przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 14 lipca 2013

Upamiętnienie Polaków zabitych w Kisielinie

  |   Kisielin na Ukrainie - Prezydent RP składa wieniec na mogile Polaków zamordowanych przez oddział UPA 11 lipca 1943 roku Kisielin na Ukrainie - Prezydent RP składa wieniec na mogile Polaków zamordowanych przez oddział UPA 11 lipca 1943 roku Kisielin na Ukrainie - Prezydent RP odwiedza ruiny kościoła, gdzie zostali zamordowani Polacy Kisielin na Ukrainie - Prezydent RP składa kwiaty na mogile Ukraińców i Żydów zabitych przez niemieckich okupantów

Prezydent Bronisław Komorowski, wraz z  wicepremierem Ukrainy Kostiantynem Hryszczenko odwiedził w niedzielę po południu Kisielin na Ukrainie, by oddać hołd zamordowanym tam Polakom. Obaj politycy złożyli wieńce na mogile zamordowanych przez oddział UPA 11 lipca 1943 roku ok. 90 Polaków, w tym kobiet i dzieci. Odwiedzili również ruiny kościoła, w którym Polacy zostali zabici.

 

- To miejsce przemawia swoim wyglądem, jest związane z dramatem zbrodni 11 lipca 1943 roku, której ofiarą padli tu, w tym kościele bardzo liczni Polacy - mówił Bronisław Komorowski dziennikarzom.

 

- To dobre miejsce, aby powiedzieć, że ta nieszczęsna ziemia wołyńska przeżyła tyle dramatów, tyle strasznych rzeczy, tyle zbrodni, tyle nieszczęścia ludzkiego, także ludzkiej nienawiści do siebie. W tym miejscu powinniśmy wszyscy w sposób bardzo głęboki przeżyć te wszystkie doświadczenia i sobie nawzajem obiecać, że potrafimy przejść nad tymi dramatami -  nie poprzez zapomnienie, ale przez głęboką refleksję, głębokie zakorzenianie w prawdzie, które zawsze boli, ale jednak ludzi wyzwala - do tego etapu w relacjach polsko-ukraińskich, gdzie jest dzisiaj tyle dobrych intencji o bliskiej współpracy między narodami niepodległymi państwami - podkreślił.

 

Wspomniał, że przed II wojną światową Kisielin był ciekawą miejscowością, w której żyło ok. 1200 ludzi.- Życie toczyło się tu ciekawie i czasami bardzo pogodnie. Dzisiaj zniknęła cała społeczność, zniknął cały dorobek wielu, wielu pokoleń. Dzisiaj mamy nie miasteczko, a resztki wspomnień po okresie tamtej świetności - powiedział.
 

Zobacz także: Prezydent: Przeszłość nie musi dzielić na zawsze Prezydent zaznaczył, że o zbrodni wołyńskiej powinno się mówić językiem biskupów. - W sercach różne rzeczy grają i różne myśli się kłębią, a rozum podpowiada, aby mówić językiem biskupów. I radziłbym wszystkim naśladować ten język i na Ukrainie, i w Polsce. To nie sztuka wzajemnie się ranić słowami, sztuką jest po najcięższych doświadczeniach zbrodni działać na rzecz lepszej przyszłości - powiedział.
 

W delegacji delegacji był także kompozytor Krzesimir Dębski, którego kilkunastu członków rodziny zginęło w Kisielinie.

 

Prezydent poinformował, że rozmawiał z przedstawicielami władz Ukrainy, aby w tym miejscu w przyszłości odbył się koncert żałobny w wykonaniu Krzesimira Dębskiego. - Koncert, który byłby skierowany w stronę pamięci o tych, którzy zginęli, ale też w stronę tych, którzy chcą dzisiaj - ponad tą zbrodnią - budować lepszą przyszłość naszych narodów - zaznaczył Bronisław Komorowski.

 

Przed południem prezydent Komorowski uczestniczył w uroczystej mszy świętej w katedrze w Łucku, skąd wraz z  wicepremierem Hryszczenko udał się do Kisielina.

 

W Kisielinie Bronisław Komorowski złożył też kwiaty na mogile Ukraińców i Żydów zabitych przez niemieckich okupantów. Prezydent upamiętnił też ofiary ukraińskich nacjonalistów w nieistniejącej już dziś miejscowości Rudnia.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.