przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 29 lipca 2014

"Powstanie Warszawskie uformowało pokolenie Solidarności"

  |   Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie Wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Berlinie

Trud i ofiary Powstania Warszawskiego nie były nadaremne; to m.in. ten zryw uformował następne pokolenie - ludzi Solidarności - mówił prezydent Bronisław Komorowski w Berlinie z okazji obchodów 70. rocznicy Powstania Warszawskiego.

 

Jak mówił Bronisław Komorowski, w 1945 roku "Warszawa w 80 proc. leżała w gruzach burzona w czasie agresji 1939 r., w czasie powstania w getcie warszawskim w 1943 r. i w czasie Powstania Warszawskiego w 1944 roku".


Zobacz także: Wystąpienie w Berlinie z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego - Tak samo straty Warszawy w ludziach trzeba zsumować - i te w września 1939 r., i te z czasów likwidacji getta warszawskiego w 1943 r. i te strasznie straty roku 1944. Są to liczby przeraźliwe, które robią do dzisiaj na nas samych straszliwe wrażenie, ale jednocześnie pamiętamy i wiemy, że ten trud i te ofiary nie były mimo wszystko nadaremne - podkreślił prezydent.


- To między innymi Powstanie Warszawskie uformowało następne pokolenie - moje pokolenie, ludzi polskiej Solidarności. Ukształtowało pokolenie, któremu marzeń o wolności nie sposób było odebrać – dodał Bronisław Komorowski. Według niego "żołnierze Powstania Warszawskiego stanowili wzór dla młodych, antykomunistycznych opozycjonistów lat 70. i 80.".

 

Prezydenci Komorowski i Gauck objęli honorowy patronat nad berlińską wystawą "Powstanie Warszawskie 1944". Ekspozycja jest pokazana w miejscu, gdzie w czasie II wojny światowej mieściła się m.in. główna siedziba dowództwa SS oraz centrala Gestapo. Projekt został przygotowany w ramach współpracy Fundacji Topografia Terroru w Berlinie i Muzeum Powstania Warszawskiego. Zobacz także: Obchody 70. rocznicy Powstania Warszawskiego
 

- W powstańczym zrywie 1944 roku polskie państwo podziemne wyszło z podziemia, powstała w Warszawie republika wolnych ludzi - powiedział Bronisław Komorowski.

 

- Podziemne państwo było bezwzględnie zwalczane przez okupantów, lecz było silne legitymacją woli narodu. To naród ujarzmiony, naród okupowany to państwo powołał. W powstańczym zrywie 1944 roku polskie państwo podziemne wyszło z podziemia, powstała w Warszawie swoista republika wolnych ludzi, wolnych pomimo ostrzału artyleryjskiego, ciągłych bombardowań i dramatycznych walk – powiedział polski prezydent.

 

Jak podkreślił, "członkowie tej republiki wolności zapłacili za wolność najwyższą cenę".

 

Prezydent zaznaczył, że polskie państwo podziemne było świetnie zorganizowane, pracowały m.in. agendy pomocy społecznej, istniała zorganizowana, konspiracyjna oświata, publikowano też czasopisma i książki. - W ramach tajnego nauczania na poziomie szkoły powszechnej objęto działalnością polskiego państwa podziemnego na terenach okupowanych około miliona uczniów - mówił.

 

Bronisław Komorowski przypomniał, że działała także Rada Pomocy Żydom "Żegota", która niosła pomoc "zagrożonym zagładą w gettach i poza nimi". - Było to działanie o bezprecedensowej skali, nie mające odpowiednika w żadnym innym kraju okupowanej Europy, nigdzie nie istniała wyspecjalizowana agenda tajnej administracji, powołana i działająca na rzecz pomocy Żydom w warunkach okupacji, w warunkach konspiracji - podkreślił.

