przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 6 czerwca 2013

"Chiny i USA to rywale, ale nie wrogowie ideologiczni"

  |   Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim Debata „Idee Nowego Wieku" z prof. Zbigniewem Brzezińskim

Chiny i USA zdają sobie sprawę, że konflikt między nimi byłby destrukcyjny dla obu stron - mówił prof. Zbigniew Brzeziński w debacie „Idee Nowego Wieku"  w Pałacu Prezydenckim. W spotkaniu Kancelarię Prezydenta Reprezentowali ministrowie Jacek Michałowski i Sławomir Rybicki.

 
Idee Nowego Wieku to cykl debat środowisk ideowych zorganizowanych z inicjatywy i pod patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dotychczas gośćmi cyklu byli m.in. Francis Fukuyama, Henry Kissinger, Richard Pipes. Celem cyklu jest rozwój debaty ideowej w Polsce oraz dialog środowisk o różnych poglądach.
 
Czwartkowe spotkanie z prof. Zbigniewem Brzezińskim zostało zorganizowane w ramach obchodów Święta Wolności, które przypada 4 czerwca w rocznicę wyborów 1989 r.
 

 
Zdaniem prof. Brzezińskiego wiek XX był najprawdopodobniej ostatnim wiekiem, w którym hegemonia państw była ustalana poprzez starcie zbrojne. - Nie przewiduję w najbliższych dekadach tego rodzaju konfliktu. Szczególnie, że w międzyczasie doszło do powstania głębokich powiązań pomiędzy głównymi kandydatami do tego rodzaju starcia. Mam na myśli ten wyjątkowo skomplikowany stosunek pomiędzy Chinami i Stanami Zjednoczonymi - powiedział.
 
Jak mówił, oba te kraje zdają sobie bowiem sprawę, że tego rodzaju konflikt byłby dla obu stron destrukcyjny, a także mają świadomość, że gospodarcze zależności między mini są na tyle silne, że ostateczny zwycięzca tego typu starcia miałby bardzo duże trudności z odbudową, jeśli w ogóle byłby w stanie tego dokonać.
 
- Dlatego tego typu rozwiązania (zbrojne) są już obecnie wykluczone, mimo że zbrojenia w celu uniknięcia przewagi jednej strony nad drugą są konieczne - powiedział prof. Brzeziński.
Jego zdaniem obecnie głównym zagadnieniem w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego są różnego rodzaju nieprzewidziane rozruchy i niepokoje związane z "politycznym przebudzeniem" społeczeństw w różnych częściach świata.Również w tym kontekście - podkreślił - szalenie ważne jest utrzymanie równowagi i rozwagi w stosunkach amerykańsko-chińskich.
 
Według niego opanowanie niepewności światowej, chaosu światowego będzie wymagać równowagi i poważnego traktowania stosunków amerykańsko-chińskich przez obie strony na podstawie partnerstwa, ale opartego nie na ideologii, ale na historycznej konieczności.
 
- To jest coś nowego i obie strony zdają sobie z tego sprawę i w tym kierunku zmierzają - dodał. Jak zaznaczył, Chiny są dla USA rywalem, ale nie są wrogiem ideologicznym tak, jak to miało miejsce w przypadku ZSRR. - Nie są wrogiem fanatycznie przekonanym o tym, że oni zwyciężą a nas wykończą - powiedział.
 
Prof. Brzeziński przekonywał ponadto, że koncepcja prezydenta USA Baracka Obamy stworzenia głębokich powiązań handlowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a UE ma nie tylko charakter gospodarczy, ale i strategiczny.
 
- To jest w zasadzie koncepcja strategiczna, by powiązać Stany Zjednoczone z Europą w taki sposób, by utrzymanie równowagi światowej - z Chinami przede wszystkim, ale też ogólnie z Azją - było możliwe, a przewaga była w rękach Zachodu przez następne kilkadziesiąt lat - powiedział.
 
Według prof. Brzezińskiego zbudowanie tego rodzaju powiązań pomiędzy USA a UE będzie procesem trudnym, długotrwałym, wymagającym licznych konsultacji, ale jest zadaniem możliwym do wykonania, a z historycznego punktu widzenia także koniecznym.(PAP)
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.