przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 31 lipca 2013

Wystąpienie przy Pomniku Powstania Warszawskiego

Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystości przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego na pl. Krasińskich w Warszawie

Czcigodni Powstańcy Warszawscy!
Szanowna Pani Prezydent Warszawy!
Księże Nuncjuszu, Księża Arcybiskupi, Biskupi!
Wszyscy Szanowni Państwo!

 

Jesteśmy w niezwykłym miejscu, przecież to miejsce w sposób szczególny związane jest z tradycją walki niepodległościowej, od czasu utraty przez Polskę wolności. Jest w sposób szczególny związane także z Powstaniem Warszawskim. Opowiada o Powstaniu i pomnik, przed którym stoimy, opowiada o losach powstańczych jeszcze nieomal do wyczucia w powietrzu nadzieja Powstańców na pomoc świata zachodniego, nadzieja na zrzuty broni, które były przyjmowane między innymi tutaj na Placu Krasińskich.

 

Niedaleko stąd jest miejsce odbicia Janka Bytnara „Rudego” w ramach Akcji pod Arsenałem. Tutaj także jest właz do kanałów, którędy ewakuowali się żołnierze powstańczej Starówki, gdy kończyła się walka w tym rejonie miasta.

 

I w tym historycznym miejscu, jakim jest Plac Krasińskich, stajemy wspólnie z dumą i z szacunkiem, by oddać hołd bohaterom Powstania Warszawskiego w 69-tą rocznicę jego wybuchu.

 

Dziękujemy żyjącym uczestnikom Powstania za heroizm, za niezłomność, za ofiarę krwi. Dziękujemy za to, że walczyli – pokazując światu i kolejnym polskim pokoleniom, że wolność jest wartością najwyższą. Dziękujemy za to, że walczyli z wiarą i nadzieją, na budowanie suwerennego państwa polskiego. Te nasze uczucia sprawiają, że co roku od lat tak wielu mieszkańców stolicy i całej Polski przybywa tutaj oddać hołd Ich poświęceniu i tragicznym losom Warszawy.


To powszechne uczestnictwo jest dowodem ogólnonarodowego przekonania o doniosłości Powstania Warszawskiego. To wszystko kładziemy dzisiaj, żyjąc w wolnej Polsce, na szalach ocen tamtej decyzji, tamtej walki i tamtej przegranej.

 

I pamiętamy, że wiele tysięcy warszawiaków zginęło w czasie sześćdziesięciu trzech dni walk i systematycznego niszczenia miasta. Wiemy że najwięcej ofiar było efektem niemieckiej zbrodni, dokonanej już w pierwszych dniach Powstania, zwłaszcza na Woli. Czujemy, że jest naszym obowiązkiem przypominać światu o tym barbarzyństwie, także po, by upływ czasu i fałszywe interpretacje historii nie zatarły pamięci o tym, kto w koszmarze II wojny światowej był ofiarą, a kto katem.
 

Zdajemy sobie sprawę, że naszym zobowiązaniem wobec 180 tysięcy ofiar walki i męczeństwa w czasie Powstania Warszawskiego jest dbać, by swobodne interpretacje historii, osobliwe punkty widzenia, czy uprawnione opinie naukowe nie okaleczyły patriotycznego etosu. Czujemy też mocno, że narodowy cel wtedy i dzisiaj jest jednakowy – po żołniersku prosty: bić się, aby zwyciężyć i budować i umacniać państwo polskie wolnego polskiego narodu.
 

Bić się nie tyle dla chwały, ale z nadzieją na ostateczne, nawet po latach zwycięstwo i na dobre życie kolejnych polskich pokoleń, na dobre budowanie, na dobrą, mądrą pracę. Bić się każdą bronią i za wszelką cenę – bić się, bo w morzu totalitarnego obłędu każdy akt niepodległości zawsze stawiał granicę upadkowi człowieczeństwa.

 

Etos Powstania Warszawskiego z całą bolesną listą strat jest obecny na co dzień i w znaku Polski Walczącej, słynnej kotwicy, i w naszych sercach.

 

Kładąc to wszystko na szalach ocen historycznych - te nasze uczucia, te nasze emocje, naszą dumę i ból, heroizm walki i dramat śmierci ludzi i miasta, – na drugą szalę kładziemy naszą wolę, umiejętność pracy i wolę budowania Polski współczesnej. Aktualnym zobowiązaniem jest nie tylko strzec dobrej pamięci o powstańczym poświęceniu, prawdy o patriotycznej służbie, ale też budowanie jak najlepiej, z całych sił, wolnej, naszej Polski.

