przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 15 grudnia 2010

Wywiad prezydenta dla Polsat News

Bogusław Chrabota: Witam Państwa dziś nietypowo, nie ze studia Polsat News, tylko z Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu. I gość tylko jeden, ale za to jaki: pan prezydent Bronisław Komorowski.

 

Bronisław Komorowski: Witam Pana, witam Państwa. Bardzo się cieszę, że mogę Państwa gościć w Pałacu Prezydenckim.

 

Panie Prezydencie, koniec roku to jest dobry moment, żeby ten trudny, niespodziewany dla nas wszystkich rok podsumować. Ale zanim podsumowanie, najpierw sprawy bardziej gorące, bieżące. Dziś 14 grudnia, dzień po rocznicy stanu wojennego, 40 lat od wydarzeń grudniowych. Przy okazji tych dwóch dat wypływa po raz kolejny sprawa zaproszenia generała Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Przywódca opozycji twierdzi, że była to wskazówka dla wymiaru sprawiedliwości. Czy jest w tym jakieś ziarno prawdy?

 

To jest wypowiedź jednego z przywódców opozycji, bo znaczna część opozycji pewnie akceptuje mój punkt widzenia na problem zakończenia wojny polsko-polskiej, także tej odziedziczonej po trudnej historii PRL-u, tej odziedziczonej po trudnym okresie stanu wojennego. Przypuszczam, że ten akurat przywódca tej części opozycji, którego Pan cytuje, ma na myśli swoje własne rządy, bo ja nie wyobrażam sobie, żeby można było wpływać na werdykty prokuratury czy sądów niezależnych. Za moich rządów nikt nie będzie wpływał na prokuraturę i sądy, bo to jest praktyka niedopuszczalna w świetle regulacji w państwie demokratycznym. A jeśli chodzi o pana generała Jaruzelskiego, to powiem tyle: trzeba być konsekwentnym. Jeżeli się mówi naprawdę, że chce się pojednania polsko-polskiego, chce się zgody i chce się zakończenia wojny polsko-polskiej, to nie można zaraz w drugim zdaniu mówić: tak, ale bez tego albo bez kogoś innego. Zaprosiłem panów generała Jaruzelskiego i Jarosława Kaczyńskiego do dyskusji nad tym, jak najlepiej układać relacje polsko-rosyjskie. Różnica między tymi panami polega między innymi na tym, że generał Jaruzelski to zaproszenie przyjął, a Jarosław Kaczyński z góry powiedział, że w takiej dyskusji nie chce uczestniczyć. Jego sprawa, szkoda, ale ja nie zgodzę się na to, żeby w imię dąsów jednego pana ograniczać możliwość dojścia do jakiejś przynajmniej zdolności wspólnego myślenia  w Polsce. Pomimo różnic – bo nikt nie zatrze różnic. Swoją krytyczną ocenę stanu wojennego i generała Jaruzelskiego utrzymuję. Ale trzeba umieć żyć z różnicami. Jeżeli Polska potrafiła się pojednać z Niemcami, za namową Kościoła polskiego, w imię: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”, to jak wytłumaczyć Polakom, że nie wolno się jednać w samej Polsce. Na szczęście Polacy myślą inaczej niż ten cytowany przez Pana przywódca jednej z formacji opozycyjnych, bo z sondaży opinii publicznej wynika, że 64 procent Polaków w pełni podziela mój pogląd, a jedynie 20 procent tego wymienianego przez Pana lidera jednego z ugrupowań opozycyjnych.

 

Panie Prezydencie, to nie jest Pana pierwsze spotkanie z generałem Jaruzelskim...

 

Moje pierwsze spotkanie z generałem Jaruzelskim było w więzieniu w Białołęce, kiedy wprowadzano mnie do więzienia. Byłem internowany w stanie wojennym, w przeciwieństwie do mojego adwersarza, lidera jednej z opozycyjnych partii, którego Pan tu wymienił. I pamiętam to spotkanie. Na półpiętrze, kiedy z kocami pod pachą i jakimiś przydzielonymi menażkami szliśmy do celi, spotkaliśmy generała w telewizorze, gdzie ogłaszał wprowadzenie stanu wojennego.

 
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.