokolenie jest przygotowane do tego, aby dawać sobie radę w nowej Europie i budować to, na czym nam najbardziej zależy – silną Polskę w silnej Europie. Większość z Was ma za sobą i staże, i praktyki zagraniczne, mówicie wszyscy po angielsku, a wielu z Was mówi w tak pięknych językach, ale mało zrozumiałych jak duński. To naprawdę wszystko wzbudza mój szacunek, ale też wierzę, że dla polskiej opinii publicznej jest wielką nadzieją, że oto dojrzewa i kształci się w Polsce młode pokolenie, które zna Europę, które czuje się w niej jak w swoim własnym domu, które jest przygotowane w sensie wiedzy, edukacji, a jeszcze dodatkowo ma tę szczególną wrażliwość, którą zdobywacie poprzez różnego rodzaju działania społeczne także w Zrzeszeniu Studentów Polskich. Gratuluję więc Wam tego co już osiągnęliście i proszę, nie spoczywajcie na laurach. Ta nagroda powinna być absolutnie pierwszą z wielu, które jeszcze uzyskacie w przyszłości. To do Waszego pokolenia należał będzie decydujący głos – jak ta Polska za lat 10,15,20 będzie postrzegana w Europie, ile będzie znaczyć, na ile będziemy nie tylko potrafili swoje problemy rozwiązać tu nad Wisłą, ale na ile będziemy mogli i będziemy wnosili szczególne wartości do wspólnoty europejskiej takie jak najwybitniejsza wiedza, kultura, aktywność społeczna, solidarność społeczna, umiejętność rozwiązywania wielkich problemów nie tylko tych naukowych, ale tych, które są rezultatem wielu trudnych procesów, czy to gospodarczych czy politycznych. I ostatnia uwaga. Polska przeżywa wielki boom edukacyjny. My mamy w tej chwili na różnych uczelniach ponad 2 miliony studentów, w Waszym konkursie uczestniczyło trzy tysiące, 118 szkół. To są wszystko wskaźniki dobre, ale jeszcze w moim przekonaniu nie wystarczające. To powinno być dalej rozwijane i tu się zwracam do kolegów z Zrzeszenia Studentów Polskich – powinniśmy uczynić wszystko, żeby tych uczelni wyższych było jak najwięcej i tych studentów, którzy czerpią radość z tego, że się dobrze uczą było też dużo więcej. Chorobą na którą cierpi nie tylko Polska, ale wiele krajów, może bardziej nawet europejskich niż poza Europą, to jest właśnie zgoda na przeciętność. To jest zgoda na taką średniość, co moim zdaniem jest bardzo ryzykowne w dłuższym czasie. Dlatego, że dzisiaj trzeba być aktywnym, konkurencyjnym, trzeba starać się być lepszym. Musi być ciśnienie na uczelniach wyższych aby kształcić się lepiej, żeby to nie było tylko zaliczanie punktów, testów, zdobywanie odpowiednich tytułów, ale żeby za tym szła rzeczywiście wiedza, która będzie Waszą skuteczną bronią w świecie XXI wieku. Przeczytałem wczoraj artykuł, który wydaje mi się przesadzony, ale liczę, że ze strony Ministerstwa Edukacji, że strony środowisk naukowych będzie przynajmniej analiza tego i próba polemiki. Oto bardzo wiarygodny polski tygodnik „Polityka” mówi o obniżaniu się poziomu polskich uczelni. Ja nie mam przekonania czy tak jest, więcej: jestem pewny, że kilka co najmniej polskich uczelni mieści się w czołówce europejskiej, ale żadnego z takich sygnałów lekceważyć nie wolno. To musi być sprawdzone. Myśmy przeprowadzili pewne niezbędne działania aby nie zaniżać poziomu, to była słynna komisja akredytacyjna, która potwierdza uprawnienia uczelni prywatnych i publicznych do kształcenia na poziomie wyższym, nadawania stopni naukowych, itd. Być może to nie jest jeszcze wystarczające, ale chciałbym aby ktoś przeprowadził taką poważną analizę jak to naprawdę wygląda, bo my mamy powody cieszyć się z tych 2 milionów studentów. Ja często mówię tak, że gdyby nawet przyjąć, że nie wszędzie kształcenie jest na najwyższym poziomie to fakt, że ci ludzie się kształcą, a nie stoją po zasiłki dla bezrobotnych, czy nie tracą czasu w różnych mało istotnych zajęciach ma swój najgłębszy sens. Ale ten sygnał mówiący o tym, że w ostatnich latach trochę ten poziom obniża się traktuję poważnie i jak mówię apeluję do rządu, aby tym też się zająć, bo nie powinniśmy tracić tego co może być polskim wyróżnikiem w Europie. Tak się składa, że nam będzie trudno szybko stać się potęgą gospodarczą, będziemy krajem, który rozwija się gospodarczo i będzie dołączał do tej średniej europejskiej, ale jest kilka dziedzin gdzie Polska jest bliżej Europy, a nawet można powiedzieć tego poziomu wysokiego w Europie, a może nawet jest w czołówce. Na pewno jest to kultura, którą reprezentuje tutaj Pan Minister Kultury Waldemar Dąbrowski, który z dumą stwierdził, że budżet na następny rok będzie najlepszym budżetem dla polskiej kultury w historii i on jako minister ma powód do radości. Ja natomiast mu tylko dodam pewną uwagę, że największe dzieła artystyczne powstawały głównie w biedzie i z protestu, ale też doceniam to, że gdyby nie było wybitnych i hojnych mecenasów to też wielu dzieł by nie było. Więc chcę pogratulować Panu Ministrowi Dąbrowskiemu, że jako przedstawiciel rządu staje się takim dobrym mecenasem dla polskiej kultury. To jest naprawdę ważne. I druga dziedzina-powinniśmy trzymać się poziomu dobrego europejskiego. To jest nauka i edukacja, bo w innych sprawach to będzie wymagało bardzo wielu lat. Tutaj nie możemy stracić niczego z tego potencjału, którym już dysponujemy. Belweder stoi otworem dla najlepszych polskich studentów, wierzę, że otwieramy nową tradycję tych spotkań. Życzę Wam pomyślności, życzę Wam żeby to była dobra zachęta i żebyście nie uznali, że coś już się sfinalizowało. Głównemu laureatowi życzę i dalszych sukcesów i szerokiej drogi. Gratuluję Wam serdecznie. Cieszę się, że mamy dobrych studentów w Polsce, cieszę się, że tak właśnie lokujecie swoje ambicje i wierzę, że jesteście tymi ludźmi, którzy doprowadzą do realizacji wielkiej, historycznej idei – silnej Polski w silnej Europie.
Poleć znajomemu