przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 9 kwietnia 2015

Wystąpienie prezydenta w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej na cmentarzu w Bykowni

Szanowny Panie Prezydencie,

Drogie Panie Prezydentowe,
Drogie Rodziny ofiar szeroko pojętej zbrodni katyńskiej,
Księża Biskupi,
Panowie i Panie Ministrowie,
Żołnierze, Funkcjonariusze,
Wszyscy obecni tutaj, na cmentarzu w Bykowni,
Wszyscy, którzy w sercach noszą ciężar i ból związany ze zbrodnią katyńską!
 
Tegoroczne obchody 75. rocznicy zbrodni katyńskiej przypadają na czas Świąt Wielkanocnych, o czym wspomniał pan prezydent Poroszenko. To dla każdego chrześcijanina chwila zadumy, smutku, który zamienia się w radość, i poczucie uczestniczenia w czymś wielkim, pięknym i odnawiającym się ciągle życiu. Te uroczystości w dniu dzisiejszym mają w oczywisty sposób wymiar czysto polski. Stąd, z Bykowni, ogarniamy naszą myślą i modlitwą wszystkie ofiary tak zwanej Golgoty Wschodu – na całej nieludzkiej ziemi, nie tylko na wszystkich cmentarzach zbrodni katyńskiej, ale i na odległych terenach nieludzkiej ziemi, sięgającej Kamczatki i terenów syberyjskich. Ale te obchody, ze względu na wspólną obecność z naszymi przyjaciółmi ukraińskimi, mają także wymiar o wiele szerszy. Bo razem z Ukraińcami budującymi swoje niepodległe, demokratyczne państwo możemy podkreślić dumę z przełamania złej historii i przełamania złego losu, który tak boleśnie dotykał i Polaków, i Ukraińców, i wiele innych narodów żyjących w nieludzkim systemie.
 
To spotkanie dzisiaj w Bykowni ma swój szczególny charakter ze względu na to, że jesteśmy razem z Ukraińcami, którzy nie tylko upamiętniają, nie tylko otaczają myślą i modlitwą ofiary ukraińskie, ale również są przykładem tego, że o sprawy najważniejsze należy zawsze do końca walczyć. Bo przecież stąd, z Ukrainy, najlepiej widać, że nie tylko w odległej już historii II wojny światowej, ale i dzisiaj są miejsca, gdzie dają o sobie znać te same, znane nam zagrożenia i niebezpieczeństwa. Przecież tu widać doskonale, że w dalszym ciągu aktualne jest zagrożenie totalitaryzmów, deptania praw demokratycznych, prawa międzynarodowego. Stąd widać, że jest zagrożenie nieszanowania suwerenności innych narodów, innych państw, że aktualne w dalszym ciągu są próby narzucenia przez silniejszego własnej woli słabszemu. Tutaj widać doskonale, czym kończy się ustępliwość i niedocenianie w porę wagi zagrożeń. Wtedy też nikt nie chciał uwierzyć w zagrożenie ani w ogrom zbrodni, która się dokonała. A przecież dzisiaj wiemy, że ta skala była naprawdę niespotykana – skala nie tylko zbrodni, ale skala łamania wszystkich dobrych zasad, wszystkich dobrych i słusznych praw. Dlatego chciałbym, aby nasze myśli i nasze modlitwy związane z polskimi ofiarami zbrodni katyńskiej także tutaj, w Bykowni, prowadziły nas prostą drogą do refleksji nad tym, że zagrożenie jest zagrożeniem stałym, a pamięć o ofiarach, pamięć o zbrodni jest jedną z broni, której możemy używać, aby świat nie szedł w złą stronę w dalszym ciągu.
 
Pragnę więc podziękować państwu ukraińskiemu i jego przedstawicielom za to, że tu, w Bykowni, powstało szczególne miejsce wspólnej pamięci, wspólnej refleksji i wspólnego dążenia do lepszego, bezpiecznego świata. Że tu, w Bykowni, powstało miejsce, które jest samo w sobie przestrogą nie tylko związaną z refleksją historyczną, ale i z myślą o dniu dzisiejszym i o przyszłości. Dziękuję bardzo za wspólną pamięć i wspólną troskę o to, aby świat był lepszy.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.