przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 8 maja 2014

„NATO sprawdza informacje o wycofaniu wojsk rosyjskich”

Prezydent w Sejmie

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w czwartek, że na razie brak jest sygnałów, które mogłyby świadczyć o wycofaniu rosyjskich wojsk z granicy z Ukrainą, o czym informował prezydent Rosji Władimir Putin.

 
- Trzeba to sprawdzać. NATO sprawdza i na razie są sygnały świadczące o tym, że nie nastąpiła żadna zasadnicza korekta rosyjskiej obecności wojskowej na terenach, które mogą stanowić punkt wyjścia do ewentualnej operacji militarnej - powiedział Bronisław Komorowski w czwartek dziennikarzom w Sejmie.
 
Jednak - w ocenie prezydenta - to nie musi stać w sprzeczności z tym, co mówi strona rosyjska. - Można sobie wyobrazić sytuację, w której jednostki wojskowe stacjonują na poligonach i tam ćwiczą. Prezydent Putin powiedział o wycofaniu jednostek na poligony. Pytanie jest o odległość poligonów od granicy ukraińskiej - powiedział Bronisław Komorowski.
 
Prezydent pytany był również o fakt, że Władimir Putin przyjął zaproszenie Francji i przybędzie w czerwcu do Normandii na obchody 70. rocznicy lądowania aliantów. - To, że prezydent Francji zaprasza wszystkich aliantów z czasów II wojny światowej jest rzeczą absolutnie normalną, zrozumiała i naturalną - uważa polski prezydent. Zwrócił uwagę, że zaproszenia te zostały sformułowane dużo wcześniej, także dla niego.
 
- Z faktu przyjęcia przez pana prezydenta Putina zaproszenia na uroczystości w Normandii można wyciągać różne wnioski, ale to w jakiejś mierze ze względu na sytuację agresji rosyjskiej wobec Ukrainy jest to problem dla prezydenta Francji - ocenił Bronisław Komorowski.
 
Według niego byłoby rzeczą dziwną oczekiwanie, by z tych uroczystości próbować świadomie wyłączyć jednego z najważniejszych aliantów z czasów II wojny światowej. Jak zaznaczył, to tworzyłoby nienormalną sytuację. - Jak z tego wybrnie pan prezydent Hollande - nie wiem. Będę mógł się temu przyglądać z bliska, bo będę reprezentował Polskę na tych uroczystościach" - mówił Bronisław Komorowski.
 
Zobacz także: Prezydent w Sejmie na wystąpieniu szefa MSZ Jak dodał, radzi zachować pewną powściągliwość w próbach już dzisiaj definiowania tej sytuacji, bo może się także i to zdarzyć, że prezydent Rosji przyjedzie na uroczystości w obozie w Auschwitz, który wyzwalali żołnierze rosyjscy.
 
- Sugerowałbym daleko idącą powściągliwość w ocenach - powiedział prezydent. (PAP)
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.