przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 13 listopada 2012

Prezydent: Dla Polski zasadnicza struktura budżetu UE

Spotkanie Prezydenta RP z Przewodniczącym Rady Europejskiej   |   Spotkanie Prezydenta RP z Przewodniczącym Rady Europejskiej Spotkanie Prezydenta RP z Przewodniczącym Rady Europejskiej

Choć sam problem cięć budżetu UE na lata 2014-2020 jest bolesny i trudny do zaakceptowania, dla Polski zasadniczą sprawą jest struktura cięć w wydatkach - powiedział prezydent Bronisław Komorowski po spotkaniu z szefem Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem w Brukseli.

 

Prezydent zaznaczył, że w całej UE trwa także polska "batalia w kwestiach budżetowych", również w kwestii "zasad tworzenia i rozdzielania budżetu w trudnych realiach kryzysu". - Już wiadomo, że zostanie przedstawiony przez przewodniczącego Rady projekt (...), który zakłada stosunkowo wysoki poziom cięć i ograniczeń - powiedział. Dodał, że w trakcie wtorkowej rozmowy z Van Rompuyem podkreślał, że "aczkolwiek sam problem cięcia jest bolesny i trudny do zaakceptowania, dla Polski sprawą zasadniczą jest struktura cięć w wydatkach unijnych". Zobacz także: Prezydent z dwudniową wizytą w Belgii

 

- Chodzi nam o to, aby utrzymać te wszystkie mechanizmy finansowania, które przyczyniają się do wzrostu gospodarczego, do rozwoju krajów, które muszą dogonić pozostałe, wyżej rozwinięte kraje unijne. Do takiej kategorii zalicza się Polska - powiedział. Dodał, że odniósł wrażenie, iż Polska może liczyć na zrozumienie także w odniesieniu do przyszłych decyzji dotyczących ścisłego wiązania poziomu korzystania z funduszy UE z PKB poszczególnych krajów.

 

- Polska kładzie szczególny nacisk na uratowanie poziomu funduszu spójności, bo to jest fundusz prorozwojowy. Rozumiemy i wspieramy potrzebę tworzenia funduszy ratunkowych, ale wydaje się, że Unia Europejska musi myśleć o tym, że Polska jest w perspektywie nie tak znowu odległej krajem, który dzięki własnej pracy, ale i funduszom europejskim, stanie się płatnikiem netto budżetu europejskiego i im szybciej to się stanie, tym lepiej dla wszystkich. Ale żeby mogło stać się jak najszybciej, Polska musi w dalszym ciągu korzystać z prorozwojowych mechanizmów finansowania, np. właśnie z funduszu spójności - argumentował prezydent.

 

W rozmowie z szefem Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem prezydent Bronisław Komorowski zwrócił także uwagę, że wynik wyborów parlamentarnych na Ukrainie to dowód sukcesu postaw proeuropejskich w tym kraju. Zdaniem prezydenta otwarcie perspektywy zbliżania Ukrainy z UE powinno oznaczać także postęp reform wewnętrznych.

 

Po spotkaniu z Van Rompuyem Bronisław Komorowski powiedział dziennikarzom, że przedstawił szefowi Rady Europejskiej swój pogląd na sytuację powyborczą na Ukrainie. Jak zaznaczył, w rozmowie podniósł "mało dostrzegany i mało wylansowany fakt, że wynik wyborczy na Ukrainie musi być czytany jako absolutny sukces postaw proeuropejskich na Ukrainie".

 

Prezydent zwrócił uwagę, że poza komunistami właściwie wszystkie partie polityczne, które weszły do ukraińskiego parlamentu, w kampanii wyborczej deklarowały wolę dążenia do integrowania Ukrainy ze światem zachodnim.

 

- To był ten element (...) daleko idącego wspólnego zainteresowania i wspólnoty poglądów na kwestię relacji UE i Ukrainy po wyborach - podkreślił.

 

Jednocześnie Bronisław Komorowski wyraził przekonanie, że "ewentualne ponowne otwarcie perspektywy zbliżania Ukrainy do UE "powinno oznaczać również postęp w zakresie reform wewnętrznych, m.in. "w wymiarze sądownictwa, prokuratury, procesów karnych i tych wszystkich spraw, które się wiążą z niepokojącymi zjawiskami na Ukrainie".

 

W opinii prezydenta można ze sobą połączyć dwa procesy: zbliżanie się do momentu podpisania i ratyfikowania umów stowarzyszeniowych oraz rozwiązywanie wewnętrznych trudności w ustroju ukraińskiego państwa. (PAP)

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.