 

- Napaść Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku jako początek II wojny światowej wryła się głęboko w świadomość Niemców. Jestem wdzięczny panu, panie prezydencie, że ten dzień będziemy też wspólnie obchodzić w Polsce - zwrócił się Joachim Gauck do prezydenta Bronisława Komorowskiego podczas berlińskich uroczystości otwarcia wystawy.

 

Prezydent Gauck powiedział, że rozpoczęta we wrześniu 1939 roku ponad pięcioletnia okupacja Polski w pamięci zbiorowej Niemców nadal znajduje się w cieniu wojny ze Związkiem Radzieckim oraz ludobójstwa Żydów. Zaznaczył, że powstanie w getcie warszawskim 1943 roku jest w Niemczech bardziej znane niż Powstanie Warszawskie.

 

Prezydent Niemiec mówił o niemieckich zbrodniach wobec Polaków w czasie II wojny światowej, a także o tym, że po wojnie w RFN zbrodnie te nie były wystarczająco konsekwentnie ścigane. - To graniczy z cudem, że Polacy i Niemcy są dziś nie tylko dobrymi sąsiadami, którzy żyją ze sobą w zgodzie, lecz są też przyjaciółmi, który siebie lubią - powiedział Gauck.


Gauck mówił o polskich tradycjach wolnościowych, z których wyrastało powstanie warszawskie. Dodał, że także związek zawodowy Solidarność był zainspirowany przez powstanie.  - Również on walczył o wolną i niepodległą Polskę, o prawo każdego narodu, by być podmiotem swojej historii - zaznaczył.


Dodał, że także wschodni Niemcy czerpali z polskiej tradycji wolnościowej. Dawała nam odwagę, gdy jeszcze nam (jej) brakowało, dawała nam nadzieję, gdy byliśmy zdesperowani. Przykład Polski zapewne pomógł nam podjąć ryzyko jesienią 1989 roku, choć nie dało się przewidzieć, czy nasz ruch, który stał się rewolucją, przyniesie nam pokój i wolność - mówił.
 

Prezydent Niemiec zaznaczył też, że wystawa poświęcona Powstaniu Warszawskiemu jest ważna również ze względu na ukazywanie "specyficznie polskiej perspektywy". - Pomaga nam zrozumieć, dlaczego dla wielu Polaków kwestie wolności i niepodległości po dziś stanowią tak istotną wartość - powiedział. - Powstanie Warszawskie wpisuje się w szereg zbrojnych zrywów w historii Polski zakończonych klęską. Dla wielu Polaków te porażki nie były w żadnej mierze źródłem defetyzmu i zniechęcenia - podkreślił Gauck. - Większość myślała w 1944 roku raczej tak, jak młody poeta Krzysztof Kamil Baczyński: „Trzeba nam teraz umierać, by Polska umiała znów żyć” - mówił prezydent Niemiec.

 

- Trudno oprzeć mi się wzruszeniu, kiedy w obecności prezydenta wolnych i demokratycznych Niemiec, mieszkańców Berlina otwiera się wystawę będącą hołdem Powstaniu Warszawskiemu, które było najkrwawszą bitwą w historii Polski oraz jednym z najbardziej heroicznych zrywów w tragicznych latach II wojny światowej - powiedział polski prezydent.

 

Bronisław Komorowski podkreślił, że mieszkańcy Warszawy tracili życie nie tylko na skutek walk, ale również "planowej akcji o charakterze ludobójczym". - Obecność powstańców w tym miejscu, w którym w czasach III Rzeszy główną kwaterę miały najważniejsze instytucje nazistowskiego państwa terroru (...) jest przykładem zdolności, które wszyscy posiadamy do heroicznego mierzenia się z przeszłością z myślą o przyszłości – powiedział Bronisław Komorowski.

 

Dodał, że obecność powstańców w tym miejscu uświadamia również to, że "nawet najbardziej butny, pewny siebie i bezwzględny totalitaryzm jest bezradny wobec marzeń o wolności i pojednaniu wolnych narodów". (PAP, inf. własna)

 

Lokalizacja

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.