przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 14 czerwca 2012

Prezydent w programie "Kropka nad i"

Prezydent w programie   |   Prezydent w programie "Kropka nad i" Prezydent w programie "Kropka nad i" Prezydent w programie "Kropka nad i" Prezydent w programie "Kropka nad i" Prezydent w programie "Kropka nad i" Prezydent w programie "Kropka nad i"

W czasie Euro 2012 najważniejsze są sukcesy sportowe, przeżycia, emocje, a zachowaniom chuligańskim trzeba ostro przeciwdziałać - podkreślił prezydent Bronisław Komorowski w czwartek programie "Kropka nad i" TVN24. Zaznaczył, że trzeba wykorzystać mistrzostwa do pokazania dobrej, otwartej Polski.

 
Prezydent pytany o emocje sportowe, które zostały zakłócone przez chuliganów powiedział: Z tytułu burd, awantur chuligańskich są same straty, pisze się głównie nie o sukcesie, jakim był remis z drużyną rosyjską, ale o awanturach. - To są też straty dla nas, bo chcielibyśmy przeżywać te wielkie wydarzenia sportowe jako coś pięknego, a brutalność, awanturnictwo, chuligaństwo, zwykły bandytyzm nam samym psuje klimat tego pięknego wydarzenia - zaznaczył. Zobacz także: Wywiad prezydenta dla "Kropki nad i"


Według Bronisława Komorowskiego, mamy sukcesy, potrafimy się zachować szlachetnie, ale - dodał - zabrano nam to, zabrali nam to źli ludzie, niemądrzy ludzie, chuligani, którzy nie myślą o innych tylko o zaspokojeniu swoich potrzeb bójki, itd.

 

Pytany o ewentualne zaostrzenie przepisów, ocenił, że to jest taki moment, kiedy państwo polskie powinno chyba zastosować ostrzejsze kary za chuligaństwo z nienawiści - bo to były bandyckie napady z nienawiści do drugiego człowieka, bo jest inny - po to, aby uwolnić Polaków od ryzyka, że sportowe wydarzenia będą psute, że nie będzie można się na nie wybierać z dziećmi, rodzinami. - Wszyscy byśmy chceli więcej radości, a mniej strachu - podkreślił.

 

- Powinniśmy polski sport, polskich kibiców, rodziny uwolnić od strachu przed złymi ludźmi, którzy psują nam święta sportowe, tak jak popsuli nam święto chuligani w Warszawie, ale i chuligani rosyjscy we Wrocławiu - powiedział prezydent.
 

Pytany o wydane pozwolenie na przemarsz Rosjan zaznaczył, że w tej kwestii nie było do końca dobrego wyjścia. Ocenił, że policja zrobiła bardzo dużo, aby w sposób maksymalnie dyskretny, nie eksponując swojej obecności nie psuć święta sportowego, a gdy zdarzyły się ekscesy i zachowania chuligańskie, bardzo skutecznie i zdecydowanie przeciwdziałała.

 

Zdaniem prezydenta, w tej sytuacji rozsądne było postawienie z jednej strony na pewną formę gościnności, a z drugiej na twarde zachowania policji, kiedy ujawniły się zjawiska kryzysowe.


Bronisław Komorowski zwrócił uwagę, że tego rodzaju ekscesy zdarzają się nie tylko w Polsce, choć - jak dodał - dla nas są wyjątkowo przykre, bo psują nam nasze święto. 

 

- Trzeba potraktować chuliganów bardzo ostro, bardzo zdecydowanie - powiedział prezydent - ale nie karać z góry różnymi ograniczeniami, straszeniem policją tych wszystkich normalnych kibiców, którzy przyjeżdżają do Polski z różnych krajów, w tym z Rosji. Absolutna większość kibiców z Rosji przyjechała dla dobrej zabawy, przyjemności, satysfakcji narodowej. I polscy kibice przyjechali dokładnie w tym samym celu.

 

A że w każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu, to przykra sprawa - mówił Bronisław Komorowski - trzeba z tym walczyć, ale nie należy temu nadawać nadmiernie ważnego charakteru, bo najważniejsze są sukcesy sportowe, sukces samego Euro 2012, przeżycia, emocje.


Dodał też, że nie należy nadawać tym burdom charakteru problemu międzypaństwowego, międzynarodowego.

 

- To był absolutny margines i nie należy tego marginesu, ze względów politycznych, rozciągać tak, żeby wyglądało, że on dominował, bo nie dominował - podkreślił.


Prezydent pytany o rozmowę premiera Donalda Tuska z Władimirem Putinem powiedział: "Każdy działa też trochę na użytek wewnętrznego rynku politycznego, więc prezydent Rosji pokazuje, że niepokoi się o każdego obywatela rosyjskiego, który wyjechał poza granice kraju".


- Uważam, że w interesie relacji polsko-rosyjskich, ale przede wszystkim w interesie utrzymania klimatu radosnego święta sportowego leży to, aby nie nadawać nadmiernie wielkiej roli temu, co się wydarzyło - podkreślił prezydent. Dodał, że trzeba trzymać kciuki za organizatorów meczu w sobotę, trzeba zachęcać policję do zdecydowanego działania, gdyby się pojawiły jakiekolwiek sygnały świadczące o próbie rewanżu. I należy skoncentrować uwagę na tym, co jest piękne, ciekawe, widowiskowe w sporcie.

  Zobacz także: Prezydent o promocji Polski dzięki Euro 2012 Prezydent przed meczem Polska-Czechy

- Dziś jest taki moment, że powinniśmy w stopniu maksymalnie skutecznym wykorzystać wydarzenia Euro 2012 na rzecz pokazania dobrej Polski, otwartości na innych - powiedział Bronisław Komorowski. Jak dodał, jest wdzięczny polskim kibicom, mieszkańcom Polski za współtworzenie klimatu, za gościnność, serdeczność.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.