przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 4 kwietnia 2012

Wystąpienie Prezydenta RP podczas dorocznego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Szanowny Panie Prezesie,

Szanowne Panie, Szanowni Panowie Sędziowie,

Pani Marszałek, Panie Premierze,

Szanowni Państwo!
 

Staram się rokrocznie być tutaj razem z Państwem przy okazji Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tak było w czasach, gdy pełniłem funkcję marszałkowską; chciałbym, aby tak było również w czasie pełnienia przeze mnie funkcji prezydenckiej. Wydaje się to bowiem dobrą okazją do podkreślenia tego, co musi być stałym zadaniem nas wszystkich: kształtowania wrażliwości i kultury prawnej Polaków. Kształtowania szacunku do prawa, kształtowania szacunku do państwa – państwa demokratycznego, demokratycznego państwa prawnego. W tym roku jest okazja szczególna, bo przecież Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego odbywa się dokładnie w dwa dni po swoistym święcie, święcie polskiej Konstytucji, jakim jest piętnasta rocznica uchwalenia Konstytucji w roku 1997.

 

Z tej okazji chciałbym serdecznie podziękować wszystkim obecnym i dawnym członkom Trybunału, wszystkim sędziom, którzy w tym bardzo trudnym czasie transformacji troszczyli się o majestat polskiego prawa, wypełniając w najwyższym stopniu powołanie obywatelskie. Chcę podziękować i jednocześnie prosić o dalszy wysiłek, bo niewątpliwie w tym procesie te piętnaście lat, które dzieli nas od uchwalenia Konstytucji, te dwadzieścia parę lat, które nas dzieli od transformacji, stanowi element istotny, ale niewyczerpujący zadania. To musi być zadanie stałe, które staramy się wypełniać we wszystkich funkcjach, we wszystkich rolach, które nam demokracja przypisała. Zobacz także: Prezydent o szacunku dla Konstytucji i prawa

 

W tym miejscu i w tym momencie w sposób szczególny chciałbym przywołać zasługi zmarłego niedawno wybitnego konstytucjonalisty, pana profesora Wojciech Sokolewicza. A wymieniając to jedno nazwisko, chciałem pochylić głowę, wspominając sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz twórców naszej Konstytucji, którzy odeszli, zostawili jednak za sobą podstawowe regulacje porządku prawnego Rzeczypospolitej. Dziękuję w imieniu wszystkich Polaków – bo takie jest prawo prezydenta. Dziękuję za poczucie bezpieczeństwa, które daje ład konstytucyjny i Konstytucja mająca za sobą akceptację ogromnej większości społeczeństwa polskiego. Chcę podziękować również za poczucie tożsamości, które ustawa zasadnicza daje nam wszystkim dzisiaj, w niespokojnym świecie. Chcę podziękować za Konstytucję, która może wywoływać wątpliwości, może wywoływać refleksje nad tym, czy nie można by czegoś zrobić lepiej, poprawić, zmienić, ale która w sytuacjach najtrudniejszych sprawdziła się. Mam na myśli między innymi dramat katastrofy smoleńskiej, gdzie Konstytucja zadziałała prawidłowo. Uchroniła państwo polskie przed trudnościami, uchroniła państwo Polskie przed kryzysem.

 

Chciałem jednocześnie wspomnieć o jeszcze jednym źródle polskiej dumy narodowej, które jest ulokowane w Konstytucji, a które dzisiaj widać w sposób szczególny. Jestem pewien, że Pan Premier wszędzie, gdzie rozmawia o zjawiskach kryzysowych w Europie, o kryzysie finansowym, kryzysie zadłużeniowym, z dumą może podkreślać – tak jak każdy z nas – że Polska była niewątpliwie jednym z prekursorów wprowadzenia w Konstytucji ograniczeń w swobodzie zwiększania deficytu budżetowego. Dzisiaj widać, jak opłaca się odważne myślenie i mocne stawianie na rozwiązania konstytucyjne jako kotwicę bezpieczeństwa państwa polskiego. I to w różnych obszarach: bezpieczeństwa ustrojowego, także bezpieczeństwa ekonomicznego. Dzisiaj możemy z dumą mówić o tym – nawet gdy mieliśmy i mamy wątpliwości co do wielu rozwiązań w Konstytucji – że mamy w Konstytucji wpisane rozwiązania, które dzisiejsza współczesna Europa dopiero musi wprowadzać.

