przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 21 listopada 2014

Wystąpienie prezydenta podczas uroczystości pogrzebowych Jadwigi Jaraczewskiej

Szanowni Państwo!
 

Każdy z nas dźwiga w sercu całą własną historię – bagaż własnych doświadczeń, emocji, przeżyć, własnych dobrych i złych dni. A jednocześnie każdy z nas czuje, że jest cząstką łańcucha pokoleń i że także w nim tkwi pamięć poprzedniego pokolenia, pokolenia rodziców, dziadków, dokonań tamtych ludzi, tamtych emocji i wspomnień. I pewnie wielu z nas doskonale czuje, że idzie następne pokolenie, któremu chcielibyśmy przekazać cząstkę własnej pamięci, własnych emocji i przeżyć – cząstkę doświadczenia. Zobacz także: „Żyła w przekonaniu, że jest jednym z ogniw łańcucha pokoleń”

 

Stojąc dzisiaj tu, na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, i żegnając Panią Jadwigę Jaraczewską, myślę, że właśnie w jej życiu najlepiej było widać tę zdolność funkcjonowania w przekonaniu, że jest się jednym z ogniw łańcucha pokoleń. Bo przecież wszyscy wiemy, że żegnamy córkę marszałka Józefa Piłsudskiego, jednego z najwybitniejszych Polaków, człowieka o przeogromnych zasługach dla Polski. Ale jednocześnie wszyscy czujemy, że żegnamy Panią Jadwigę Jaraczewską z jej własnym życiem, doświadczeniem, emocjami i osiągnięciami. Myślę, że jest w tym zawarta cząstka losów pokolenia, które wyrastało w wolnej Polsce, w okresie międzywojennym. Jest cząstka doświadczenia niebywale trudnego, gorzkiego losu polskich emigrantów. Ale jest także cząstka radości z odzyskania ponownie przez Ojczyznę wolności i powrotu do Ojczyzny – aż po tę ziemię tu, na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. I wszyscy wiemy, że jest także i ten trzeci wymiar: wola przekazania własnego doświadczenia, doświadczenia poprzedniego pokolenia, własnych emocji – następcom.

 

Zawsze z ogromną wdzięcznością, ale także z wewnętrzną radością obserwowałem Panią Jadwigę Jaraczewską w tych wszystkich rolach jednocześnie. Kiedy potrafiła z piękną proporcją być świadkiem dokonań własnego ojca, być pomocną w odbudowaniu narodowej pamięci, tak nam potrzebnej po latach niewoli, po latach wojny i po latach komunizmu, a jednocześnie była świadkiem przeżyć własnego pokolenia i swoich niezwykłych dokonań w służbie dla Ojczyzny. I widziałem ją też w tej roli najbardziej naturalnej, w roli matki, babci, jako osobę, która doskonale czuła, że można i trzeba te wszystkie pamięci łączyć razem, aby Polska pozostała krajem ceniącym przeszłość i niosącym w przyszłość świat wielkich, tradycyjnych wartości. Żegnam Panią Jadwigę Jaraczewską z serdeczną myślą, z serdeczną modlitwą i z serdecznym wspomnieniem.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.