przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 22 września 2012

List w rocznicę bitwy pod Łomiankami 1939 r.

Organizatorzy i Uczestnicy
uroczystości upamiętniających
bitwę pod Łomiankami 1939 roku
oraz Powstanie Warszawskie 1944 roku

 

 

Ekscelencje!
Księże Biskupie!
Przedstawiciele Władz i Obywatele Gminy Łomianki!
Żołnierze Rzeczypospolitej!
a przede wszystkim
Wielce Szanowni Kombatanci!


Serdecznie dziękuję za zaproszenie do udziału w uroczystościach na Cmentarzu Wojskowym w Kiełpinie. Gorąco pozdrawiam organizatorów i uczestników tego wyjątkowego spotkania. Razem z Państwem składam dzisiaj hołd bohaterom walk z niemieckim agresorem – uczestnikom wojny obronnej 1939 roku, powstańcom warszawskim oraz niosącym im pomoc amerykańskim lotnikom.

Odwiedzający żołnierskie nekropolie i uczestnicy apeli poległych w obronie Ojczyzny stają wobec szczególnej próby: czytają lub słyszą długą, czasem bardzo długą listę nazwisk. Jest to moment, w którym wydarzenia czasu wojny, choć odległe o wiele dziesięcioleci, ukazują nam swoje rzeczywiste oblicze. Dostrzegamy wówczas osobisty dramat konkretnych osób – mężów, ojców, synów, oraz ich bliskich. Za chwilę do Apelu Pamięci wezwani zostaną uczestnicy bitwy pod Łomiankami. Zapytajmy więc: w imię czego generał Mikołaj Bołtuć i jego podkomendni z taką determinacją usiłowali przedrzeć się do oblężonej stolicy? Skąd ta odwaga, z którą oficerowie i szeregowi żołnierze szturmowali pozycje nieprzyjaciela? Czemu polska piechota i spieszeni ułani mimo ogromnych strat nie cofali się przed zaporowym ogniem niemieckiej artylerii i broni maszynowej? Dlaczego na Cmentarzu Wojskowym w Łomiankach spoczywa 2500 żołnierzy Armii Poznań? Skąd powstańcy warszawscy czerpali siłę, by przez długie 63 dni dokonywać cudów męstwa? Dlaczego amerykańscy lotnicy w sierpniu i wrześniu 1944 roku do końca wykonywali powierzone im zadania – tak daleko od swojej ojczyzny i tak daleko w głąb terytorium wroga? W odpowiedzi mówi się zwykle o honorze, braterstwie broni, o patriotyzmie. Jest to część prawdy. Ale warto też przypomnieć jedno słowo, w imię którego ludzie ci przeistaczali się w zdeterminowanych, walczących obrońców. Tym słowem jest wolność. Wolność – dobro, bez którego nie ma sprawiedliwości, ładu społecznego, indywidualnie pojmowanego szczęścia. Dzisiaj my, cieszący się wolnością na co dzień, ofiarowujemy światło zniczy, kwiaty i modlitewną pamięć pochowanym w Łomiankach bohaterom września 1939 i września 1944 roku. Okazujemy im najwyższą cześć, bo jeżeli rację miał Albert Camus, gdy pisał: nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią – to stoimy nad mogiłami ludzi prawdziwie wolnych.

Żyjmy i służmy naszej Ojczyźnie tak, aby ich ofiara nie była daremna.

Bronisław Komorowski
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.