przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 11 czerwca 2014

"Udało się umocnić pamięć o 4 czerwca ‘89"

  |   Briefing Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w ogrodach Belwederu Briefing Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w ogrodach Belwederu Briefing Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w ogrodach Belwederu Briefing Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w ogrodach Belwederu Briefing Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w ogrodach Belwederu Briefing Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w ogrodach Belwederu Briefing Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w ogrodach Belwederu

Prezydent Bronisław Komorowski podziękował wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację obchodów 25-lecia Wolności. - Przypomnieliśmy, że wolność zaczęła się w Polsce, że freedom was made in Poland – podkreślił Prezydent RP. Apelował też o ugruntowanie przekonania, że rocznicę wyborów 4 czerwca ’89 warto obchodzić co roku. - Trzeba próbować uczynić 4 czerwca świętem zwycięskiej wspólnoty polskiej, która wygrała wielką batalię, wygrała dobry los – dodał.

 

Podziękowania za zaangażowanie w obchody 25-lecia Wolności

 

Podsumowując - podczas środowego briefingu w ogrodach Belwederu - obchody 25-lecia Wolności prezydent podkreślał, że udało się umocnić pamięć o 4 czerwca ‘89 roku, ale także zbudować przekonanie wśród wszystkich Polaków, że zwycięstwo wolności zostało dobrze zagospodarowane.

 

Bronisław Komorowski dziękował m.in. Ministerstwu Spraw Zagranicznych, resortowi kultury, a szczególnie Narodowemu Centrum Kultury "za ogromny wkład i pomoc w sfinansowaniu wielu wydarzeń w całej Polsce", a także władzom Warszawy i mieszkańcom stolicy za wyrozumiałość.
 

- Dała o sobie znać dobra współpraca Kancelarii Prezydenta - która wystąpiła w roli koordynatora w skali Polski, a nawet w skali nie tylko kraju, ale też zagranicy - z rządem i samorządem – uważa Bronisław Komorowski.
 

Dziękował też parlamentowi za możliwość odbycia Zgromadzenia Narodowego. Zaznaczył, że taka formuła podkreśla szczególność chwili. – To także służyło podkreśleniu roli parlamentu w dokonujących się w Polsce przemianach – ocenił.
 

- Serdecznie chcę podziękować za istotny wkład w nadanie uroczystościom wymiaru ideowego i międzynarodowego, jakim była Nagroda Solidarności, zainicjowana przez MSZ – powiedział.
 

 

Prezydent podziękował też wojsku, warszawskiemu garnizonowi, wszystkim służbom – policji, BOR i innym służbom zabezpieczającym wizyty zagranicznych gości oraz wydarzenia w stolicy.
 

Bronisław Komorowski dziękował Lasom Państwowym za udział w akcji sadzenia „Dębów Wolności” i zachęcał wszystkich, aby włączyli się i kontynuowali sadzenie drzewek.
 

Dziękował dyrekcji Generalnej Dróg i Autostrad za bardzo sprawne przeprowadzenie operacji pod tytułem nadanie imienia „Autostrady Wolności”.
 

Dziękował organizacjom pozarządowym, samorządom, ośrodkom naukowym, instytucjom kultury, szkołom, uczelniom wyższym, także ambasadom. Wskazywał na ponad 400 wydarzeń w całym kraju, związanych z 25-leciem Wolności. – To było spontaniczne działanie w wielu, wielu miejscach – podkreślał.
 

Ponadto prezydent podziękował mediom za stworzenie okazji pozytywnego, wspólnotowego przeżycia tego wielkiego święta i podsumowania naszych wspólnych dokonań minionych 25 lat.
 

Prezydent podkreślił, że ma satysfakcję z gigantycznego przyrostu zagranicznych publikacji, materiałów pozytywnych dla Polski. - Wspólnym osiągnięciem jest to, że przypomnieliśmy, że zmiany zaczęły się w Polsce, że freedom was made in Poland - podkreślał.  I jak dodał, jeżeli chcemy, żeby świat pamiętał, że wolność zaczęła się w Polsce to sami musimy o tym pamiętać i musimy to świętować jako coś ważnego i pięknego.
 

Wystąpienie przed Zgromadzeniem Narodowym

 

Prezydent był pytany o wystąpienie przed Zgromadzeniem Narodowym i komentarze sugerujące, że prowadzi już kampanię przed przyszłorocznymi wyborami.  - Głupio aż się tłumaczyć z tego, że ja po prostu staram się robić coś, co do mnie należy. Przecież nie można wszystkiego interpretować jako działania kampanijne – odparł Bronisław Komorowski. Zaznaczył też, że stara się intensywnie pracować przez całą kadencję.


Jak mówił, ostatnio słyszał też opinie, że jego wizyty krajowe miały być interpretowane jako element kampanii wyborczej. - Ale ja tych wizyt w ciągu 4 lat prezydentury złożyłem prawie 300. A w tym roku było już ponad 30 wizyt – podkreślił.


