przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 7 września 2014

Wystąpienie podczas Dożynek Jasnogórskich w Częstochowie

Czcigodni Księża Biskupi!
Szanowny Panie Ministrze!
Czcigodni Kapłani!
Szanowni Państwo! Drodzy Rolnicy Polscy!

 

Jest dla mnie źródłem wzruszenia, że wczoraj miało miejsce prawie w 2 tys. miejscowości w Polsce Narodowe Czytanie "Potopu" Henryka Sienkiewicza. A dzisiaj jesteśmy tutaj razem, w tym miejscu, gdzie poprzez literacki zamysł przedstawiono to, co jest treścią naszej tradycji i naszego sposobu myślenia o sobie, o Polsce, także o roli Kościoła, o wadze tego miejsca, jakim jest Jasna Góra. Serdecznie za to dziękuję.

 

Spotykamy się co roku tutaj na Jasnej Górze, aby w ramach dożynkowej pielgrzymki polskich rolników powierzać Jasnogórskiej Madonnie nasze radości i troski, nasze nadzieje i obawy, nasze osiągnięcia i nasze słabości.

 

Za każdym razem Dożynki Jasnogórskie są okazją do podsumowania kolejnego roku, kolejnej oceny tego, jakie plony przyniosły Ojczyźnie zasiewy rolniczej pracy i rolniczego wysiłku, jakie owoce przyniósł kolejny rok przemian zachodzących na polskiej wsi.

 

W tym roku obchodzimy 25-lecie odzyskania wolności. Dożynki tegoroczne są więc naturalną, dobrą okazją do podsumowań nie tylko w skali jednego roku, ale w skali całego pokolenia, które wyrosło w Polsce, które wyrosło także na polskiej wsi i w znacznej mierze w sposób istotny zmieniło polską wieś, zmieniło Polskę.


Warto w tym momencie także z wdzięcznością przypomnieć rolę rolników, na tym pierwszym najtrudniejszym etapie głębokich przemian w Polsce. Widzę z satysfakcją, z radością i serdecznie pozdrawiam także sztandary Solidarności Rolników Indywidualnych. Oni wszyscy mieli swój ważny udział w uruchomieniu procesu przemian na na samym początku. Wtedy, kiedy te przemiany nie były pewne, wtedy, kiedy istniało tysiąc obaw, wtedy, kiedy upominanie się o wolność wiązało się z ryzykiem, a nie z gwarancją nagrody.

 

Warto więc, aby w tym szczególnym roku, aby każdy z nas spojrzał wstecz także we własne życie, w życie własnej rodziny, własnej wsi, miejscowości i własnej gminy. Warto to zrobić, aby dostrzec jak wiele się zmieniło, jak wiele zmieniliśmy. Warto, aby docenić to, jak wiele udało się nam wspólnie osiągnąć, jakie plony wydała praca w skali całego 25-lecia, jakie efekty dał zasiew polskiej wolności na początku trudnych przemian lat 90.

 

Jestem pewien, że absolutna większość z nas dostrzega i docenia, jak wiele w naszym własnym życiu, w życiu naszych rodzin, naszych gospodarstw, naszych sąsiadów, wspólnot wiejskich i gminnych zmieniło się na lepsze. Nie zmieniło się samo z siebie, ale w wyniku naszej pracy, w wyniku głębokich zmian zachodzących w Polsce i w Europie.

 

Warto te indywidualne, rodzinne, gminne osiągnięcia zsumować w skali całej polskiej wsi, w skali całej Ojczyzny, aby zobaczyć ten ogrom osiągnięć, ogrom dokonań. Warto dzisiaj obejrzeć się za siebie także dlatego, aby wspomnieć czasy trudnej zmiany ustroju, czasy bólu i lęku o przyszłość, czasy rozterki czy zdołamy podołać wyzwaniom konkurencji z silniejszymi, bogatszymi, lepiej zorganizowanymi w ramach integrującej się gospodarki europejskiej. Warto popatrzeć wstecz, aby zobaczyć i to, co nam się udało, ale i to, co nam nie do końca wyszło, co do dzisiaj stanowi naszą słabość i obciążenie, utrudnienie na drodze rozwoju i postępu.

 

Nie będę podsumowywał tych zmian. Niech każdy z nas popatrzy we własne dwudziestopięciolecie i powie samemu sobie, co zyskał on, jego rodzina, jego gospodarstwo, jego wieś i gmina, co osiągnął, co się udało, a co wyszło nie tak, jak trzeba, jak byśmy chcieli. To, co znajdziemy w życiach własnych rodzin, to, co dostrzeżemy w życiu naszego otoczenia, naszej wsi możemy i powinniśmy dostrzec także w życiu tej rodziny rodzin, największej rodziny jaką jest Ojczyzna.

 

Ale w czasie tych szczególnych dożynek trzeba też patrzeć i w przyszłość. Trzeba dostrzegać to, co zostało nam do zrobienia, do podjęcia, aby sprostać wyzwaniom nowoczesnego świata, nowoczesnej gospodarki, nowoczesnego rolnictwa. Patrząc w przyszłość trzeba zastanawiać się nad tym, co musimy zrobić, jak musimy pracować, aby zapewnić sobie, swojej rodzinie, swojej wsi i gminie dobrą przyszłość. Trzeba patrzeć w przyszłość także dlatego, aby w porę dostrzec zagrożenia, ryzyka, przeszkody, ograniczenia i obawy.

 

Także takie, które dzisiaj nas niepokoją np. związane z ograniczeniami w handlu w skutek inwazji Rosji na naszego ukraińskiego sąsiada. Takie, które uruchamiają w nas samych uzasadnione lęki o bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo nas wszystkich.

 

Patrząc w minione i w przyszłe 25-lecie wiemy, jak wiele dała i jak wiele da jeszcze polska wolnościowa przemiana, jak wiele dała i jak wiele dać musi dalsza przebudowa wsi polskiej pod względem struktury rolnej, organizacji pracy, organizacji przetwórstwa, pod względem edukacji i aktywizacji obywatelskiej mieszkańców wsi. Wiemy też, jak wiele dała i jak wiele jeszcze może nam dać obecność w integrującej się Europie, jak może wiele dać nasze otwarcie na świat, na bliskie i dalekie rynki chłonące plony rolniczej pracy, polskiej pracy.

 

Mamy więc w 25-lecie za co dziękować Pani Jasnogórskiej, mamy za co dziękować polskim rolnikom, mamy za co dziękować polskiej wolności. Mamy też o co prosić, mamy o co zabiegać i w modlitwie, i w pracy. Bo praca, szczególnie praca na roli ofiarowanej człowiekowi przez Stwórcę, to też jest forma modlitwy. Szczęść Boże polskim rolnikom!
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.