 
Proszę Państwa!
 

Monteskiusz określił wolność jako to, na co pozwalają prawa. My w polskim doświadczeniu wiemy, że niezupełnie to jest definicja potwierdzona przez życie narodów i społeczeństw. Niemniej jednak w tym momencie, w wolnym polskim państwie, w państwie demokratycznym, w państwie prawnym, chciałbym przywołać tę opinię Monteskiusza, że wolność to jest to, na co pozwalają prawa. Jest to sposób myślenia, na który nas jako naród nie zawsze było stać, bo nie zawsze było to uzasadnione doświadczeniem historycznym. Ale chcę to zdanie przywołać dlatego, że wynosi ono proces legislacyjny do rangi fundamentu ludzkiej wolności. I jestem przekonany, że w dalszym ciągu – w warunkach państwa demokratycznego, niepodległego,– sędziowie to nie tylko stróże prawa, ale także ci, którzy w znacznej mierze decydują o tym, na ile jesteśmy wolni i na ile mamy prawo czuć się ludźmi wolnymi.

 

Warto zauważyć, że po przeszło 250 latach od sformułowania przez Monteskiusza zasady trójpodziału władzy i dzisiaj ten problem daje o sobie znać. I cały czas musimy to rozważać. Bo przecież rzeczą normalną jest pewna doza napięcia w relacjach między strażnikami Konstytucji, strażnikami prawa, a jego twórcami i użytkownikami. Mam świadomość, że tutaj, w obszarze pracy i służby Trybunału Konstytucyjnego, to się w sposób szczególny odczuwa. Jest rzeczą normalną, że są napięcia pomiędzy władzą wykonawczą, władzą legislacyjną a systemem sądownictwa i Trybunałem Konstytucyjnym, bo to świadczy o tym, że demokracja jest żywa, że funkcjonuje. To oczywiście stanowi także wielkie wyzwanie i wielkie zadanie, aby w praktyce tworzenia prawa i w praktyce jego używania kierować się zasadą, że się chce unikać kolizji z Konstytucją, a nie ryzykować zderzenie. Według mnie to jest istotą szacunku dla państwa prawnego, szacunku także dla Konstytucji, aby próbować prawo tworzyć tak, aby w jak najmniejszym stopniu ryzykować kolizję z zasadą konstytucyjności. To szczególna władza, którą ma Trybunał Konstytucyjny, władza naprawdę niezwykła, bo przecież Państwo, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, podejmujecie decyzje w obszarze prawa, które mają charakter ostateczny. I wszyscy, którzy są praktykami wykonywania i tworzenia prawa, wiedzą, jak wielka jest to władza i jak wielka odpowiedzialność.

 

Chciałbym w tym miejscu podzielić się własnymi refleksjami i wskazać parę spraw, którymi Trybunał Konstytucyjny zajmował się i podejmował decyzję właśnie natury ostatecznej. Mając świadomość, że z punktu widzenia różnych organów władzy państwowej, z punktu widzenia różnych poglądów, oczekiwań, potrzeb pewnie inne kwestie mogą być przywoływane, chciałem przywołać i w sposób szczególny podkreślić znaczenie wyroku dotyczącego zgodności prawa wyborczego ze standardami konstytucyjnymi, gdyż w moim przekonaniu pokazuje on, że polska demokracja się rozwija, że system przedstawicielski jest u nas żywy i nadąża za zmianami w społeczeństwie i potrzebami obywatelskimi. Chcę również podkreślić znaczenie wyroków w sprawach trudnych dla Polaków, takich jak na przykład umowa międzynarodowa dotycząca ekstradycji obywateli naszego kraju, którą uznali Państwo za zgodną z Konstytucją. To także jest element kształtowania naszych polskich postaw, gotowości do rozwiązywania wielu trudnych i bolesnych spraw ponad naturalnym myśleniem w kategoriach tylko i wyłącznie własnych, dotychczasowych, tradycyjnych polskiego państwa, polskiego obywatelstwa. Z kolei Państwa decyzja dotycząca prawa do prywatności osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze, w moim przekonaniu podnosi standardy praworządności w naszym kraju. A wyrok dotyczący dekretu o stanie wojennym oraz przepisów regulujących działania sądów w tamtym czasie daje osobom pokrzywdzonym możliwość dochodzenia ich praw. Daje także możliwość niezdawania się tylko i wyłącznie na osąd historii, który i tak będzie miał miejsce. Podobnie znaczące są rozstrzygnięcia są w sprawach odszkodowań dla właścicieli nieruchomości wywłaszczonych w okresie rządów komunistycznych.

