przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 18 lipca 2014

"Dzisiaj widać, że próba destabilizacji Ukrainy to problem globalny"

  |   Spotkanie prezydenta z premierem Spotkanie prezydenta z premierem Konferencja prezydenta Bronisława Komorowskiego Konferencja prezydenta Bronisława Komorowskiego Konferencja prezydenta Bronisława Komorowskiego Konferencja prezydenta Bronisława Komorowskiego

Można mieć nadzieję, że po katastrofie samolotu niektórym kręgom politycznym spadną z oczu łuski złudzeń co do rzeczywistego charakteru konfliktu na wschodzie Ukrainy - powiedział prezydent Bronisław Komorowski po piątkowym spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem.


Na konferencji prasowej w ogrodach Belwederu Bronisław Komorowski podkreślił, że próby oderwania niektórych terytoriów Ukrainy przez separatystów rosyjskich doprowadziły do skutków dotykających wiele krajów daleko położonych od sąsiedztwa rosyjskiego.


- Dzisiaj widać, że to nie jest problem tylko Ukrainy - mówił Bronisław Komorowski. - Co więcej, to nie jest tylko problem wrażliwości krajów z tego samego regionu, które również mówiły o wiele bardziej zdecydowanym głosem o konflikcie rosyjsko-ukraińskim o próbie zdestabilizowania państwa ukraińskiego. Dzisiaj widać, że jest to problem globalny - zaznaczył.


Zdaniem prezydenta efektem katastrofy może być pogłębiona refleksja w świecie zachodnim. - Można i trzeba mieć nadzieję, że niektórym kręgom politycznym spadną z oczu łuski złudzeń co do rzeczywistego charakteru konfliktu i co do rzeczywistych, a nie hipotetycznie możliwych zagrożeń bezpieczeństwa w tym regionie na przyszłość - przekonywał Bronisław Komorowski.


Dodał, że nie wyobraża sobie, aby opinia publiczna w demokratycznych krajach przeszła do porządku dziennego nad bezprecedensowym wydarzeniem, jakim jest zestrzelenie samolotu pasażerskiego ze względu na kalkulację polityczną. - Jedno jest pewne - że świat zachodni nie będzie mógł patrzeć już takimi samymi oczami na problemy relacji ukraińsko-rosyjskich i na zachowania rosyjskie, jak po zestrzeleniu cywilnego samolotu - podkreślił prezydent Komorowski.


Wyraził nadzieję, że podobna refleksja może się dokonać także na Kremlu - że "kompromitacja separatystów rosyjskich na wschodniej Ukrainie jest także kompromitacją ich politycznych popleczników rosyjskich". - Jestem przekonany, że taka refleksja powinna oznaczać głęboką korektę polityki rosyjskiej w stosunku do Ukrainy i całego regionu - mówił prezydent.


Zobacz także: Prezydent: Solidaryzujemy się z Ukrainą Kondolencje po katastrofie malezyjskiego samolotu pasażerskiego Bronisław Komorowski zaznaczył, że zestrzelenie samolotu ma ogromną wagę także dla Polski. - Polska należała do tych krajów, które czasami nawet samotnie występują z jednoznaczną tezą, że problem niepodległości Ukrainy i trwania państwa ukraińskiego w jej niezmienionym kształcie terytorialnym wykracza poza kwestie relacji ukraińsko-rosyjskich, wykracza poza problem czysto ukraiński - mówił prezydent.


Według Bronisława Komorowskiego Polska nadal będzie wskazywać na konieczność trwałego rozwiązania konfliktu ukraińskiego, ale poprzez likwidację źródła konfliktu. - Uważamy, że wstrzymanie ognia ma ogromny sens, ale chcielibyśmy, aby towarzyszyły temu działania po prostu powstrzymujące próby i działania na rzecz destrukcji państwa ukraińskiego i tworzenia na stałe źródła konfliktu w tym regionie - zaznaczył.


Prezydent Komorowski odnosił się też do słów amerykańskiego prezydenta. Zwracał uwagę, że Barack Obama także dostrzegł, iż skutki katastrofy mają aspekt globalny. Wyraził też satysfakcję z - jak powiedział - ogłoszenia przez prezydenta USA Baracka Obamę zdecydowanej woli przywództwa w tej sprawie, konkretnej sprawie, ważnej z punktu widzenia likwidacji zjawiska konfliktu i trwającej irredenty na terenie Ukrainy wschodniej.


- Dla nas jest to szczególnie ważne, bo jednocześnie padły w czasie konferencji prezydenta USA jednoznaczne stwierdzenia o podtrzymaniu szczególnego zainteresowania i poczucia odpowiedzialności oraz konieczności podejmowania działań na rzecz Ukrainy, jej integralności terytorialnej, ale również na rzecz poczucia bezpieczeństwa krajów całej wschodniej flanki NATO, a więc także i Polski. O to nam chodziło - podkreślił.


Według Bronisława Komorowskiego to ważne słowa przed zbliżającym się szczytem NATO w Newport. - Dla nas to jest perspektywa najważniejszej być może dyskusji o przyszłości NATO, o tym, w jakiej mierze Sojusz Północnoatlantycki będzie skutecznym narzędziem powstrzymywania przed agresywnymi zachowaniami Rosji oraz skutecznym narzędziem na rzecz obrony krajów wschodniej flanki - mówił.


Zobacz także: 22 lipca w Warszawie szczyt państw naszego regionu Prezydent Komorowski przypomniał też, że 22 lipca w Warszawie odbędzie się spotkanie prezydentów państw regionu m.in. w sprawie polityki bezpieczeństwa w Europie Środkowej. Celem będzie "uzgodnienie stanowisk" przed szczytem NATO w Newport. (PAP, inf. własna)
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.