przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 4 czerwca 2013

Prezydent: Polska pierwsza wyrwała się ku wolności

Wywiad prezydenta dla "Sygnałów Dnia" w Polskim Radiu PR I

Byliśmy pierwszym narodem, który się wyrwał ku wolności, po nas byli inni, po nas runął Mur Berliński. Udaje się nam również dzisiaj umacniać naszą niepodległość, naszą wolność - podkreślał prezydent Bronisław Komorowski w radiowych "Sygnałach Dnia" . - Gratuluję nam wszystkim  zwycięstwa 4 czerwca 1989 roku - akcentował prezydent.

 

4 czerwca przypada Święto Wolności, obchodzone w rocznicę pierwszych w powojennej historii Polski częściowo wolnych wyborów parlamentarnych.

 

- Daliśmy wtedy radę, damy i dzisiaj. Wtedy marzyliśmy o Polsce wolnej i wielkiej wielkością jej obywateli. Dzisiaj też zadanie budowania wielkości naszej Ojczyzny musi być oparte o wolnych obywateli wolnego państwa - mówił prezydent w rozmowie z Krzysztofem Grzesiowskim w programie I Polskiego Radia.
 

Pytany o ówczesne wątpliwości związane z rozmowami przy Okrągłym Stole Bronisław Komorowski przyznał, że obawiał się, czy zostaną dotrzymane padające tam deklaracje. - Wyszło dobrze. Efektem rozmów Okrągłego Stołu był koślawy kompromis, bo przecież była to niepełna demokracja, ale wygrane wybory 4 czerwca 1989 roku otworzyły drogę do pełnej niepodległości, pełnej demokracji i pełnej wolności - powiedział prezydent.
 

Zaznaczył, że dziś jest się z czego cieszyć, jest co przypominać, bo zwycięstwo zostało wywalczone kartką wyborczą, bez jednej przelanej kropli krwi. - Wygrać w warunkach ograniczonych możliwości, to jeszcze większe zwycięstwo - podkreślił.
 

Prezydent wspominał, że już 4 czerwca się czuło tę głęboką zmianę, w powolnym rozkładzie cenzury, po nastrojach w wojsku, po trwającym procesie powołania pierwszego niekomunistycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego.
 

- W momencie ogłoszenia wyników wyborczych, które były nokautem dla starego porządku, czuło się, że ten system się rozkłada. Było widać, że to koniec starego porządku, a początek nowego ładu - podkreślił prezydent.
 

Zwrócił uwagę, że nawet w obwodach zamkniętych takich, gdzie głosowało wojsko czy milicja obywatelska też wygrała „Solidarność”, co oznaczało, że także aparat władzy powoli przechodził na stronę demokracji i niepodległości.
 

Pytany o opinie, że 4 czerwca nie jest dniem do świętowania prezydent odpowiedział, że każdy świętuje wtedy, kiedy mu to odpowiada. - Święto polega na swobodzie świętowania. Mógłbym tylko przypomnieć, że wolność Polski w 1989 roku przyniosła także wolność religijną, zakończenie fazy ostrych bardzo często represji wobec Kościoła - dodał.  - I nieprzypadkowo inni biskupi zasiadali przy Okrągłym Stole i działali na rzecz polskiej wolności w 1989 roku i później. Ale – na tym polega demokracja – że jest swoboda poglądów, co dla kogo jest ważne, ważniejsze i najważniejsze - powiedział prezydent.

 

Bronisław Komorowski przypomniał też, że podczas niedzielnych uroczystości w Warszawie, a także na Polach Lednickich, Kościół mówił jednym głosem, że za Święto Wolności, za dar, za cud wolności należy dziękować Panu Bogu.
 

Wskazywał, że teraz przed Polską stoją wielkie wyzwania związane z trudnościami, jakie niesie kryzys europejski, kryzys strefy euro, ale również wielka szansa, jaką jest mądre wydanie 300 mld zł z unijnego budżetu - które możemy wydać właśnie z tego powodu, że jesteśmy członkiem UE.
 

Prezydent zaznaczył, że przyszłość Polski, jej miejsce w świecie zależy od rozwoju gospodarczego, ale też od zdolności budowania swojej pozycji w integrującej się Europie, w świecie, który ma to do siebie, że liczy się głównie z silnymi. - Dla nas szansą na umocnienie pozycji Polski, także polskiej gospodarki jest uczestnictwo w jak najgłębszej integracji europejskiej. To Polacy znakomicie czują, rozumieją, widzą w tym swoją osobistą i narodową szansę - przekonywał Bronisław Komorowski.

  Zobacz także: Wywiad prezydenta w Sygnałach Dnia

Prezydent ocenił, że sukces, jakim było wywalczenie 300 mld zł dla Polski, można przekuć w jeszcze większy, mądrze wydając i mobilizując opinię publiczną wokół tego wielkiego zadania, nie tylko na poziomie centralnym, ale także regionalnym, samorządowym.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.