przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 11 listopada 2011

Prezydent na mszy św. w intencji ojczyzny

Msza święta w intencji ojczyzny z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego

Msza święta w intencji ojczyzny z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego

Mszą świętą w intencji ojczyzny, z udziałem zwierzchnika sił zbrojnych, prezydenta Bronisława Komorowskiego i Pierwszej Damy Anny Komorowskiej, w Katedrze Polowej WP rozpoczęły się w piątek rano obchody 93. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Zobacz także: Prezydent otworzył wystawę "Za Ojczyznę i Naród" Prezydent o wspólnym świętowaniu

Mszy św. przewodniczył biskup polowy WP Józef Guzdek.  - Patriotyzm w czasie pokoju najpełniej wyraża się przez pracę, podejmowaną na rzecz dobra wspólnego, któremu na imię Polska - podkreślił biskup Guzdek. - Ten, kto solidnie wypełnia obowiązki wynikające z powołania i zawodu, kto jest uczciwy, kto zabiega o dobre imię kraju - zasługuje na miano patrioty - dodał.

 

W homilii wygłoszonej z okazji 93. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości biskup polowy powiedział:

 

W świetle odczytanej Ewangelii, Bóg na końcu czasów będzie pytał tylko o miłość. Bo miłość to odpowiedzialność - odpowiedzialność za ludzi, których nam Bóg powierzył i dobro wspólne, któremu na imię Ojczyzna.

 

I. Walka zbrojna


W długiej, ponad tysiącletniej historii naszego narodu, było wiele wspaniałych zwycięstw. Rzeczpospolita była krajem ludzi wolnych. Był czas wspaniałego rozwoju gospodarczego. Zdarzało się jednak, że na skutek różnych okoliczności, nade wszystko zaś prywaty i innych wad narodowych, naród tracił niepodległość. Najdłużej, bo aż 123 lata trwała niewola pod jarzmem trzech zaborców. Z tego czasu znane są dwa powstańcze zrywy. Niestety obydwa powstania narodowe zakończyły się klęską.

 

Dziś ze szczególnym szacunkiem i wdzięcznością wspominamy bohaterów narodowych, dzięki którym Polska w 1918 r. odzyskała niepodległość. Modlimy się w ich intencji dziękując za daninę cierpienia i krwi złożoną na ołtarzu Ojczyzny.
II Rzeczpospolita niedługo cieszyła się odzyskaną wolnością. Wkrótce na nowo musiała podejmować zbrojny czyn, aby wyprzeć wroga z granic Rzeczpospolitej. Wystarczy wspomnieć sierpień 1920 roku, powstanie warszawskie oraz wysiłek zbrojny polskiego żołnierza walczącego na wielu frontach II wojny światowej. A potem znowu przyszły zmagania z systemem, który za wszelką cenę chciał zniszczyć wielowiekowe poczucie patriotyzmu, narodowej historii i kultury oraz przywiązania do wiary naszych ojców.

 

Tu, w katedrze polowej Wojska Polskiego, często celebrujemy pamięć o bohaterach narodowych. Wspominamy żołnierzy i powstańców, którzy dla Ojczyzny nie szczędzili krwi. To wyraz naszej wdzięczności! Jest to zarazem nieustanne przypominanie, że w czasie, gdy zostanie zagrożona niepodległość Ojczyzny, należy podjąć walkę z bronią w ręku, pod znakiem Orła Białego i biało-czerwonej flagi.

 

II. Praca na rzecz dobra wspólnego

 

Patriotyzm w czasie pokoju najpełniej wyraża się przez pracę podejmowaną na rzecz dobra wspólnego, któremu na imię Polska. Ten, kto solidnie wypełnia obowiązki wynikające z powołania i zawodu, kto jest uczciwy, kto zabiega o dobre imię kraju – zasługuje na miano patrioty.

Tak rozumiało swoją miłość do Ojczyzny wielu naszych rodaków nawet w czasie zaborów.


