przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 23 grudnia 2013

"Są wątpliwości wobec reformy OFE"

  |   Prezydent w programie „Tomasz Lis na żywo” Prezydent w programie „Tomasz Lis na żywo” Prezydent w programie „Tomasz Lis na żywo”

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP 2, że są wątpliwości wobec reformy OFE, a zmiany ocenił jako krok wstecz. Mówił także o zanikaniu wewnętrznych "partii reform"  oraz kwestiach ukraińskich.

 

Zmiany w systemie OFE

 

- Staram się bardzo rzetelnie analizować ustawy, które do mnie trafiają. Dostrzegam cały szereg wątpliwości, które będę musiał we własnym sercu i umyśle zważyć i podjąć odpowiednią decyzję. W tej chwili trwają jeszcze prace ekspertów zarówno prawników, jak i ekonomistów. Do mnie docierają różne opinie. Jedno już wiem dzisiaj na pewno, że są bardzo sprzeczne opinie prawników, konstytucjonalistów i ekonomistów co do proponowanych przez rząd i przyjętych przez parlament rozwiązań dotyczących OFE – mówił prezydent.

 

Podkreślił, że jego obowiązkiem są przede wszystkim kwestie konstytucyjności. - A sprawy finansów publicznych to sfera odpowiedzialności rządu. Ale ja też nie mogę patrzyć obojętnie na to, czy finanse publiczne, czyli pieniądze nas wszystkich, będą bezpieczne – dodał.

 

Prezydent zwrócił też uwagę, że rząd wpisał już do budżetu pieniądze ze zmian w OFE.

 

- Prezydent powinien – i ja się staram to robić – ważyć wszystkie racje. Jest racja konstytucyjna, są kwestie bezpieczeństwa finansów publicznych, jest bardzo ważna racja – kontynuowania procesów modernizujących państwo polskie, a więc także reformy emerytalnej – zaznaczył Bronisław Komorowski.

 

- Z punktu widzenia reformy systemu emerytalnego oceniam tę decyzje rządu jako złą, cofającą - podkreślił.

 

Prezydent wskazywał, że oceni rozwiązania z punktu widzenia konstytucyjności i z tego będzie wynikało jego finalne stanowisko dotyczące ustawy. - Ale dostrzegam również problem bezpieczeństwa finansów publicznych. I powiem wprost: wolałbym, aby nie podrzucano mi pod drzwi rozwiązania wątpliwego – zaznaczył.

 

- Wolałbym, żeby wcześniej ktoś pomyślał, ktoś, kto jest odpowiedzialny za finanse publiczne, a więc rząd, za uruchomienie reform, które by czyniły finanse publiczne bezpieczniejszymi. Można było uniknąć problemu deficytu budżetowego i długu publicznego, na przykład kontynuując proces prywatyzacji. Były takie plany, ale ich nie zrealizowano - dodał.

 

Wewnętrzne "partie reform"…

 

- Jestem absolutnie zaniepokojony tym, że na polskiej scenie politycznej – i to nie dotyczy tylko partii koalicyjnych, rządzących, ale praktycznie wszystkich partii – zanikło coś, co było wartością przez wiele, wiele lat, że były takie wewnętrzne "partie reform" - wewnętrzne partie modernizacji w różnych ugrupowaniach. One powodowały, że w sprawach kontynuowania trudnych i ryzykownych przedsięwzięć modernizujących Polskę było z kim się dogadywać – wskazywał.

 

- Dziś tej "partii reform" w polskim Sejmie prawie nie ma, nie widać jej. I z największym niepokojem widzę, że dzisiaj rośnie w siłę wewnętrzna "partia antyreformatorska". W wielu partiach to widać – przyznał. Jego zdaniem przejawia się to w zapowiedziach "odkręcania" reform: emerytalnej, szkolnictwa, administracyjnej czy służby zdrowia.- Bo tak jest najprościej zdobyć głosy wyborcze - ocenił.

 

- Coś się stało złego, że partie polityczne przestają szukać porozumienia jak reformować, tylko ścigają się, kto będzie większym "antyreformatorem" - uważa Bronisław Komorowski.

W opinii prezydenta zmienił się sposób uprawiania polityki i motywacja. – Ja jestem szczęśliwy, że byłem w rządach reformatorskich, które jednak zapłaciły za to ogromną polityczną cenę – mówił.

 

Bronisław Komorowski zwrócił uwagę, że dzisiaj bardziej myśli się w kategoriach kadencyjnych, od wyborów do wyborów. Dodał, że brakuje strategicznej myśli, która by funkcjonowała w partiach politycznych.

 

Polityka wobec Ukrainy

 

- Polska przyjęła ponad 20 lat temu rolę nie tylko adwokata Ukrainy w jej drodze na Zachód, ale także i życzliwego sąsiada sprzyjającego utrzymaniu wielkiego osiągnięcia ukraińskiego, jakim jest niepodległość Ukrainy. I w tej roli trwamy konsekwentnie - powiedział Bronisław Komorowski.

 

Prezydent wskazywał, że Ukraina wynegocjowała umowę stowarzyszeniową, nie podpisała jej w ostatnim momencie, ale UE mówi: w każdej chwili może być podpisana. Dodał też, że zmieniła się ogromna liczba ustaw na Ukrainie i zaznaczył, że nigdy jeszcze tak wielu Ukraińców nie opowiadało się za orientacją prozachodnią, co widać na Majdanie.

 

Podkreślił, że my nie rozstrzygniemy kwestii przyszłości narodu ukraińskiego za Ukrainę. – Musimy szanować jej wybór – dodał. -  Według mnie i władze ukraińskie, i opinia publiczna zrobi wszystko, aby Ukraina nie została na stałe przycumowana do projektu integracji ze Wschodem - zaznaczył.


Prezydent powiedział też, że niebawem odbędzie się zapowiadane kolejne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęcone kwestiom ukraińskim.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.