przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 3 września 2011

List prezydenta na uroczystościach w Jastrzębiu-Zdroju

Uczestnicy obchodów
31. rocznicy podpisania
Porozumienia Jastrzębskiego
oraz powstania NSZZ „Solidarność”
w Jastrzębiu-Zdroju


Szanowny Panie Przewodniczący!
Szanowni Państwo!

Serdecznie pozdrawiam organizatorów i uczestników uroczystości upamiętniających podpisanie Porozumienia Jastrzębskiego w 1980 roku. Pozdrawiam związkowców „Solidarności” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, pozdrawiam wszystkich, którzy pamiętają tamte dni sprzed 31 lat, uczestników strajków i twórców narodzin pierwszej „Solidarności”. Porozumienie Jastrzębskie, choć podpisane 3 września, zaliczane jest do Porozumień Sierpniowych, które umożliwiły powołanie do życia pierwszych prawdziwie niezależnych związków zawodowych w całym ówczesnym obozie komunistycznym. Gromadziliśmy się wtedy pod skrzydłami „Solidarności”, by dać wyraz naszemu sprzeciwowi wobec polityki komunistycznej władzy: wobec zniewolenia, kłamstwa, represji i niesprawiedliwości.

Polska wolność wyrosła z buntu robotników – tych właśnie ludzi, którym państwo odebrało realną reprezentację i faktyczne prawa i wobec których zachowywało się wyjątkowo brutalnie. Ale w 1980 roku robotnicy nie byli już sami. Doświadczenie Czerwca 1976, doświadczenie Komitetu Obrony Robotników nie poszło na marne. Inaczej niż w Marcu 1968 i Grudniu 1970, tym razem robotnicy i inteligencja byli razem, byli – solidarni. I choć władze komunistyczne sięgały po milicyjne pałki, czołgi i represje, by zdławić obywatelski sprzeciw, to lekcja społecznej solidarności, wykraczającej poza granice środowisk, przekonań i biografii, na trwałe wpisała się w tożsamość Polaków. Okazała się ona silniejsza od przemocy i doprowadziła totalitarny system do upadku.

Po upływie trzech dekad zadajemy sobie pytanie: co z czasu „Solidarności” pozostaje aktualne? Żyjemy w zupełnie innych warunkach, inne są wyzwania i problemy, które musimy rozwiązywać. Ale to, co było doświadczeniem milionów Polaków, a co nasz wielki rodak, Papież Jan Paweł II ujął w słowa: Solidarność musi iść przed walką, zachowuje nadal swój głęboki sens. We wszystkich naszych działaniach musimy pamiętać, iż demokracja winna być szlachetną rywalizacją o jak najlepsze rozwiązania dla dobra wspólnego; że adwersarze w debacie publicznej są zarazem sojusznikami w zabiegach o lepsze życie. Ta zasada zachowuje ważność nie tylko w obrębie polskich spraw. Nasza walka nie powiodłaby się, gdyby nie solidarność międzynarodowej opinii, wsparcie ludzi dobrej woli, którzy spieszyli z pomocą represjonowanej w Polsce opozycji. Nasz dług wobec świata spłacamy, wspierając dziś ludzi walczących o prawa – pracownicze, obywatelskie, ludzkie – w różnych miejscach naszego globu. Właśnie dlatego dla Polski, tej, która wyrasta z solidarnościowych korzeni, walka o prawa człowieka jest istotnym celem polityki na arenie międzynarodowej.

Dziękuję śląsko-dąbrowskim strukturom NSZZ „Solidarność” za pamięć o testamencie pierwszej „Solidarności” oraz za codzienną troskę o przestrzeganie praw pracowniczych także w wolnej, niepodległej Rzeczypospolitej. Życzę, by wspomnienie solidarnościowej rewolucji pozwoliło nam wszystkim odnaleźć w sobie poczucie autentycznej wspólnoty. Takiej, która dopuszcza różnice i spory, ale nakazuje zarazem zachowanie wzajemnego szacunku i zaufania. Takiej, która pozwala dobrze i mądrze zagospodarować wywalczoną wolność i prawdę.
 

Bronisław Komorowski

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.