przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 10 lipca 2011

Uroczystości w 70. rocznicę mordu w Jedwabnem

Fot. PAP/Artur Reszko
Fot. PAP/Artur Reszko
Fot. PAP/Artur Reszko

Doradcy Prezydenta RP, były premier Tadeusz Mazowiecki i prof. Tomasz Nałęcz uczestniczyli w uroczystościach żałobnych w 70. rocznicę mordu Żydów w Jedwabnem.

 

Przy pomniku upamiętniającym ofiary, usytuowanym w miejscu gdzie stała stodoła, w której spalono Żydów, spotkali się m.in. przedstawiciele Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z przewodniczącym prof. Władysławem Bartoszewskim, Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP z przewodniczącym Piotrem Kadlcikiem i naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta z prof. Tomaszem Nałęczem oraz byłym premierem Tadeuszem Mazowieckim, a także były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, który 10 lat temu, podczas uroczystości w Jedwabnem, przeprosił za tę zbrodnię.


Po raz pierwszy od 10 lat w obchodach uczestniczy hierarcha katolicki. To bp Mieczysław Cisło z Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Rady ds. Dialogu Religijnego Konferencji Episkopatu Polski. Dotychczas hierarchowie Kościoła nie brali udziału w oficjalnych uroczystościach w Jedwabnem.

Zobacz także: List prezydenta odczytany w Jedwabnem

W liście odczytanym przez Tadeusza Mazowieckiego, prezydent Bronisław Komorowski  napisał, "naród ofiar musiał uznać tę niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą". Prezydent podkreślił, że Jedwabne to nie tylko nazwa symbolizująca dramatyczne wydarzenia z czasów II wojny światowej, to także ważny znak w zbiorowej pamięci i świadomości Polaków.

Bronisław Komorowski napisał, że wojna wyjaśnia okoliczności mordu, ale w żadnym stopniu go nie usprawiedliwia. Tak jak prezydent Aleksander Kwaśniewski 10 lat temu przeprosił za zbrodnię w Jedwabnem, tak teraz prezydent Komorowski prosił również o wybaczenie.

"Chcemy wraz z dzisiejszymi mieszkańcami Jedwabnego do końca zrozumieć wymowę tego, co się wtedy stało oraz uświadomić sobie to, co musi zostać w nas ocalone jako pamięć, przestroga, zobowiązanie. Wtedy (w 1941 r.) nie było tu Rzeczypospolitej, ale dziś ona jest. Jest i słyszy skargę, niegasnący krzyk swoich żydowskich obywateli. Dziś w jej imieniu oddaję cześć ich cierpieniu i raz jeszcze proszę ich o przebaczenie" - odczytał słowa prezydenta Tadeusz Mazowiecki.

Prezydent napisał, że sprawcy mordu "sprzeniewierzyli się Rzeczypospolitej". "W tej stodole w Jedwabnem sprawcy, sami tego nie rozumiejąc, podpalili wielowiekowe ideały Rzeczypospolitej (...)Odczuwamy do dziś ból i wstyd z powodu tego co się wtedy stało" - napisał Bronisław Komorowski. Przypomniał jednocześnie, że wielu Polaków w czasie wojny niosło pomoc Żydom, często płacąc za to życiem.

"Naród ofiar musiał uznać tę niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą. Długo trwało zanim zrozumieliśmy, że przyznanie się do tej winy nie przekreśla polskiej martyrologii i polskiego bohaterstwa w walce z niemieckim i sowieckim okupantem, że nie oznacza relatywizacji win i wywrócenia proporcji w ocenie historycznych zasług i grzechów" - napisał prezydent Komorowski.

Wyraził też szacunek dla trudu, jaki dla "oczyszczenia historycznej pamięci i przywrócenia dobrych relacji pomiędzy Polakami i Żydami podjęli" jego poprzednicy. (PAP, inf. własna)

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.