przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 5 listopada 2012

Prezydent o relacjach ze Stanami Zjednoczonymi

Chcemy bardzo dobrych relacji z Ameryką bez względu na to, kto będzie stał na jej czele – w ten sposób prezydent Bronisław Komorowski odpowiedział na pytanie o to, który z kandydatów na prezydenta USA jest lepszy z punktu widzenia Polski.


- Możemy mieć swoje preferencje, ale powinniśmy powiedzieć: my chcemy dobrych, bardzo dobrych relacji z Ameryką bez względu na to, kto będzie stał na jej czele – powiedział prezydent Komorowski.


- Każdy z tych kandydatów jest w takim samym stopniu pewnym wyzwaniem – ocenił prezydent. - Jest pytanie, czy będzie realizowana zapowiedź obecnego prezydenta Obamy, który przy otwartym mikrofonie obiecywał poprzedniemu prezydentowi Rosji, że po wyborach to on będzie bardziej spolegliwy w kwestiach relacji NATO-Rosja, pytanie co to znaczy, ale warto o tym pamiętać – dodał.


Bronisław Komorowski uważa, że warto też zadawać pytania, na ile wyborcze deklaracje kandydata Republikanów Mitta Romney’a będą zgodne z polskimi interesami, a na ile były tylko przedwyborczymi hasłami. Dlatego, jak mówił, warto zachować pewien dystans. - Każdy, kto wygra (w wyborach) będzie dla nas bardzo ważnym punktem odniesienia w polityce światowej, naszą rolą będzie zabiegać o to, aby Stany Zjednoczone nie wycofywały się politycznie i militarnie z Europy – zapowiedział prezydent Komorowski.


Prezydent dodał, że nie wypada uczestniczyć w kampanii amerykańskiej tak wprost, ale musi powiedzieć, że okazało się, iż trochę uczestniczy. - Okazało się, że w niewielkiej mierze, ale jednak, fakt kontaktu z polskim prezydentem jest rozgrywany w ramach kampanii wyborczej na prezydenta Stanów Zjednoczonych jako element, który ma być pozytywny w odbiorze nie tylko w oczach Polaków mieszkających tam, ale także Amerykanów – powiedział.


Jak wyjaśnił, w kampanii pojawiły się zdjęcia, na których jest Obama i on. - W reklamówce pana (Mitta) Romney’a także się znalazłem – dodał. (PAP, inf. własna)
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.