przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 28 czerwca 2011

List prezydenta na obchodach rocznicy poznańskiego Czerwca

Jerzy Smoliński

Pan Ryszard Grobelny
Prezydent Miasta Poznania

 

Uczestnicy uroczystych obchodów 55. rocznicy
Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 roku

 


Szanowny Panie Prezydencie!
Szanowni Państwo!

Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników obchodów 55. rocznicy Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 roku. Szczególnie ciepłe słowa powitania i wyrazy najwyższego szacunku kieruję do przybyłych na uroczystość osób, które uczestniczyły w tamtych wydarzeniach i rodzin poległych powstańców. Obejmując obchody prezydenckim patronatem, pragnąłem oddać hołd wszystkim bohaterom tego pamiętnego zrywu, który przeszedł do historii jako przykład nieposkromionej woli walki naszego narodu o wolność i prawo do godnego życia.

Wyjście na ulice robotników z Zakładów Cegielskiego, wówczas noszących imię Stalina, to nie tylko protest przeciwko pogarszającym się warunkom życia. Był to także wyraz sprzeciwu wobec totalitarnego systemu. Do wołania o „chleb” dołączyło bowiem wołanie o wolność. Po raz pierwszy od zakończenia drugiej wojny światowej Polacy tak zdecydowanie i głośno powiedzieli „nie” narzuconemu naszej Ojczyźnie ustrojowi i towarzyszącemu mu zakłamaniu, łamaniu praw obywatelskich i pogardzie dla człowieka. Po raz pierwszy też komunistyczne władze w tak brutalny sposób potraktowały robotników. Wobec demonstrantów użyto broni i czołgów, zmasowanych sił milicji i wojska. Polała się krew. Były dziesiątki zabitych i setki rannych. Ci, którzy przeżyli byli aresztowani, doświadczali aktów przemocy i bezprawia. Wielu protestującym doznane od Służby Bezpieczeństwa szykany złamały życie, pozbawiły zdrowia i pracy.

Dla niepodległej Rzeczypospolitej poznański zryw jest kamieniem milowym na naszej drodze ku wolności. Bez czerwca 1956 roku w Poznaniu nie byłoby protestów z 1968 roku, buntu na Wybrzeżu w 1970 roku, strajków w Ursusie i Radomiu w roku 1976, nie byłoby także „Solidarności” w roku 1980.

Wydarzenia w Poznaniu były również inspiracją dla naszych przyjaciół Węgrów. W cztery miesiące później na ulice wyszli bowiem mieszkańcy Budapesztu. Pokojowa demonstracja zwołana na znak solidarności z przemianami politycznymi, jakie miały miejsce w październiku 1956 w Polsce, przerodziła się w narodowe powstanie przeciw komunistycznej władzy. W odruchu solidarności z „braćmi Węgrami” polskie społeczeństwo spontanicznie organizowało zbiórkę darów dla objętego krwawymi starciami kraju.

 

Szanowni Państwo!

Pięćdziesiąt pięć lat temu Polacy i Węgrzy podnieśli głowy, wypowiadając posłuszeństwo totalitarnemu systemowi. Dzisiaj oba kraje są członkami Unii Europejskiej oraz NATO i współuczestniczą w tworzeniu nowej historii naszego kontynentu, Europy jednoczącej się i demokratycznej, pozbawionej żelaznych kurtyn. Symbolicznym znakiem dokonanych w naszym regionie i w obu krajach przemian będzie przejęcie pierwszego lipca przez Polskę od Węgier prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.

Nie byłoby tego wydarzenia, gdyby zniewolone narody Europy Środkowej i Wschodniej nie zrzuciły z siebie jarzma totalitarnego systemu politycznego, uzyskując upragnioną suwerenność. Okupione krwią Powstanie Poznańskiego Czerwca, chociaż brutalnie stłumione, nie poszło na marne. To właśnie na ulicach stolicy Wielkopolski w 1956 roku rozpoczął się długi marsz ku niepodległości, który przyniósł naszej Ojczyźnie upragnioną wolność i zwycięstwo demokracji.

Bronisław Komorowski
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.