przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 27 października 2010

"Tam, gdzie jest konkurencja, jest lepsza jakość usług"

Prezydent Bronisław Komorowski

Namawiałem i namawiam premiera do podejmowania zdecydowanych działań w obszarze służby zdrowia – powiedział prezydent Bronisław Komorowski w rozmowie z Dorotą Gawryluk w Polsat News.


Komentując przyjęty przez rząd pakiet ustaw zdrowotnych, prezydent zauważył, że zawsze tam, gdzie jest konkurencja, poprawia się jakość usług. Dodał, że czas na ocenę rządowych projektów przyjdzie, gdy przejdą one przez parlament i zostaną przedstawione prezydentowi do podpisu. Zapowiedział, że podstawą jego przyszłej decyzji w tej sprawie będzie ocena, czy zapisana w nich reforma będzie służyć pacjentowi.

 

- To jest rzecz podstawowa, bo można widzieć ten sam problem z różnych punktów widzenia: czy służy to pracownikom ochrony zdrowia, czy służy to samorządom, które są właścicielami obiektów, czy służy to ministrowi finansów itd - mówił prezydent w środowym wywiadzie dla Polsat News.

 

- Ważne jest, aby pacjenci nie bali się, że to oni coś będą płacić, bo w wyniku tej reformy pacjent nic nie będzie do tego płacił, tylko będą te pieniądze trochę inaczej, lepiej wydawane - podkreślił prezydent.


Odnosząc się do głosów krytycznych, Bronisław Komorowski stwierdził, że narzekaczy zawsze jest dużo. – Dlaczego nie zrobili reformy służby zdrowia w momencie, gdy sami rządzili? – pytał. Dodał, że niezreformowana służba zdrowia jest o wiele częściej krytykowana przez pacjentów, a rolą prezydenta jest, by namawiać i poganiać rząd do podejmowania działań w interesie obywateli.

Pytany o ustawę dot. dopalaczy, prezydent powiedział, że nie ma wątpliwości co do tego, że zdecydowana część społeczeństwa jest za zlikwidowaniem tej patologii. Potwierdził, że ustawa trafiła już do Kancelarii Prezydenta i że obecnie pracują nad nią prawnicy. – O tym, czy jest konstytucyjna zadecydują konstytucjonaliści – powiedział przypominając, że gdyby nie była, w kompetencjach prezydenta jest kilka możliwości, m.in. zawetowanie, odesłanie do Trybunału Konstytucyjnego, czy zapytanie do sędziów o jakiś jej fragment. Wyraził przy tym przekonanie, że proponowane w ustawie rozwiązania mieszczą się w granicach wyznaczonych przez Konstytucję RP.

Pytany o to, który z projektów ustawy o in vitro podoba się mu najbardziej, prezydent stwierdził, że będzie oceniał ten, który zostanie przyjęty przez parlament. Jak podkreślił, gorąco namawia do zawierania w tej kwestii kompromisu, który pogodził by różne światopoglądy, w tym także wrażliwość katolicką. – Nie można lekceważyć ogromnej liczby młodych małżeństw, które widzą w in vitro jedyną szansę na to, by mieć dziecko – mówił Bronisław Komorowski.

 

- Trzeba szukać kompromisu, a nie dyscyplinować sferę polityczną - role są podzielone, Kościół jest od wskazywania rozwiązań ważnych z punktu widzenia moralności, etyki; sfera polityczna jest od podejmowania decyzji i odpowiedzialności za nie - powiedział prezydent.

 

Jako przykład dobrego kompromisu wskazał na ustawę aborcyjną, która mimo, iż zabrania usuwania ciąży, dopuszcza w niektórych przypadkach jak gwałt, czy kazirodztwo. Zobacz także: Prezydent o udziale w pogrzebie Marka Rosiaka

Pytany o to, czy czwartkowy pogrzeb Marka Rosiaka będzie przełomem, prezydent stwierdził, że jest w stanie tego stwierdzić, bo nie można przebaczenia i pojednania traktować jako narzędzia politycznego. Jak powiedział, nie chodzi o to, by kogoś tą tragedią docisnąć do ściany. Podkreślił, że jedzie na pogrzeb bo tak mu podpowiada potrzeba przyzwoitości i tak widzi rolę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

 

(inf. własna, PAP)
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.