 
Szanowni Państwo!
 

Świętując 15. rocznicę uchwalenia Konstytucji wolnej Rzeczypospolitej, czuję się w obowiązku przypomnieć nam wszystkim o konieczności znowelizowania jej, przemyślenia pod kątem także naszego pogłębiającego się uczestnictwa w integracji europejskiej, pod kątem naszego członkowstwa w Unii Europejskiej. W poprzedniej kadencji Sejmu taką inicjatywę zgłosiłem do Sejmu. Mam nadzieję, że w sprzyjającym momencie, w sprzyjającym klimacie będzie możliwe powrócenie do tych kwestii, które w moim przekonaniu wyznaczają – a może będzie lepiej powiedzieć – potwierdzają nasze zaangażowanie i nasze nadzieje ulokowane właśnie w procesie integracji europejskiej. Tym bardziej, że to także dzięki orzeczeniu Trybunału polscy obywatele mają możliwość składania skargi konstytucyjnej wobec rozporządzeń Unii Europejskiej – tych, które mogą dotyczyć statusu jednostki. A więc tym bardziej w wymiarze państwa warto te kwestie uregulować w Konstytucji.

 

Państwa decyzje kształtują polski udział w integracji europejskiej – warto to dzisiaj stale powtarzać. Jestem dumny z tego, że decyzje polskiego Trybunału Konstytucyjnego współkształtują określenie relacji Konstytucji i prawa Unii Europejskiej. Toczy się i powinna się toczyć debata nad tym, czy Unia jest tylko administracyjno-fiskalnym układem. Ja głęboko wierzę, że jest ona wspólnotą narodów. I podkreślam z przekonaniem, że efekty prac trybunałów konstytucyjnych stanowią o tym, jak w Europie postrzegana jest wolność, równość i praworządność. A to są najcenniejsze wspólne wartości, tworzące fundament dzisiejszej i przyszłej Europy.

 
Proszę Państwa!
 

Na koniec, właśnie ze względu na 15. rocznicę uchwalenia Konstytucji, chciałem wyrazić głębokie przekonanie, że potrzeba budowy szacunku dla państwa, dla prawa, dla państwa prawnego, dla Konstytucji jako fundamentu całego systemu prawa polskiego wymaga również szanowania Konstytucji w sytuacjach, kiedy mamy poczucie, że coś trzeba zmienić, że coś warto zmienić, że znajdujemy doświadczenia świadczące o jakichś słabościach czy mankamentach. Szacunek do Konstytucji musi jednak oznaczać gotowość do szukania porozumienia z innymi, dla których Konstytucja również stanowi fundament systemu prawnego, fundament wspólnego państwa. Dlatego szacunek dla Konstytucji powinien się wyrażać w tym, że szukając optymalnych rozwiązań, szukając szansy na naprawienie mankamentów i słabości, nie fundujemy sobie, nie fundujemy innym, nie fundujemy całej Polsce wątpliwości, czy mamy dobry fundament państwa polskiego. Nie fundujemy przekonania, że warto co 15 czy co 20 lat zmieniać Konstytucję, a więc zmieniać także ustrój państwa polskiego. Szacunek do Konstytucji po 15 latach jej funkcjonowania oznacza gotowość do dyskusji, gotowość do zmian, ale jednocześnie powstrzymanie się przed pokusą – często natury polityczno-wyborczej – do „gonienia królika” poprzez sugerowanie potrzebnych daleko idących zmian, z których i tak na koniec nic nie wyjdzie. Dziękuję serdecznie.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.