przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 3 maja 2012

Wystąpienie prezydenta z okazji Święta 3 Maja

Wystąpienie prezydenta podczas uroczystości na Placu Zamkowym z okazji Święta Narodowego 3 Maja - prezydent przemawia

Wystąpienie prezydenta podczas uroczystości na Placu Zamkowym z okazji Święta Narodowego 3 Maja

Wystąpienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej podczas uroczystości na Placu Zamkowym z okazji Święta Narodowego 3 Maja:

 

Dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny i jej granic – tak twórcy Konstytucji 3 maja opisywali w inwokacji swoje cele 221 lat temu.

 

Nie wszystkie z tych celów zdołali osiągnąć. Granice zostały naruszone, Polska zniknęła z mapy Europy na ponad 100 lat. A jednak przetrwaliśmy jako naród, a jednak dzisiaj cieszymy się polską wolnością, polskim państwem niepodległym; cieszymy się polską drogą ku nowoczesności.

 

Warto więc przypominać te określenia, te wartości, w imieniu których reformatorzy Sejmu Wielkiego stworzyli pierwszą konstytucję w Europie – wówczas najnowocześniejszy dokument na całym kontynencie. Symbol nowożytnego prawodawstwa. Powód i akt narodowej dumy Polaków. Istotny punkt odniesienia dla następnych polskich pokoleń. Istotny punkt odniesienia dla nas.

 

Nasi przodkowie, tak jak pisano, umieli korzystać z pory, w jakiej Europa się znajduje, choć mieli przecież tak mało czasu na reformy, a tak wielu przeciwników i w Moskwie, i w Berlinie, i w Warszawie, niestety, również. A jednak zdołali uchwalić i tak zakorzenić naszą ustawę zasadniczą, by stanowiła wzór dla całej Europy. Zdążyli wykorzystać swój czas. Docenili wagę właściwej pory, w której przyszło im działać. Wskazali dobrą drogę ku nowoczesnemu państwu polskiemu.

 

Konstytucja 3 maja przywróciła Polakom nadzieję i poczucie odpowiedzialności za swój kraj, współodpowiedzialności za Polskę.

 

I dzisiaj nasze najważniejsze polskie pytanie brzmi: co z naszą odpowiedzialnością? Czy jako Polacy, jako naród, razem mamy tyle mądrości i odwagi, co oni mieli wtedy? Czy mamy mądrość i odwagę, by zmieniać kraj i siebie samych? Czy mamy mądrość i odwagę, by zaprzestać małostkowych sporów? Czy mamy mądrość rozumienia miejsca Polski w Europie i w świecie? Czy mamy odwagę trwania przy swoich europejskich celach i marzeniach? Czy nasza scena polityczna jest dzisiaj bliżej czy dalej od doświadczenia Sejmu Wielkiego, tego sejmu, który wprowadzał Polskę w nowoczesną Europę? Czy ta scena przypomina raczej sejmik szlachecki, taki, który niszczy dokonania pokoleń, ośmiesza wielkość i trwoni dziedzictwo?

 

Dzieło sprzed lat oprócz dumy jest też okazją do gorzkiej refleksji. Do tego, by przejrzeć się nie tylko w lustrze polskiej wielkości, ale i w zwierciadle największych polskich wad i małości. 

 

Bo przecież odpowiedzią na Konstytucję 3 maja, na reformy będące jedyną nadzieją na ocalenie Ojczyzny, nie był wyłącznie entuzjazm i wsparcie. Nowatorski ład prawny miał wielu wrogów. Szkodzili krajowi. Ulegali wpływom obcych potęg politycznych. Do dziś Targowica to słowo, które jest i będzie synonimem zdrady, chociaż ówcześni przeciwnicy reform swoje własne interesy polityczne skrywali pod hasłami patriotyzmu i troski o Polskę. Naród dostrzegł ten fałsz, naród wydał straszliwy werdykt: Targowica to zdrada.

 

Pochylamy jednak głowy – w poczuciu bolesnego doświadczenia narodowego – także nad dramatem tych, którzy szli z przeciwnikami Konstytucji 3 maja. Szli z nimi, wierząc, że działają w dobrej sprawie. Myśleli, że dbają o Polskę, o polską tradycję i polski obyczaj. Tymczasem wsparli tych, którzy dla własnych korzyści rujnowali polską wolność, niezależność i zaczątek nowoczesnego państwa. Trzeba o tym pamiętać i dzisiaj. Trzeba sobie stale odpowiadać na pytanie, gdzie jest troska o Polskę, gdzie nowoczesny polski patriotyzm, a gdzie głupota i polityczny cynizm.

