przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 27 stycznia 2011

Prezydent: Pamięć o wojnie to też zobowiązanie do życia

Prezydenci Niemiec i Polski w Oświęcimiu
Prezydenci Niemiec i Polski w Oświęcimiu
Prezydenci Niemiec i Polski w Oświęcimiu
Prezydenci Niemiec i Polski w Oświęcimiu
Prezydenci Niemiec i Polski w Oświęcimiu

Prezydenci Polski Bronisław Komorowski i Niemiec Christian Wulff spotkali się z młodzieżą z obu krajów w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu. W spotkaniu wzięli też udział byli więźniowie Auschwitz.

 

- To straszne doświadczenie, jakim jest wojna, nie zwalnia z wiedzy i z potrzeby przeżywania; to też zobowiązanie do życia, do tego, by budować świat piękny i radosny - zwracał się do młodzieży prezydent Bronisław Komorowski w czasie spotkania z okazji 66. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz.

 

Podczas czwartkowego spotkania w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu z okazji 66. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz prezydent wspominał rozmowy o wojnie ze swoim ojcem i jak bardzo te rozmowy przewartościowały jego stosunek do wojny.

 

- Pamiętam moją rozmowę z moim ojcem, który stracił (...) w czasie wojny brata rozstrzelanego w Wilnie, gdy jako 16-letni uczestnik polskiej konspiracji niepodległościowej w Wilnie był rozstrzelany przez Litwinów na rozkaz (...) wyroku niemieckiego - mówił.

 

- Kiedy szliśmy z moim tatą, trzymałem go za rękę i patrzyłem w niego jak w obraz i byłem absolutnie przekonany, że był najdzielniejszym żołnierzem, że pewnie pomścił śmierć swojego własnego brata wielokrotnie. Zadałem pytanie, typowe dla mojego pokolenia, zadałem je z głębokim przeświadczeniem, że wiem, jaka będzie odpowiedź: "a ilu Niemców ty zabiłeś?". Spodziewałem się, że padnie jakaś wielka liczba (...) Pamiętam to uczucie, kiedy ojciec aż stanął, trzymał mnie za rękę, spojrzał na mnie i mówi: "wiesz, mam nadzieję, że żadnego" - wspominał prezydent.

 

Bronisław Komorowski podkreślał, że to był ten moment, w którym sam też musiał dokonać przewartościowania swojego stosunku do wojny, do tego wszystkiego, co wojna przyniosła jego pokoleniu. - Wojna to straszliwe wyniszczenie wiary w ludzi w ludzkość, w kulturę, cywilizację - także w moim pokoleniu - powiedział.

 

- Te straszne doświadczenia nie zwalniają z wiedzy i z potrzeby przeżywania; stanowią jednocześnie zobowiązanie do lepszego i bardziej radosnego życia - mówił prezydent Komorowski, zwracając się do młodzieży.

 

- Kiedyś pytano po wojnie, czy po doświadczeniu II wojny światowej, po doświadczeniu ludobójstwa, po doświadczeniu Auschwitz jest w ogóle możliwe tworzenie filozofii, pisanie poezji, malowanie radosnych obrazów - myśmy sobie też to pytanie zadawali. Mam nadzieję, że pokolenie moich dzieci już takich dylematów nie ma, że wie, że trzeba wiedzieć o tym, że świat bywa zły i okrutny, ale trzeba również budować świat piękny, mądry i dobry - podkreślił prezydent.

 

Po zakończeniu spotkania z młodzieżą Prezydenci Polski i Niemiec oddali hołd ofiarom niemieckiego obozu Auschwitz i złożyli wieńce pod ścianą straceń na dziedzińcu bloku 11 w byłym Auschwitz I. Bezpośrednio przed tą uroczystością politycy wspólnie z byłymi więźniami przeszli poobozowymi alejami spod bramy z napisem "Arbeit macht frei".

 

(PAP)


 

Lokalizacja

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.