Ks. Hieronim Kajsiewicz, jeden z uczestników powstania listopadowego, pełniąc po jego upadku posługę duszpasterską wśród emigracji, studził gorące głowy. Nawoływał do pracy u podstaw – do pracy nad kształtowaniem serca i umysłu. Najpierw wolność wewnętrzna - mówił, wolność od narodowych waśni, grzechu lenistwa i pychy, a potem dopiero wolne państwo. Podkreślał, że trzeba najpierw przygotować elity na wiosnę wolności: nauczycieli, duchownych, dyplomatów, inżynierów i rolników, aby gdy przyjdzie wolność, można ją było dobrze zagospodarować.

 

Żyjący w tym samym czasie Cyprian Kamil Norwid postawił trafną diagnozę:
- „Jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym”.
- „Nie umiemy się różnić pięknie i mocno”
Jednocześnie apelował, „… aby uniepotrzebniało się męczeństwo”. Wzywał do pracy wokół sumienia narodu, wszak – jak napisał: „Nie ma mienia bez sumienia”.

 

Wspomnę również Ignacego Paderewskiego wielkiego muzyka i polityka – patriotę, który swoim talentem rozsławiał imię Polski, a przez zabiegi dyplomatyczne wspierał rodaków walczących o odzyskanie niepodległości.
Już w wolnej Polsce, zachęcał do pracy na rzecz dobra wspólnego. Godne powtórzenia są jego słowa wypowiedziane podczas ostatniego pobytu w Poznaniu, gdy spotkał się z gimnazjalistami: „Należycie do narodu o wielkich zaletach. Są narody silniejsze, równie waleczne jak my, ale zdolniejszego narodu nie widziałem jeszcze. I gdybyśmy chcieli pracować, bylibyśmy jednym z największych narodów. (…) Praca wznosi człowieka na poziom bardzo wysoki, ona wzmacnia go na duchu, otacza istotę człowieka jakby puklerzem, strzeże przed znieprawieniem, ona daje to niezrównane bogactwo, którego ukraść nikt nie jest mocen... Nałóg pracy – oto olbrzym, potęga w człowieku, w narodzie”. To właśnie Paderewski miał powiedzieć, że swą karierę w 5 procentach zawdzięcza talentowi, zaś w 95 – pracy.

 

W dzisiejsze radosne Święto Niepodległości z ogromną wdzięcznością wspominamy wszystkich, dla których Ojczyzna była Matką i którzy poświęcali dla niej swoje siły, talent i życie. Współczesne pokolenie weszło w ich trud. Nie zmarnujmy go! Więcej – starajmy się pomnożyć dobro wspólne, przez nasz czyn podejmowany w czasie pokoju. To wymaga dużego samozaparcia, bo nieraz łatwiej jest o jeden bohaterski zryw, aniżeli o solidną pracę przez 365 dni w roku.

 

Wspominany już przeze mnie Ignacy Paderewski mówił o sobie: „należę do wierzących i z przekonania, z serca, z poczucia obowiązku Polaka przy świętej wierze ojców naszych stoję”. Te słowa świadczą o tym, że jego patriotyzm miał swoje źródło w Ewangelii, był zakorzeniony w Bogu. Kościół był dla niego duchowym oparciem. Podobnie i dziś, autentyczna i dojrzała wiara staje się dla wielu dodatkowym motywem w służbie dla Ojczyzny.

 

Dlatego stojąc w narodowe święto przed obliczem Boga powtarzajmy za psalmistą:
„Bóg jest dla nas ucieczką i mocą:
łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach.
Przeto się nie boimy, choćby waliła się ziemia
i góry zapadły w otchłań morza.
[…] Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną.
[…] Zatrzymajcie się i we mnie uznajcie Boga,
wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi” (Ps 46, 2–3, 7, 11).

 

Niech modlitwa pełna ufności w miłosierdzie Boże uchyli bram nieba tym, którzy dziewięćdziesiąt trzy lata temu przyczynili się do odzyskania niepodległości.
Nam zaś żyjącym na początku XXI wieku niech dobry Bóg błogosławi, abyśmy jak najlepiej potrafili zagospodarować przestrzeń wolności przez harmonijną, pełną zgody i poświęcenia pracę na rzecz Ojczyzny.
Ojczyzna jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, ale zarazem też wielkim zobowiązaniem.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.