Prezydent ocenił też, że może być dobra, albo zła polityka. - Dobra polityka buduje i umacnia wspólnotę i dobre przeżycia, więc ja staram się być tej zasadzie wierny od samego początku do końca kadencji – powiedział.
 

Wspomniał, że w wystąpieniu przed Zgromadzeniem Narodowym mówił o całym przyszłym 25-leciu, o wyzwaniach, jakie stoją dzisiaj i jutro przed Polską, ale w kontekście powodzenia i sukcesu przyszłego pokolenia. - Bez względu na to, kto sprawuje władzę, są pewne rzeczy do zrobienia – dodał.
 

Zaznaczył również, że od początku kadencji wyznaczył swojej prezydenturze określone cele strategiczne – bezpieczeństwo, także w kontekście zwiększenia wydatków na obronność, przełamanie kryzysu demograficznego, a także budowę nowoczesnego patriotyzmu.
 

Bronisław Komorowski prosił, żeby nie interpretować jego działań w jakikolwiek inny sposób niż dbałość prezydenta, aby dzisiaj budować podwaliny pod kontynuowanie rozwoju Polski.  - Bo jeśli ktoś spocznie na laurach i uzna, że można już się nie ścigać z resztą świata, bo osiągnęliśmy już dużo, to popełni grzech zaniechania, za który zapłacimy może właśnie za 25 lat. Nie chodzi o ten rząd, czy inny rząd - to jest zadanie strategicznej rangi: konkurencyjność Polski wykraczająca poza kadencję jednego parlamentu, jednego prezydenta, czy jednego rządu – podkreślił.


Wskazywał także, że jego zamysłem jest wspomaganie reform, branie cząstki odpowiedzialności za reformy, jeśli uzna, że one służą Polsce, a nie tylko i wyłącznie poganianie innych do podejmowania trudnych wyzwań.
 

Nieobecność prezesa PiS na obchodach 25-lecia Wolności

 

Prezydent był także pytany przez dziennikarzy, czy żałuje, że w uroczystościach rocznicowych nie wziął udziału prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- Żałuję. Myślę, że pewnie pan prezes też żałuje - odpowiedział Bronisław. - Bardzo mi na tym zależy, żeby w stopniu maksymalnie możliwym przynajmniej złapać przyczółki działania wspólnotowego na rzecz odbudowy wspólnoty, bo to jest nam szalenie potrzebne – mówił.


Jak dodał, żałuje też, że na obchody nie udało się skutecznie zaprosić pana przewodniczącego Piotra Dudy. - Będę szukał – świadomie - takich okazji, takie sytuacje będę tworzył, żeby spróbować skutecznie zaprosić i pana prezesa, i pana przewodniczącego. Bo uważam, że to jest potrzebne Polsce – podkreślił.
 

Prezydent jest zdania, że to jest kwestia tworzenia obyczaju świętowania i kwestia tworzenia pewnego obyczaju politycznego, że w niektórych sprawach odkładamy miecze na bok i staramy się świętować razem. - To dobre tradycje jeszcze ze starożytnej Grecji i średniowiecznej Europy, gdzie istniało pojęcie Treuga Dei - Pokoju Bożego, kiedy się odkładało konflikty na bok, by coś razem zrobić, przeżyć, zademonstrować - powiedział.

 

Zwiększone wydatki na obronność


Prezydent był pytany o spotkanie z premierem dotyczące zwiększenia finansowania systemu obronnego do 2 % PKB.  Bronisław Komorowski podkreślił, że od wielu, wielu lat w kwestiach związanych z obronnością stara się szukać współpracy, a nie konfliktu.


- 2% PKB na obronność to jest przywrócenie poziomu finansowania z początku lat 2000. To nie jest znowu taki wielki wzrost, chodzi o to, żeby pokazać, że mamy argumenty do namawiania innych krajów członkowskich Sojuszu do zwiększonego wysiłku obronnego – akcentował przypominając też, że był to element uzgodnień z sekretarzem generalnym NATO oraz prezydentem USA Barackiem Obamą.


- Chcemy budować front wewnątrz NATO, który zabiegałby, żeby nie działać nielogicznie, a nielogiczne jest to, że kiedy sąsiad rosyjski zwiększył o 100 % poziom finansowania własnych sił zbrojnych w ciągu czterech lat, w tym samym czasie NATO zmniejszało nakłady. To jest brak logiki – wskazywał.
 

Prezydent zaznaczył, że Polska chce przywrócić logikę działania Sojuszu Północnoatlantyckiego i szuka w tym zakresie sojuszników, a głównym sojusznikiem są Stany Zjednoczone, ale także inne kraje sąsiadujące z krajem, w którym dzisiaj wszyscy z niepokojem obserwują skłonność do użycia elementu siły w polityce.


Prezydent podkreślił, że podczas spotkania z premierem będzie kontynuowana, a nie rozpoczynana rozmowa na temat jak najlepszego, najbardziej bezpiecznego dla budżetu sposobu na podniesienie w niewielkim wymiarze poziomu finansowania polskiego systemu obronnego. - Jestem pewien, że znajdziemy odpowiednie rozwiązania – mówił. 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.