 

Słyszymy i widzimy, że wielkie i groźne słowa, ale wynikające z werdyktu narodu, są dzisiaj nadużywane. Nadużywa się dziś wielkich i groźnych słów. Hańba, zdrada, zbrodnia, podłość – powszednieją w mediach i w wyobraźni Polaków. Hiperbola, przesada, patos i pompa przepełniają nasz język i deformują spojrzenie na kraj. Wielkie, groźne słowa służą dzisiaj małym, propagandowym interesom partyjnym. Nie służą narodowej refleksji. Warto więc, byśmy na skromnych, zwięzłych kartach Konstytucji 3 maja odnaleźli właściwy język i właściwą miarę do opisywania naszych współczesnych spraw, sporów i problemów.

 

W tym roku świętujemy także 220. rocznicę ustanowienia Orderu Virtuti Militari, tej narodowej relikwii. Pamiętajmy, że i ten symbol stworzyli autorzy Konstytucji 3 maja. Ustanowili jednocześnie świetne, nowoczesne prawo i najwyższy wymiar bohaterstwa w obronie tego prawa. Order Virtuti Militari powstał z szacunku dla tych, którzy dla ocalenia Ojczyzny bronili Konstytucji, bronili szansy na modernizację państwa. Dla tych, którzy byli skłonni, potrafili, a często ponosili najwyższą ofiarę.

Życzę więc wszystkim Polakom – każdemu z nas, każdemu obywatelowi wolnej Polski – tej mądrości i tej odwagi, którą znaleźli w sobie nasi przodkowie 3 maja 1791 roku. I życzę nam wszystkim, by to wspomnienie było impulsem do tego, co lepsze jest dla Polski dzisiaj. Niech te majowe święta będą w całej Polsce powodem do radości i dumy, ale i do głębokiej narodowej refleksji.

 

Rzeczą szczególnie ważną jest znalezienie w sobie chęci i siły do radości świętowania, do okazywania wdzięczności – wdzięczności Opatrzności Bożej, wdzięczności narodowi, wdzięczności odważnym Polakom sprzed 220 lat. Okazywania wdzięczności także sobie nawzajem, okazywania wdzięczności całemu współczesnemu narodowi polskiemu.

 

Wszyscy mamy prawo do wspólnoty radosnego świętowania. Dlatego serdecznie pozdrawiam wszystkich Rodaków – i tu, na Placu Zamkowym w Warszawie, i w domach przed telewizorami, odbiornikami radiowymi, i tych, którzy odpoczywają dzisiaj, ciesząc się pięknem Polski. Pozdrawiam wszystkich z całego serca.


A jednocześnie zachęcam do odwiedzenia wystawy w Kordegardzie, naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego na Krakowskim Przedmieściu. Zachęcam do odwiedzenia szczególnej wystawy. Tam każdy z nas może obejrzeć i przeżyć wszystko, co wiąże się z rękopisem Konstytucji 3 maja. Ocalały tylko dwa egzemplarze i trzydzieści egzemplarzy pierwodruku. Ocalało ich tylko tyle, bo przecież Konstytucja 3 maja była śledzona, była poszukiwana, aby zniszczyć ślad wielkości Polski. Przetrwały dwa egzemplarze. Jeden z tych egzemplarzy wszyscy możemy obejrzeć w Kordegardzie naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego, razem z pierwodrukami tłumaczeń Konstytucji 3 maja na inne języki europejskie. Bo była to chwila szczególna. Chcieliśmy wtedy pokazać to, co mamy najlepszego. To, co wiąże się z naszym polskim marzeniem o nowoczesności, chcieliśmy pokazać innym narodom. W odruchu naturalnym potrzeby przekazania tego, co najlepsze, oraz pochwalenia się tym, co mamy najnowocześniejsze, tłumaczono Konstytucję na języki europejskie.

 

Dla dobra powszechnego – czyli działając solidarnie, razem dla Rzeczypospolitej; dla ugruntowania wolności – czyli walcząc o demokrację i prawa człowieka, pracując dla umocnienia naszej wolności, odzyskanej ponownie w 1989 roku; dla ocalenia Ojczyzny i jej granic – czyli odzyskując i umacniając suwerenność Polski, umacniając jej pozycję w Europie i Świecie. Tego życzę Państwu, tego życzę Polsce.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.