przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 31 lipca 2013

Wystąpienie prezydenta w Muzeum Powstania Warszawskiego

Wystąpienie prezydenta w Muzeum Powstania Warszawskiego

Czcigodni Powstańcy Warszawscy!
Żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego!
Szanowna Pani Prezydent Warszawy!
Wszyscy Drodzy Państwo!

 

Dzisiejsza uroczystość to kolejny akt szacunku, wdzięczności i patriotycznej powinności wobec bohaterów Powstania Warszawskiego, jak i wobec tych, którzy dzisiaj pielęgnują godne upamiętnienie tamtej walki, tamtej odwagi, tamtej patriotycznej odpowiedzialności, tamtych wielkich uczuć, emocji i wielkich tragedii.

Ta dzisiejsze uroczystość to świadome budowanie kolejnego ogniwa łańcucha pokoleń, związanego silnymi emocjami wokół tradycji „Godziny W” tutaj, w Warszawie.

 

Jest dla mnie szczególnym zaszczytem wręczenie dzisiaj Rodzinom odznaczeń przyznanych jeszcze w czasie Powstania, przyznanych w imieniu Polskiego Państwa Podziemnego – tylko rozkazem, symbolicznym gestem – bo przecież brakowało w czasie walki nie tylko samych odznaczeń, ale często nawet czasu, nawet chwili, okazji na jakakolwiek najmniejszą nawet uroczystość. Dziękuję także tym, których rzetelność, pamięć i skrupulatność pozwala po 69. latach, wręczyć krzyże Virtuti Militari należne od 69. lat bohaterom Powstania Warszawskiego.

 

To najwyższe odznaczenie bojowe przypomina walkę i dramat powojennych losów żołnierzy powstania. To m.in. żołnierski los „Niebory” – Franciszka Mazurkiewicza z batalionu Miotła, poległego 11 sierpnia w walkach między Starówką a Muranowem, toczonych pod dowództwem brata, pułkownika „Radosława”. To także śmierć oddanego służbie na zapleczu, które stawało się przecież frontem walki, pana Tadeusza Zwierzchaczewskiego „Powierzy”.

 

To opis przyjaźni i śmierci harcmistrza porucznika „Kuby” – Konrada Okolskiego – 21-letniego dowódcy plutonu „Felek” Batalionu Zośka. Miał za zadanie utrzymywać pozycje na ulicy Spokojnej. Zginął ostrzegając swoich żołnierzy przed ostrzałem. Zginął, dając im znak. Do końca odpowiedzialny i do ostatnich dni pełen ciepła, łagodności i poczucia humoru, mimo tragicznej sytuacji oddziału. Takim znają go z opisów młode pokolenia, takim także ja go znałem za pośrednictwem pierwszego wydania pamiętników Batalionu Zośka. Pamiętam ten moment, kiedy – jeszcze zupełny niedorostek – wtulony w ojca słuchałem lektury czytanych na głos przez tatę wspomnień żołnierzy Batalionu Zośka. Pamiętam akurat ten fragment, który dzisiaj przywołuje także i postać porucznika „Kuby”. Z tamtego opisu zapamiętałem jedno: że był tak oceniany przez swoich żołnierzy, jako człowiek ciepły, odpowiedzialny, pełen poczucia humoru i radości życia.

 

To także wizerunek niezłomnego kapitana „Gozdawy”, który – jak mówili podwładni – zawsze zwyciężał, nigdy nie przegrał. Jak także dzieje nie wyjaśnionej do końca powojennej śmierci „Torpedy”, Kazimierza Jackowskiego z Batalionu „Miotła”.


Szanowni Państwo!

 

Nie mamy dzisiaj wpływu na wydarzenia sprzed 69. lat. Nie mamy wpływu na ówczesnych polityków, nie mamy wpływu na decyzje dowódców i przywódców Polskiego Państwa Podziemnego i polskiej armii podziemnej. Ale mamy wpływ na budowanie rzetelnej, sprawiedliwej wiedzy o Powstaniu. Dlatego w sposób szczególny dziękuję dzisiaj wszystkim, którzy nad tą prawdą, nad jej upowszechnianiem, nad pamięcią pracują, służąc w dalszym ciągu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

 

Mamy też wpływ na choć częściowe zadośćuczynienie tym, których bohaterska postawa w Powstaniu nie doczekała się nagród, a wręcz przeciwnie była powodem komunistycznych represji, komunistycznego zamysłu wymazania z pamięci narodu Powstania i jego bohaterów. Mamy wpływ na przekaz, jaki pozostawimy kolejnym polskim pokoleniom. Mamy wpływ na brzmienie lekcji historii w polskich szkołach, na kształtowanie patriotycznych postaw młodych Polaków, na budowanie wizerunku wojennej Polski w świecie, co w świetle ostatnich bolesnych doświadczeń z filmami tworzonymi poza granicami Polski, szczególnie wydaje się być aktualne.

