przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 7 sierpnia 2013

"Rolą prezydenta budowanie wspólnoty"

  |   Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP1 Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP1 Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla TVP1

Rolą prezydenta jest szukanie tego, co Polaków łączy, budowanie wspólnoty – podkreślił w środowym wywiadzie dla TVP 1 prezydent Bronisław Komorowski. Staram się być bezstronny, na miarę własnych poglądów politycznych i wierności Konstytucji – zaznaczył. Z prezydentem rozmawiał Piotr Kraśko.
 

Zobacz także: "Zaufanie Polaków traktuję jako wyzwanie" We wtorek minęły 3 lata od zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego na urząd Prezydenta RP.


Bronisław Komorowski pytany o uprawnienia prezydenta, zwrócił uwagę, że Konstytucja RP jest po to, aby ograniczać, a jednocześnie stanowić pewien oręż w realizacji zamysłów politycznych. - Przyzwoita polityka powinna polegać na tym, że stara się wykorzystać ten obszar władzy, który Konstytucja przyznała – ocenił. 

 

Bronisław Komorowski przyznał, że początki jego prezydentury nie były łatwe, bo był to okres poranienia po katastrofie smoleńskiej. - Dla mnie ważny był ten pierwszy etap, kiedy trzeba było zabliźniać rany państwa polskiego - wspominał. Dodał, że to był moment, kiedy trzeba było państwo polskie ustabilizować po dramatycznej stracie. Ocenił, że to się udało.  Jak zaznaczył, był to moment najtrudniejszy, ważne doświadczenie w najtrudniejszej rzeczywistości.
 

Pytany o spór o krzyż upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem, który został ustawiony przed Pałacem Prezydenckim, a później przeniesiony do kościoła św. Anny, prezydent mówił: uważałem, że to jest nadużywanie symboliki krzyża - dla mnie ważnej - do bieżącej walki politycznej, że to się musi skompromitować i to się skompromitowało.  Dziś już nikt nie chce używać tego rodzaju mechanizmu dla pognębienia kogokolwiek. Ci, którzy chcieli to zrobić powinni - według mnie - mieć mocne wyrzuty sumienia i żałować.


Jak dodał, był przekonany, że sprawy nie można rozwiązywać siłowo, lecz za pośrednictwem Kościoła, który w kwestiach krzyża powinien mieć i miał jak najwięcej do powiedzenia, bo to nie jest domena politycznego działania – rozstrzyganie, co się ma stać z krzyżem.


Wyraził zadowolenie z poziomu zaufania okazywanego mu przez Polaków, nawet z tych środowisk, które nie były mu zbyt przychylne. - To jest źródłem satysfakcji i pewnej wskazówki na przyszłość – podkreślił.

 

Prezydent zwrócił uwagę, że partie polityczne mają to do siebie, że siłą rzeczy reprezentują tylko część, a nie całość społeczeństwa. – A rolą prezydenta jest szukanie - w gąszczu konfliktów partyjnych i mechanizmów dzielących Polaków, bo partie muszą dzielić – tego, co Polaków łączy. Prezydent nie jest partią i nie powinien się zachowywać jak partia – przekonywał.


Bronisław Komorowski dodał, że z poziomu zaufania w różnych środowiskach wnioskuje, że właśnie tak jest odbierany - nie jako kolejna partia polityczna czy dodatek do partii politycznej, tylko jako samodzielny element sprzyjający budowaniu wspólnoty, a nie dzieleniu jej na kawałki partyjne.  

 

Pytany o kwestię możliwego referendum dotyczącego odwołania prezydent Warszawy, Bronisław Komorowski powiedział, że z niepokojem przyjmuje pewną nową tendencję w samorządach, które powinny być trochę odizolowane od sfery konfliktu rząd-opozycja. - Dziś coraz częściej na obszarze samorządu są toczone te najpoważniejsze batalie partyjne. To źle i ze stratą dla samorządu – ocenił.

 

Prezydent zapowiedział, że w najbliższym czasie zostanie zgłoszony projekt ustawy przewidujący zwiększenie uprawnień obywateli w zakresie zarządzania miastem przez referenda tematyczne, merytoryczne. - Ale chciałbym bardzo powściągnąć pokusę przenoszenia wojny partyjnej na poziom samorządowy i realizowanej głównie przez referenda służące odwołaniu prezydentów podczas kadencji – zaznaczył.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.