przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 25 sierpnia 2011

Prezydent zachęca do udziału w wyborach parlamentarnych

Prezydent Bronisław Komorowski w

Prezydent Bronisław Komorowski w "Sygnałach Dnia"

Kto nie głosuje, ten oddaje swoje prawo do głosowania zupełnie innym osobom – przekonywał prezydent Bronisław Komorowski w "Sygnałach Dnia".

 

Ustawa sprzeczna z prawem unijnym

- Moje zastrzeżenia nie dotyczą strony merytorycznej toczącej się dyskusji, czy genetycznie modyfikowana żywność to dobra rzecz, czy zła, czy likwiduje zjawisko głodu na świecie, czy też może szkodzić zdrowiu – mówił prezydent Bronisław Komorowski. Jak podkreślił, mankamenty ustawy były po stronie formalnej. – Wbrew intencjom rządu w parlamencie zmieniono projekt rządowy w ten sposób, że wyszła ustawa niezgodna z prawem Unii Europejskiej i nic nie dająca w kwestii wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – tłumaczył dodając, że jako prezydent nie miał innego wyboru niż zawetowanie.
Zobacz także: Wywiad prezydenta dla "Sygnałów Dnia"
Bronisław Komorowski przypomniał swoją deklarację, że jeżeli weto zostanie przyjęte przez parlament, samą ustawę o nasiennictwie, bez zapisów o nasionach modyfikowanych genetycznie, przedłoży Sejmowi jako inicjatywę prezydencką.

Pytany, czy jako konsument boi się żywności genetycznie modyfikowanej, stanowczo zaprzeczył. Jak mówił, podczas konsultacji w Belwederze, w których brali udział naukowcy zajmujący się tym tematem, nie usłyszał ani jednej opinii, która by świadczyła o tym, że istnieją naukowe dowody na szkodliwość takiej żywności. Dodał jednak, że zauważa obawy ludzi w tej kwestii i dlatego należy je rozładowywać i tłumaczyć.

Sądy w kampanii wyborczej

Zapytany o wrażenia z trwającej obecnie kampanii wyborczej, prezydent przypomniał, że udziałem ostatniej kampanii prezydenckiej także stały się procesy sądowe, które jako kandydat na prezydenta wygrał. – Była to reakcja na kłamstwo, na grę nie fair – mówił Bronisław Komorowski. – Niewątpliwie procesy sądowe mogą ucywilizować kampanię – przekonywał prezydent. Jak zaznaczył, ważne jest to, by obok drogi sądowej partie prowadziły też kampanię merytoryczną prezentującą konkretne wizje i konkretne rozwiązania dla Polski.

Poproszony o komentarz do słów Jarosława Kaczyńskiego, że Polska nie jest dziś państwem prawa, prezydent stwierdził, że to element starego sporu o to, czy dzisiejsza Polska jest godna szacunku, czy jest tylko zjawiskiem przejściowym i wstydliwym. – Ja jestem po stronie dumy z Polski – zapewnił prezydent.

- To, że można coraz lepiej budować system prawny jest poza sporem, tylko nie należy tego mówić w swoim własnym interesie, a mówić i robić wtedy, kiedy ma się samemu władzę – przekonywał prezydent dodając, że pogłębianie państwa prawnego to zadanie dla wszystkich ekip i partii demokratycznych w Polsce - Zadanie, które się nigdy nie kończy – stwierdził.

Kampania profrekwencyjna

Bronisław Komorowski zapewnił, że choć jako prezydent nie uczestniczy w kampanii, będzie starał się zabiegać o frekwencję wyborczą. – Kampania profrekwencyjna jest ważna z punktu widzenia uczestniczenia Polaków w rozstrzyganiu spraw istotnych państwa w mechanizmie demokratycznym, ale jest także istotna z punktu widzenia tego, kto będzie Polską rządził. Im mniej osób pójdzie do wyborów, tym większa będzie ilość osób, które będą mówić „myśmy w tym nie uczestniczyli, nie bierzemy żadnej odpowiedzialności” – przekonywał prezydent. Przypomniał, że ostatnio zostały wprowadzone zmiany w prawie wyborczym ułatwiające głosowanie dla osób niepełnosprawnych, czy przebywających za granicą. – Kto nie głosuje, ten oddaje swoje prawo do głosowania zupełnie innym osobom – mówił prezydent.
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.