przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 29 listopada 2014

Prezydent: Polska i Japonia są sobie bliskie

  |   Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie

Polska i Japonia są sobie bliskie, bo modernizują się, nie tracąc kontaktu ze swoją tradycją i kulturą – mówił prezydent Bronisław Komorowski, który wraz z małżonką uczestniczył w sobotę w obchodach 20-lecia Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie.

 

Prezydent ocenił, że polska fascynacja Japonią wynika trochę z podobieństwa historii obu krajów, a trochę z marzeń Polaków, które w stanie wojennym wyraził Lech Wałęsa, mówiąc o budowaniu w naszym kraju „drugiej Japonii”.

 

- Mówiąc o tym, że chcielibyśmy odnosić się do wzorca kraju, który odniósł sukces poprzez głęboką modernizację, ale w naszym przekonaniu także w oparciu o utrzymanie kontaktu z własną kulturą i tradycją – zaznaczył Bronisław Komorowski.

 

- Myślę więc, że cząstką tej polskiej fascynacji Japonią jest i nasze dążenie do modernizacji kraju, do jego unowocześniania, rozbudowywania wzrostu jego znaczenia bez utraty kontaktu i szansy na korzystanie ze źródła siły, jakim jest zawsze tradycja i własna narodowa kultura - podkreślił prezydent.

 

Jak zaznaczył, jubileusz krakowskiego muzeum wpisuje się w obchody 25-lecia polskiej wolności. - To niezwykłe miejsce żyje, to niezwykłe miejsce oddziałuje na polską wyobraźnię, to niezwykłe miejsce jest cząstką naszej modernizującej się ojczyzny – mówił Bronisław Komorowski.

 

Przypomniał, że 20 lat temu w Polsce toczyła się dyskusja, czy tak nowoczesny budynek może zostać usadowiony naprzeciwko Wzgórza Wawelskiego, „tej skarbnicy naszej historii i tradycji narodowej”.

 

 

- Dzisiaj, jak patrzy się na Kraków (…) to widać, że tu w pobliżu Mangghi powstało wiele bardzo ambitnych budynków, ambitnej architektury. Dziś widać, że i polska historia sąsiaduje z nowoczesnością, nowoczesnym wyrazem architektonicznym, że to wychodzi na dobre dla nas wszystkich - ocenił prezydent.

 

Przypomniał, że Para Prezydencka miała gościć na jubileuszu w Krakowie w drodze powrotnej z oficjalnej wizyty w Japonii. - Nie wyszło z tą wizytą, bardzo tego żałujemy, ale przynajmniej mamy małą rekompensatę, że trafiliśmy tutaj do krakowsko-polskiej Japonii – dodał Bronisław Komorowski.

 

Akie Abe, żona premiera Japonii Shinzo Abe powiedziała podczas uroczystości, że marzenie Andrzeja Wajdy zmaterializowało się w Krakowie w postaci „błyszczącego klejnotu, jakim jest muzeum Manggha”. - Mimo, że dzieli nas ogromna odległość, są elementy, które przybliżają nasze kraje i czynią je sobie coraz bliższymi - zaznaczyła.

 

Określenie świętującego 20-lecie muzeum - "Manggha" - pochodzi od pseudonimu Feliksa Jasieńskiego (1861-1929), krytyka i kolekcjonera sztuki. Pseudonim Jasieński zaczerpnął z tytułu zbioru drzeworytów japońskiego artysty Katsushikiego Hokusaiego.

Jasieński marzył o stworzeniu przestrzeni, w której wystawiałby swoją japońską kolekcję liczącą 6,5 tys. eksponatów. Z braku miejsca, przed powstaniem Mangghi zbiór Jasieńskiego rzadko był prezentowany. W 1944 r. ekspozycję w Sukiennicach zobaczył 19-letni Andrzej Wajda i się nią zafascynował.

 

Wajda w 1987 r. został drugim w historii laureatem Nagrody Kyoto, przyznanej przez Japońskie Stowarzyszenie Krytyków Filmowych. Reżyser przekazał nagrodę w wysokości blisko 400 tys. dolarów na budowę Mangghi. Pieniądze zbierała także założona przez niego w 1988 r. Fundacja Kyoto-Kraków - jej japoński oddział zebrał 1,5 mln dolarów, Związek Kolejarzy Wschodniej Japonii ofiarował milion dolarów, a japoński rząd trzy miliony dolarów.

 

Budowę centrum rozpoczęto w lipcu 1993 r. według projektu światowej sławy architekta Araty Isozakiego. Dwukondygnacyjny budynek w kształcie fali, położony nad Wisłą naprzeciw Zamku Królewskiego na Wawelu, został uroczyście otwarty 30 listopada 1994 r. w obecności członków cesarskiej rodziny japońskiej i ówczesnego prezydenta RP Lecha Wałęsy.

 

Centrum Manggha przez dziesięć lat było oddziałem Muzeum Narodowego w Krakowie, prezentując kolekcję japońską Feliksa Mangghi Jasieńskiego. W 2005 roku zostało usamodzielnione, a dwa lata później otrzymało status placówki muzealnej. Zbiory, dla których wzniesiono budynek, zostały ostatecznie przejęte przez muzeum w depozyt.

 

Przez 20 lat działalności placówka rozwinęła różnorodną działalność. Jest miejscem wystaw dawnej i współczesnej sztuki japońskiej, prowadzone są tu zajęcia z języka japońskiego, w których uczestniczy ok. stu osób, warsztaty parzenia herbaty, kaligrafii, lekcje układania kwiatów, organizuje się obchody świąt japońskich. Działa tutaj także kawiarnia – miejsce towarzyskich spotkań krakowian oraz sklep z asortymentem japońskim. (PAP, inf. własna)

Lokalizacja

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.