przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 14 stycznia 2015

Wystąpienie Prezydenta RP na noworocznym spotkaniu z Korpusem Dyplomatycznym

Ekscelencjo Księże Arcybiskupie,

Dziekanie Korpusu Dyplomatycznego w Polsce,
Wasze Ekscelencje,
Panie i Panowie Marszałkowie,
Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Państwo,
 
Miniony rok był rokiem ważnych rocznic – warto o tym pamiętać -  ale też rokiem dramatycznych wydarzeń i pojawienia się nowych zagrożeń dla bezpieczeństwa i pokoju międzynarodowego.
 
W 2014 roku obchodziliśmy rocznice wybuchu dwóch wojen światowych: 100. – I wojny światowej oraz 75. – II wojny światowej. Obie wojny światowe wybuchły w Europie i obie były rezultatami złej polityki oraz ideologii wrogich innym narodom i wrogich człowiekowi. Przyniosły one niewyobrażalne ludzkie cierpienia i ogromne straty materialne. Przyniosły ludobójstwo, czystki etniczne, zmiany granic, upadki starych i narodziny nowych – nierzadko o wiele gorszych, porządków społecznych. Były wystarczająco nieludzkie i porażające skalą zniszczeń, aby pojawił się imperatyw „nigdy więcej wojny”. Lekcje dwóch wielkich wojen są szczególnie ważne także dla Państwa, dla dyplomatów. To na dyplomatach ciąży utrzymywanie pokoju, dbanie o przyjazne i pozbawione uprzedzeń stosunki pomiędzy państwami. To dyplomacja powinna trafnie analizować sytuację, formułować sygnały ostrzegawcze, znajdować właściwe argumenty, używać znanych lub poszukiwać nowych metod zachowania pokoju. Czasem dyplomacja zawodzi, a czasem po prostu politycy nie dają dyplomatom szansy.
 
Rocznicą optymistyczną, obchodzoną w ubiegłym roku, było dwudziestopięciolecie zakończenia zimnej wojny, upadku komunizmu i końca podziału Europy, oraz, w efekcie, odzyskania wolności przez narody naszej części kontynentu. Wielką rolę w tym procesie odegrała polska „Solidarność”. Wydarzenia, które rozegrały się tutaj, w 1989 roku, miały swój dobroczynny wpływ w skali globalnej. Jestem wdzięczny przywódcom z wielu państw, że zechcieli przybyć do Warszawy w czerwcu ubiegłego roku i wspólnie z nami świętować rocznicę wolnych wyborów w Polsce, zwycięskich wyborów, które dały początek historycznym zmianom trwającym do dnia dzisiejszego. Polska potrafiła mądrze wykorzystać ćwierćwiecze swojej wolności, czego - jak mam nadzieję - są Państwo świadkami i życzliwymi recenzentami. Dzisiaj żyjemy w innym, nieporównanie lepszym kraju i w innej, nieporównanie lepszej Europie.
 
Tym bardziej napawa nas smutkiem i troską to, czego od kilkunastu miesięcy jesteśmy świadkami zarówno w Europie Wschodniej, jak i na Bliskim Wschodzie. To wydarzenia w tych regionach spowodowały, że rok 2014 źle się zapisze w najnowszej historii. Badacze i komentatorzy są pod tym względem – w moim przekonaniu – całkowicie zgodni. Użycie siły zbrojnej, aneksja części terytorium suwerennego państwa, wsparcie dla separatyzmu, towarzyszące temu walki, ofiary, kryzys humanitarny przywodzą na myśl najgorsze karty XX-wiecznej historii Europy.
 
My w Polsce, która była pierwszą ofiarą II wojny światowej, jesteśmy szczególnie uwrażliwieni na tego rodzaju sytuacje i dramaty. Próby pozbawiania narodów prawa do samostanowienia, a ich państw suwerenności, zawsze ostatecznie prowadzą do destabilizacji, do zagrożeń dla pokoju, do konfliktów. Ukraina – podobnie jak inne państwa tego regionu – ma prawo swobodnie określać swój ustrój wewnętrzny oraz stosunki zewnętrzne. To jest kanon zasad europejskiego porządku międzynarodowego, już od czasu Aktu Końcowego KBWE, aż po bardziej współczesne porozumienia. Wszyscy mamy obowiązek ich strzec tak, aby nie znaleźć się w sytuacji, z której powrót jest trudny, albo niemożliwy, w której nawet najlepsi dyplomaci nie mogą już wiele zdziałać. Nie przestajemy przy tym wierzyć, że każdy ważny kraj europejski, każdy ważny kraj na świecie, znajdzie w sobie tyle siły, aby wrócić do konstruktywnego dialogu i współpracy na rzecz pokojowego, przyjaznego wszystkim narodom ładu w Europie, w swoim otoczeniu.
 
Szanowni Państwo,
 
Nad Europą zawisło widmo terroru. Zamachy we Francji – kraju szczególnie Polakom bliskim, który od zawsze postrzegaliśmy jako ojczyznę praw człowieka i wolności obywatelskich – wstrząsnęły nami do głębi. Potępiamy je z całą mocą. Pragniemy jeszcze raz zapewnić o naszej solidarności z Narodem Francuskim.
 
