przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 12 listopada 2012

Prezydent w TVN 24 o debacie ws. katastrofy smoleńskiej

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w TVN 24, że można znacznie poprawić publiczną debatę wokół kwestii katastrofy smoleńskiej, i że jest to zadanie sfery politycznej, ale też mediów.

 

Podkreślił, że Prezydent RP nie ma narzędzi działania związanych z rozstrzyganiem wątpliwości w sprawach katastrofy smoleńskiej i uważa, że trzeba z całym spokojem poczekać na werdykt prokuratury polskiej.
 

- Mam zaufanie do państwa polskiego i uważam, że nie wolno w takim momencie chwiać tym zaufaniem. Musimy się trochę uzbroić w cierpliwość i nie dać uwodzić szaleńcom, którzy uważają, że posiedli wiedzę, której nie ma nawet prokuratura - powiedział prezydent w rozmowie z Justyną Pochanke w programie "Fakty po Faktach" w TVN 24. Zobacz także: Prezydent w TVN24: Potrafimy być razem
 

Apelował też o uspokojenie nastrojów oraz o to, aby nie rozbudzać oczekiwań, że znajdzie się ktoś, kto w sposób cudowny znajdzie odpowiedzi na wszystkie pytania. - Wszystkich mądrali, którzy bez fachowej wiedzy są skłonni ferować wyroki trzeba wyganiać z własnej głowy, z własnego serca - podkreślił.
 

Prezydent przyznał jednocześnie, że rzeczywiście zbrakło twardej obrony werdyktu, który wydała komisja Jerzego Millera przez samych członków tej komisji. - Komisja zakończyła pracę, ale oczekiwałbym, że osoby, które wydały taką opinię, będą jej aktywniej broniły w oczach opinii publicznej - powiedział.
 

Prezydent powtórzył też, że spotka się z Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetem, a później podejmie decyzję, czy prokurator zostanie zaproszony na posiedzenie RBN. To zdaniem prezydenta zależy od tego, czy będzie miał do przekazania dodatkową wiedzę. Przypomniał, że to jest efekt wniosku przedstawiciela opozycji - Zbigniewa Ziobry.
 

Bronisław Komorowski podkreślił także, że nie ma żadnych sygnałów świadczących tym, że mamy do czynienia z jakimiś poważnymi zarzutami o celowym działaniu czynnika zewnętrznego w sprawach katastrofy smoleńskiej. - Ale wiem również, że na całym świecie są stosowane techniki, które mają na celu czasami pogłębienie chaosu w jakimś kraju. I warto zapytać, czy są jakiekolwiek ślady potwierdzające ten sposób myślenia - powiedział. Zaznaczył, że jeżeli taki projekt zgłasza przedstawiciel opozycji, tak zaangażowanej w sprawę, to musi to traktować jako sygnał skłaniający do zastanowienia.
 

Pytany, czy wierzy w raport komisji Jerzego Millera, odpowiedział, że tak; że w zasadniczym wyrazie nie sądzi, aby został on zachwiany, jeśli chodzi o ocenę przyczyn katastrofy.
 

Komentując niedawne wypowiedzi Zbigniew Brzezińskiego, prezydent powiedział, że zgadza się ze słowami profesora. Zaznaczył też, że wypowiedź prof. Brzezińskiego jest bardzo cenna, bo on mówi z pozycji życzliwości, sympatii, ale też trochę z zewnątrz. - Wypowiedź prof. Brzezińskiego powinna być głęboko przemyślana przez polityków, którzy nieodpowiedzialnie uwalniają złe moce złych słów, skojarzeń, podejrzeń, a potem nad nimi nie panują - ocenił.
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.