 

Słyszymy dziś głosy krytyczne, zarzucające, że nadmiernie pielęgnując pamięć o Powstaniu Warszawskim, niszczy się prawdę o nim i rzeczywisty jego wymiar. Nie sposób się zgodzić z takimi ocenami. Jestem głęboko przekonany, że długie milczenie, komunistyczne krzywdy, represje, cenzura, wypaczanie historii, okrutne oskarżenia o kolaborację, o działania na szkodę Polski Ludowej, domagają się od nas wciąż wytrwałych odpowiedzi, odpowiedzi powtarzanych nawet i po tysiąckroć. Jestem przekonany, że etos Powstania Warszawskiego nie kieruje narodowej wyobraźni w stronę apologii romantycznej klęski. Etos Powstania Warszawskiego buduje współczesne poczucie służby, współczesne poczucie skromności „szarego szeregu”, bezwarunkowego poświęcenia własnych spraw na rzecz wolności wspólnej – na rzecz wolności państwa, wolności Polski. To także budowanie wiary, że heroizm i jego cena wiąże się często z nadzieją na suwerenność, na wolność narodu.

 

Dlatego jestem przekonany, że warto i dzisiaj nawiązywać do wychowawczego programu Szarych Szeregów „Dziś-jutro-pojutrze” po to, by wciąż przypominać, że konspiracja i walka była dla najmłodszych żołnierzy Armii Krajowej tragicznie przyspieszoną szkołą życia, dojrzewania , ale życia i dojrzewania do funkcjonowania w wolnej Polsce, którą najpierw trzeba było odzyskać po to, by potem ją budować, by dla niej pracować.

 

Powstanie Warszawskie było aktem suwerenności państwa w tragicznym położeniu, ściśniętego między dwie armie, których celem był podbój świata, zwycięstwo ideologii, a metodą zbrodnia, przemoc i kłamstwo.

 

Kierując więc na ręce odznaczonej przed chwilą Pani Stanisławy Biłobran wyrazy najwyższego szacunku i ogromnej wdzięczności, składam wszystkim zrzeszonym w Światowym Związku Żołnierzy AK wyrazy wdzięczności za dbałość i ofiarną pracę na rzecz utrzymania pamięci o Polskim Państwie Podziemnym i jego żołnierzach.


Najmłodszym spośród odznaczonych – artystom, historykom, pracownikom, szczególnie twórcom tego Muzeum – dziękuję z całego serca. To Państwo pokazujecie, że Powstanie Warszawskie jest ważnym doświadczeniem i ważnym punktem odniesienia nie tylko dla pokolenia walki, ale także dla polskich kolejnych pokoleń, pokoleń pracy dla ojczyzny. Wasza troska o szlachetność i nowoczesność form upamiętnienia, ekspozycji, ekspresji powstańczej historii – pozwala wciąż pozostawać ważnym etapem trwania społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.

 

Symboliczne znaczenie mają także wręczone dziś Ordery Krzyża Niepodległości, w tym Krzyża z Mieczami. Ten order, choć niedawno ustanowiony, jest symbolem kontynuacji odznaczenia istniejącego w Drugiej Rzeczypospolitej, nadawanego za wybitne zasługi poniesione w walce o odbudowanie w 1918 roku suwerennego Państwa Polskiego. To odznaczenie samo w sobie jest widomym znakiem tego właśnie łańcucha pokoleń Polski, zawsze w chwili próby gotowego do przelania krwi za Ojczyznę, jeśli to będzie konieczne.


Współczesnym ogniwem tego łańcucha są osoby, odznaczone za zasługi i pracę przy tworzeniu Muzeum Powstania Warszawskiego. To Państwo m.in. przejmują stopniowo z rąk uczestników Powstania ten najcenniejszy narodowy depozyt jakim jest pamięć o Powstaniu. Depozyt, który także naszym pokoleniom pomaga lepiej cenić wolność, wielkość Polski i patriotyzm jako postawę narodową. To on przecież nasycił fundamenty wielkiego ruchu „Solidarności”, był natchnieniem następnej walki, był inspiracją do kontynuowania służby Polsce.


Ten depozyt jest dzisiaj własnością całego narodu, o czym najlepiej świadczą ciągle liczne rzesze osób uczestniczących w kolejnych obchodach rocznicowych Powstania Warszawskiego. I za ten narodowy skarb wszystkim Państwu, żołnierzom i uczestnikom Powstania, tym którzy pracują na rzecz pamięci o Powstaniu, w imieniu całej Polski, w imieniu Rzeczypospolitej, bardzo serdecznie dziękuję.
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.