Wiadomości dochodzące ze strefy zwanej przez jej zdobywców „państwem islamskim” budzą powszechny lęk i zrozumiałe poczucie grozy; nie tylko w państwach regionu, ale szerzej, także, a może nawet zwłaszcza w Europie. Z niektórych państw naszego kontynentu pochodzi przecież wielu dżihadystów. Na szczęście, państwa regionu ogarnięte działaniami „państwa islamskiego” mogą liczyć na międzynarodowe wsparcie. Ważne jest, aby próbując zażegnać ten konflikt, tak działać, aby sytuacja w tych krajach nie stała się ponownie zarzewiem walk i humanitarnych dramatów. Popełnione w przeszłości błędy potrafią wracać w nieoczekiwany i tragiczny sposób. Jest tak nie tylko na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Musimy umieć wyciągać lekcje z przeszłych doświadczeń. Martwi nas bardzo w tym kontekście zastój a nawet regres w tak zwanym bliskowschodnim procesie pokojowym.
 
Dostojni Goście,
 
W naszej części świata nadzieje wiążemy z „odnowioną” Unią Europejską. „Odnowioną” w sensie nowych władz w głównych organach Wspólnoty. To szansa na nowy początek. Tu, w Polsce nie możemy pominąć nominacji premiera Donalda Tuska na nowego szefa Rady Europejskiej. Wszystkim, nowo wybranym członkom Parlamentu Europejskiego, nowej Komisji Europejskiej, w tym Wysokiej Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa życzymy sukcesów, naszych wspólnych sukcesów. Nie lekceważymy problemów, którym Unia musi stawić czoła, ani kryzysu, który obejmuje gospodarkę, sprawy bezpieczeństwa i innych problemów. Wierzymy, że są one do przezwyciężenia, do pokonania. Jesteśmy żywo zainteresowani rozwijaniem intensywnej współpracy z państwami Starego Kontynentu.
 
Chcielibyśmy w Polsce, aby dobry wkład w bezpieczeństwo naszej części świata nadal wnosił Sojusz Północnoatlantycki. Przebieg ostatniego szczytu w Newport oraz decyzje tam podjęte dają podstawy do takiej nadziei. Jej częścią są bliskie stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, są ścisłe związki transatlantyckie. Liczymy, że sukces negocjacji Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji otworzy nowy etap w tych relacjach., nowy rozdział nie tylko w historii wspólnoty Zachodu, ale również nowy rozdział w historii świata.
 
Jako Prezydenta Polski cieszą mnie żywe, wszechstronne kontakty, jakie rozwija mój kraj z innymi regionami świata.
 
W szczególności dotyczy to państw Azji, które ze względu na ogromny i stale rosnący potencjał mogą odgrywać pozytywną, ważną rolę zarówno we własnym regionie, jak i w skali globalnej. Podobne oczekiwania budzi rozwój krajów Ameryki Łacińskiej i ich rosnąca obecność na scenie międzynarodowej. Duże nadzieje wiążemy z rozwojem współpracy gospodarczej z krajami Afryki. Polska dostrzega ogromny potencjał tego kontynentu. Staramy się pogłębiać nasze relacje polityczne, ekonomiczne i społeczne z  tymi państwami.
 
Szanowni Państwo,
 
Także w tym roku przed nami jest kilka ważnych rocznic. Należy do nich 70. rocznica utworzenia Narodów Zjednoczonych. 10 lat temu społeczność międzynarodową było stać na reformatorski wysiłek i pewne pożyteczne innowacje w działaniu naszej wspólnej Organizacji. Tym razem, to chyba nie jest niestety możliwe. Zróbmy więc przynajmniej wszystko, aby jej zapewnić dotychczasową zdolność do działania w głównych obszarach: pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego, zrównoważonego rozwoju, pomocy rozwojowej i humanitarnej oraz troski o prawa człowieka. Konieczne jest zwłaszcza przywrócenie zdolności do działania i wypełniania mandatu Radzie Bezpieczeństwa. Niemniejsze znaczenie w Polsce przywiązujemy do roli Narodów Zjednoczonych w kontekście przyjętej w 2005 roku normy „odpowiedzialności za ochronę”. Dramaty, które rozgrywają się na naszych oczach nie pozwalają na obojętność w takich sytuacjach.       
 
Pragnę zapewnić wszystkich tutaj zgromadzonych Państwa dostojnych przedstawicieli państw świata, a za ich pośrednictwem ich władze i społeczeństwa, że Polska pozostanie państwem przyjaznym i otwartym, aktywnym uczestnikiem życia międzynarodowego, zaangażowanym w rozwój kontaktów z narodami reprezentującymi różne kontynenty, różne kultury i systemy, ale podobny system wartości. W miarę naszych możliwości pragniemy uczestniczyć w tworzeniu pokojowego, przyjaznego ludziom i społeczeństwom porządku międzynarodowego. Tak rozumiem także moją misję, z takim poczuciem kieruję te słowa i do rządu polskiego.
 
Pragnę Państwu, Państwa rodzinom, Państwa krajom życzyć pokoju i wszelkiego dobra oraz satysfakcjonującego pod względem zawodowym i osobistym pobytu w Polsce.   
 
Pragnę Państwu życzyć zgodnie z polskim obyczajem do siego roku!           
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.