przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 7 lutego 2011

"Unia potrzebuje wspólnej polityki zagranicznej i obronnej"

Prezydent Bronisław Komorowski

Artykuł Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego ukazał się w dzienniku "Gazeta Wyborcza" dnia 7 lutego 2011 roku.


W tym roku minie dwadzieścia lat od chwili, gdy ministrowie spraw zagranicznych Francji, Niemiec i Polski spotkali się w Weimarze i dali początek trójstronnej współpracy tych państw. Trzej doświadczeni dyplomaci Krzysztof Skubiszewski, Hans-Dietrich Genscher i Roland Dumas dyskutujący w zaciszu parku, po którym niegdyś przechadzał się Goethe, zdawali się swym wyglądem przypominać epokę Ligi Narodów. Ich myślenie było jednak nowoczesne. Swym spotkaniem położyli podwaliny pod nową geopolityczną mapę Europy. z jednej strony wyszli naprzeciw wyzwaniu, którym była odbudowa jedności Europy, a z drugiej - włączyli Polskę do grona państw, które będą aktywnie kształtować ten proces. Zobacz także: Prezydent o odbudowywaniu Trójkąta Weimarskiego Prof. Roman Kuźniar o Szczycie Trójkąta Weimarskiego


Na Zachodzie ton europejskiej przemianie nadawali Niemcy i Francuzi, w Europie Środkowej - Polacy z naszym nieodpartym dążeniem do wolności i przywrócenia naszemu krajowi i regionowi suwerennego, podmiotowego miejsca na mapie naszego kontynentu. Współpraca weimarska odegrała w tym procesie niepoślednią rolę.


Dzisiaj my, Europejczycy, stoimy przed nowym wyzwaniem. Kryzys 2008 roku przyspieszył globalne przemiany w sferze gospodarki i geopolityki. Jego rozległe konsekwencje postawiły nas wszystkich wobec zadań niemal tak samo poważnych jak te, z którymi mieliśmy do czynienia dwadzieścia lat temu. Musimy im sprostać. Już Jean Monet powtarzał, że Europa powstanie wśród kryzysów i będzie sumą odpowiedzi na te kryzysy.


Musimy przywrócić witalność gospodarkom państw Unii, a właściwie całemu jej organizmowi gospodarczemu, którego istotą jest wolny, wspólny rynek wzbogacony o nieodłączny wymiar społeczny. Utrzymanie gospodarczej konkurencyjności musi iść w parze z troską o spójność społeczną, wolność i sprawiedliwość w całej Unii. Tego unikalnego modelu, który łączy wzrost gospodarczy z potrzebami wynikającymi z ludzkiej godności, zazdroszczą nam narody z innych regionów świata. To jest niezbywalny element naszej europejskiej tożsamości. Dlatego opowiadam się za wzmocnieniem unijnych instrumentów zapobiegania kryzysom finansowym i walutowym oraz umożliwiających lepszą koordynację polityk makroekonomicznych. Trzeba w tym miejscu łączyć europejską solidarność z odpowiedzialnością każdego narodu za jego gospodarczą kondycję.


Uważam, że potrzebne jest podjęcie na szczeblu narodowym i europejskim wysiłków przywracających idei europejskiej atrakcyjność w oczach naszych społeczeństw. Idea ta powinna być własnością wszystkich obywateli Europy.


Osadzona na fundamencie jedności i spójności międzynarodowa tożsamość Unii Europejskiej wyraża się w aktywnym oddziaływaniu na jej otoczenie, w rozszerzaniu strefy stabilności, rozwoju gospodarczego, demokracji i praw człowieka. Chciałbym widzieć Unię angażującą się bez obaw, we współpracy z innymi w kształtowanie pokojowego porządku międzynarodowego. Trzeba to czynić w bliskim sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Razem możemy zrobić więcej i lepiej, możemy skuteczniej oddziaływać na porządek międzynarodowy w zgodzie z naszymi interesami i wartościami. Możliwości i aspiracje Unii Europejskiej skłaniają ją także do dojrzałości i samodzielnego działania na scenie międzynarodowej.

1, 2, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.