 

Dzisiaj stajemy wspólnie do apelu poległych. Z czcią i łzami będziemy wymawiali, będziemy wspominali nazwy walecznych oddziałów, będziemy zapalali znicze pamiętając o tych, którzy zginęli w walce lub zostali zamordowani jako bezbronni cywile i jeńcy. Ale do tego historycznego miejsca, przychodzimy także z naszą polską dumą – z listą naszych osiągnięć, którą składamy pod tym właśnie pomnikiem – pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego. Przynosimy tutaj i Konstytucję suwerennej Rzeczypospolitej. Przywołujemy - cieniom Powstańców, na ich cześć – nasze członkostwo w Unii Europejskiej, w NATO, naszą coraz silniejszą pozycję w Europie i w świecie, nasze coraz lepsze relacje z sąsiadami – także z tymi, z którymi chcemy się jednać ponad morzem przelanej krwi. To tutaj podejmujemy zobowiązania. I tutaj składamy meldunek tamtemu pokoleniu.

 

W przyszłym roku – w 70. rocznicę Powstania będziemy też świętowali 25-lecie odzyskania, po latach upokorzeń, marzeń i zmagań, ponownej suwerenności. Choć w czerwcu 1989 roku nie trzymaliśmy w rękach broni, ale kartki wyborcze, szliśmy też razem z mocną nadzieją i z mocną wolą odniesienia zwycięstwa. Tego pragnienia zwycięstwa uczyliśmy się od Was Powstańcy Warszawscy.

 

Szanowni Państwo!

 

Powstanie Warszawskie było walecznym aktem niebywałej narodowej solidarności. Do walki stanęli przecież wszyscy ponad podziałami politycznymi i organizacyjnymi przynależnościami. Nie wyłamała się nawet z tego frontu nawet skrajna, komunistyczna lewica, która wszędzie – ale poza walczącą Warszawą – już realizowała antypolski scenariusz Stalina.

 

Ta niebywała wprost solidarność wyróżniała zresztą i wyróżnia Powstanie Warszawskie w długim szeregu innych warszawskich insurekcji. Były przecież w naszej historii momenty, że ostrzej zwracano się przeciwko sobie, niż przeciwko wrogowi zewnętrznemu. Tak do pewnego stopnia było i w 1794 , i w 1831, i 1863, i w 1905 roku.

 

Tylko w Powstaniu Warszawskim panował bez reszty duch narodowej solidarności. Ten duch dostarczał walczącym dodatkowej motywacji i siły do walki. A kiedy walka została przegrana, ten duch solidarności nie pozwolił zatrzeć pamięci o Powstaniu. Trwała ona na przekór propagandzie PRL-u i przypominała o zapisanym powstańczą krwią testamencie Polski Walczącej.

 

Szanowni Państwo!

 

Właśnie do tego ducha solidarności, dającego wielką moc dwu Polskim Sierpniom, tego z 1944 i tego 1980 roku, powinniśmy świadomie nawiązać przygotowując się do przyszłorocznych obchodów 70. rocznicy Powstania Warszawskiego, do 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej, a także 25. rocznicy odzyskania ponownie wolności w 1989 roku. Te rocznice niosą wielka szansę opowiedzenia światu fascynującej historii Armii Krajowej i szerzej - całego polskiego czynu zbrojnego tamtych trudnych wojennych lat. Także obrona dobrego imienia naszych matek i ojców, tak by tłumaczenie losu i odpowiedzialności matek i ojców naszych ówczesnych okupantów nie odbywało się kosztem dobrego imienia Polski, Polskiego Państwa Podziemnego i naszej Armii Krajowej.
 

Gorąco więc apeluję o postawę jedności narodowej i solidarności w obchodach przyszłorocznych rocznic. Już wkrótce – w porozumieniu z powstańczym środowiskiem, zaproponuję konkretne formy rocznicowych przygotowań. Wierzę, że wzorując się na powstańczej solidarności, wszyscy razem dołożymy starań, by 70. rocznica Powstania Warszawskiego była najpiękniejszym wyrazem hołdu złożonego jego żołnierzom i całemu heroicznemu miastu.  Była złożona w imię naszej wolnej wspólnej Ojczyzny!

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.