przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 23 marca 2011

Prezydent o zadaniach i roli organizacji pozarządowych

Prezydent Bronisław Komorowski

Wywiad opublikowany z dn. 23 marca 2011 r. w serwisie www.ngo.pl

 

Jak Pan Prezydent ocenia obecną kondycję społeczeństwa obywatelskiego w Polsce?

 

Bronisław Komorowski: Myślę, że społeczeństwo obywatelskie w naszym kraju, wbrew opinii wielu pesymistów, jest w nie najgorszej kondycji. Z pewnością mamy swoją specyfikę. Prawdą jest, że na co dzień nasze zaangażowanie w sprawy dobra wspólnego nie jest w pełni satysfakcjonujące. Ale z drugiej strony, Polacy potrafią być wspaniałymi obywatelami swojego kraju, a czasem też i świata. I mamy tu wiele dobrych przykładów, nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale przede wszystkim ogromną rzeszę organizacji lokalnych, działających w małych miastach i na wsiach. Polacy chcą jednak dobrze rozumieć sens swojego zaangażowania i widzieć jego rezultaty. I to jest chyba podstawowym zadaniem organizacji pozarządowych, by ten sens i rezultaty pokazywać.

 

Już wielokrotnie podejmowano dyskusje na temat rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Czemu ma służyć konferencja, która się odbędzie 24 marca?

 

To nie są kwestie, które załatwia się raz na zawsze. Rozwój społeczeństwa obywatelskiego jest ważkim interesem nowoczesnego, demokratycznego państwa. Jest wręcz istotnym warunkiem rozwoju i modernizacji. Wszędzie jednak, nie tylko w Polsce, zmieniają się uwarunkowania społeczne, ekonomiczne, nawet kulturowe, a to stwarza nowe wyzwania dla funkcjonowania społecznej aktywności i organizacji pozarządowych, które są jej instytucjonalnym wyrazem. Konferencja, która odbędzie się w Pałacu Prezydenckim 24 marca właśnie z tego punktu widzenia jest inicjatywą potrzebną. Celem konferencji jest dyskusja na temat stanu aktywności obywatelskiej w Polsce - wskazanie mocnych stron oraz barier w jej rozwoju. Na konferencję zaproszeni zostali przedstawiciele organizacji pozarządowych z całej Polski, eksperci, przedstawiciele instytucji publicznych, dziennikarze, łącznie około 250 osób.

 

Czy jest coś, co Pan Prezydent uważa za sukces polskich organizacji pozarządowych?

 

Tak. Wydaje mi się, że największym sukcesem polskich organizacji pozarządowych jest ich dobra marka społeczna. Potraficie dbać o swoją niezależność i rzetelność, a przez to jesteście wiarygodni dla obywateli. Coraz więcej ludzi widzi też, że działania organizacji pozarządowych leżą w ich najlepiej pojętym interesie.

 

 Jakie wyzwania, zdaniem Pana Prezydenta, stoją przed organizacjami pozarządowymi?

 

Tych wyzwań nigdy nie zabraknie. Ale najważniejszym z nich, w moim przekonaniu, pozostaje aktywizacja obywatelska Polaków. Nie zapominajmy, że nasza demokracja ma nieco ponad 20 lat, nie licząc oczywiście doświadczenia „Solidarności” lat 80., które też obywatelsko kształtowało Polaków. Jak już mówiłem, potrafimy być wspaniałymi obywatelami, ale wciąż za rzadko. Nie napawa optymizmem choćby frekwencja podczas wyborów. Tu potrzeba, w moim przekonaniu, jeszcze wiele pozytywistycznego wysiłku. To nie tylko zadanie dla polityków.

 

Czy widzi Pan dla siebie (swojego urzędu) praktyczną rolę w pomocy w sprostaniu tym wyzwaniom? Jaką?

