przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 6 września 2014

List prezydenta z okazji Święta Kawalerii Polskiej

Organizatorzy i Uczestnicy

Święta Kawalerii Polskiej

 
 
Szanowni Państwo!
Żołnierze Rzeczypospolitej!
 

Wolność to najcenniejszy dar w życiu jednostek i całych narodów. To dobro, o którym nie wystarczy tylko pięknie mówić. Tego dobra trzeba umieć bronić. Nasza narodowa historia udzieliła nam w tym względzie wystarczająco wielu lekcji. Dlatego dziejów kawalerii nie należy postrzegać wyłącznie jako rozdziału w kronice polskiej wojskowości. Przez całe wieki jazda polska była niczym ruchoma zapora strzegąca granic i niepodległości naszego państwa.

 

Krwią i męstwem jazdy zdobyte są wszystkie zwycięstwa Polaków w dawnych wiekach, czytamy u Zygmunta Glogera. Nie ma w tym przesady. Pamiętamy o pancernych z drużyny Mieszka I, którą zachwycał się Ibrahim ibn Jakub, a której siła sprawdzona została pod Cedynią. Pamiętamy o podziwie, z jakim Europa przyglądała się o tryumfowi polskich i litewskich jeźdźców pod Grunwaldem. W tym roku Święto Kawalerii zbiega się z 500-leciem jednej z najwspanialszych wiktorii polskiej jazdy – bitwy pod Orszą. Przed pół tysiącem lat Rzeczpospolita zatrzymała pochód moskiewskich pułków prących na zachód.


Szarża konnicy zniweczyła wtedy jeden z pierwszych planów rozbiorowych wymierzonych w nasze państwo. Wyrazem pamięci o tej zwycięskiej batalii jest poświęcona jej inskrypcja na jednej z tablic Grobu Nieznanego Żołnierza.

 

Oto mi rycerz! Kopia u boku, z ramion mu skrzydła płyną sokole!  – pisał o husarzach Władysław Bełza, dodając, że zmierzch tej budzącej respekt formacji polskiej jazdy zbiegł się ze stopniowym upadkiem Rzeczypospolitej. Kiedy Polska odradzała się z niewoli zaborów, wraz z nią odrodziła się również kawaleria. I tak, jak szarża ułanów pod Rokitną była jednym z tryumfów wiodących ku niepodległości, tak zwycięstwo polskiej kawalerii nad bolszewicką armią konną pod Komarowem niepodległość tę ocaliło i utwierdziło. Nie zapominamy wreszcie o ofiarnej walce toczonej przez naszą konnicę podczas kampanii wrześniowej. I to właśnie w dobie
II wojny światowej tradycje polskiej kawalerii przejmować zaczęły oddziały pancerne naszej armii, począwszy od I Dywizji generała Stanisława Maczka.

 

We współczesnym Wojsku Polskim w oddziałach reprezentacyjnych piękna tradycja polskiej jazdy wciąż jest pielęgnowana. Serdecznie za to dziękuję. Dziękuję także wszystkim pasjonatom kawalerii za ich troskę o dziedzictwo, które jest niezwykle ważną częścią naszej pamięci historycznej. Nie chodzi wyłącznie o należny hołd, jaki składamy polskiej kawalerii.


Wierzę, że pamięć o potędze polskiej jazdy inspiruje współczesnych żołnierzy Rzeczypospolitej. Bo choć czasy się zmieniły, to właśnie nowoczesne i skuteczne wojsko pozostaje zbrojnym ramieniem naszej wolności. Namacalnym dowodem, że niepodległość własnego państwa traktujemy z najwyższą powagą. Uczestnikom dzisiejszej uroczystości życzę wielu wzruszeń i niezapomnianych wrażeń.

 

Bronisław Komorowski

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

 
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.