 

Staram się to robić od początku mojej prezydentury. Konsultacje z organizacjami pozarządowymi i współpracę z nimi, choćby właśnie w kwestii zwiększania frekwencji wyborczej, traktuję bardzo poważnie. Wierzę, że razem możemy tę sytuację poprawić. Chcę też dodać, że organizowane przez moją Kancelarię Forum Debaty Publicznej - „Społeczeństwo obywatelskie - kapitał ludzki” - jest miejscem refleksji, ale także uzgadniania tego, jakie mogą być kierunki przyszłych działań w stosunku do organizacji pozarządowych. Już teraz widzimy, że jednym z największych wyzwań jest zniesienie niektórych barier administracyjnych (np. w prawie o stowarzyszaniu się), a także określenie przyszłego modelu finansowania działalności organizacji społecznych. To są wyzwania, o których chcemy rozmawiać i proponować konkretne rozwiązania. Tym obszarem zajmie mój doradca, Pan Henryk Wujec.

 

Czy Pan Prezydent dostrzega obszary lub działania, w których organizacje powinny być aktywne, obecne, a nie są?

 

Na pewno zawsze da się powiedzieć, że coś można zrobić lepiej czy skuteczniej. Chcę zaznaczyć, że bardzo cenię rolę polskich organizacji pozarządowych w naszym życiu społecznym. Zawsze ważnym zadaniem pozostaje aktywizacja ludzi młodych oraz seniorów. Czyli grup, które jeszcze albo już nie mają takich możliwości jak ludzie w kwiecie wieku. 

 

Do konsultacji dotyczących najbliższych wyborów zaprosił Pan również organizacje pozarządowe. Jaką rolę organizacji widzi Pan w procesie wyborczym?

 

Jeśli chodzi o rolę w procesie wyborczym, to mam nadzieję, że członkowie organizacji pozarządowych dadzą dobry przykład i do wyborów pójdą (śmiech). Mówiąc już zupełnie poważnie, chcę działać na rzecz szerokiego porozumienia organizacji pozarządowych na rzecz zwiększenia frekwencji wyborczej. Przypominania Polakom, że akt wyborczy ma głęboki sens i znaczenie dla nich samych i ich najbliższych. Że polityka nie jest równoległym światem obok nas, ale że jest jego znaczącą częścią. Od jej jakości, od ludzi, których wybieramy, w dużej mierze zależy jakość naszego życia. To wydaje się może dość banalne, ale mam wrażenia, że często o tym zapominamy.  

 

Wiemy, że Pan Prezydent był związany z ZHP. Wówczas była to organizacja bardzo rozpoznawalna, harcerzy widziało się na ulicach nie tylko od święta. Czy w obecnych czasach ta organizacja spełnia swoją rolę? Czy są inne organizacje szczególnie bliskie Prezydentowi?

 

Czas spędzony w harcerstwie wspominam bardzo dobrze. To rzeczywiście, w tych niełatwych przecież czasach, była szkoła postaw obywatelskich, pewnego etosu służby społecznej. Ale też młodzież w tamtych latach nie miała tylu możliwości co dziś. Harcerstwo było wówczas dla wielu pewnym naturalnym etapem wychowania, kształtowania młodego człowieka. Z pewnością w dzisiejszym świecie, z jego możliwościami, ale też i zagrożeniami dla młodzieży, nie zawsze łatwo jest być harcerzem czy kierować ruchem harcerskim. Niemniej harcerstwo pozostaje ruchem bardzo mi bliskim, wartym propagowania. Chciałbym też wspomnieć o moim zaangażowaniu w działalność takich organizacji jak Liga Morska i Rzeczna, której jestem wieloletnim prezesem oraz Stowarzyszenie Przymierze Rodzin, w którego działaniach od lat uczestniczy cała moja rodzina. Myślę, że wszelka aktywność społeczna, oczywiście realizowana w ramach prawa, ubogaca człowieka i jego otoczenie. Zbliża ludzi, czyniąc z nich dojrzalszą wspólnotę, lepsze społeczeństwo.

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.