przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 4 kwietnia 2014

"Pilnujemy własnego bezpieczeństwa"

  |   Rozmowa Prezydenta RP z Konradem Piaseckim w programie "Piaskiem po oczach" w TVN 24 Rozmowa Prezydenta RP z Konradem Piaseckim w programie "Piaskiem po oczach" w TVN 24 Rozmowa Prezydenta RP z Konradem Piaseckim w programie "Piaskiem po oczach" w TVN 24

Pilnujemy własnego bezpieczeństwa; nie po to wstępowaliśmy do NATO, żeby dziś słuchać tego, czy Rosji się coś podoba czy nie w zakresie polskiego bezpieczeństwa - mówił Prezydent RP  Bronisław Komorowski w programie "Piaskiem po oczach" w TVN 24.


- My nie powinniśmy w żadnym wypadku odpowiadać Rosji językiem żadnej agresji, inwektyw. Robimy swoje. Jeżeli odczytujemy, że coś się dzieje niedobrego na wschód od Polski, robimy swoje w oparciu o Sojusz, o własny system obronny - powiedział prezydent RP pytany o rosyjskie wypowiedzi, że zamiar zwiększenia obecności NATO w Europie Środkowej, w tym w Polsce będzie złamaniem dotychczasowych umów. Zobacz także: Wywiad prezydenta w "Piaskiem po oczach" TVN24


- Pilnujemy własnego bezpieczeństwa i będziemy to robili w sposób nieuznający żadnych ograniczeń czy praw Rosji do mówienia co się u nas na terytorium Polski ma dziać - podkreślił Bronisław Komorowski.
 

- Nie po to pozbywaliśmy się armii rosyjskiej z terytorium państwa polskiego, nie po to wstępowaliśmy do NATO, żeby dziś słuchać tego, czy Rosji się coś podoba czy nie w zakresie polskiego bezpieczeństwa - zaznaczył.


Prezydent mówił, że opowiada się za większą obecnością NATO w Polsce. To jest kwestia bezpieczeństwa Polski - dodał.- Obecność, jak największa NATO w Polsce to jest to, o co powinniśmy zabiegać i zabiegamy od lat - ocenił.
 

Bronisław Komorowski jest zdania, że strona amerykańska i natowska będzie znajdowała różne, oby jak najdalej idące odpowiedzi na zaistniałą sytuację. - Nam zależy, aby w większym stopniu pojawiła się infrastruktura natowska, która by pozwoliła na przyjęcie - w wypadku zagrożenia - liczących się sił. Nam zależy na tym, aby plany ewentualnościowe były modyfikowane pod kątem wiedzy o zamiarach potencjalnego przeciwnika - wymieniał Bronisław Komorowski. Przypomniał też, że zabiega o budowę polskiej tarczy przeciwrakietowej.


- Przede wszystkim należy budować polskie siły zbrojne, modernizować je, budować własny system obronny jako cząstkę systemu natowskiego - przekonywał. - Im bardziej my jesteśmy nowocześni, im większe mamy możliwości przyjęcia pomocy, tym jesteśmy bezpieczniejsi - akcentował.


- Odnoszę wrażenie, że faza gorącego kryzysu w sprawach Krymu, Ukrainy chyba mija - ocenił Bronisław Komorowski dodając, że opiera się zarówno na wiedzy, jak i intuicji. Prezydent uważa, do końca maja, do wyborów prezydenckich na Ukrainie będziemy ciągle poddawani przeciążeniom.


- Sądzę, że wszyscy wiedzą - jedni na to liczą, inni tego nie chcą - że wybory prezydenckie ustabilizują kraj, ustabilizują władzę ukraińską, a także armię - zaznaczył.


W opinii prezydenta, należy budować scenariusze oparte o optymistyczne przekonanie, że być może ta gorąca faza jest już za nami. Dodał, że ten optymistyczny scenariusz to wspomaganie procesu modernizacji Ukrainy.
 

- Bez głębszych reform Ukraina będzie zdana na dyktat sąsiada, na zagrożenie zewnętrzne - zaznaczył prezydent.

 

- Dziś mamy taką Ukrainę jaką mamy, i ją musimy wspierać, bo nam na Ukrainie zależy. Nie na takiej czy innej władzy, tylko na Ukrainie, aby w tym kraju lepiej się działo, była orientacja prozachodnia, bo wtedy i my jesteśmy bezpieczniejsi - przekonywał.

 

Pytany czy wracają "zimnowojenne" relacje z Rosją odpowiedział: To jest bardzo niepokojący scenariusz, absolutnie możliwy. Bo niewątpliwie to, co się wydarzyło musi stanowić bardzo poważne ostrzeżenie dla całego świata zachodniego i świat zachodni musi wyciągnąć daleko idące wnioski.


- Czy z tego będzie nowy okres zimnej wojny czy też okres daleko idącego dystansu, zerwania współpracy zobaczymy. Będzie to zależało od dalszych zachowań Rosji wobec Ukrainy i całego regionu - ocenił.

 

Prezydent podkreślał też, że nikomu nie zależy na totalnym konflikcie z Rosją. - Przecież chcemy z Rosją handlować, nie chcemy zrywać stosunków gospodarczych - powiedział. - W sferze kultury też szukajmy tego, co może nas zbliżyć, uspokoić namiętności - dodał. Oczywiście - podkreślił Bronisław Komorowski - to nie może być odczytywane jako usankcjonowanie złych zachowań sąsiada.

Kanonizacja Jana Pawła II

 

Bronisław Komorowski był także pytany, kogo zaprosi na pokład prezydenckiego samolotu lecącego do Rzymu na uroczystości kanonizacyjne. - Bardzo bym chciał zademonstrować taką zgodność i wspólnotę przeżycia, przede wszystkim w stosunku do byłych prezydentów, ale nie tylko - odpowiedział.

 

- Oczywiście i pan prezydent Lech Wałęsa, jego małżonka, pan prezydent Kwaśniewski, jego małżonka, są zaproszeni, i bardzo się cieszę, że to zaproszenie przyjęli - powiedział.

 

Kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII odbędzie się 27 kwietnia.

 

Wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej nie jest materią ustawową

 

Prezydent jest zdania, że wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej nie da się uregulować w specjalnej ustawie. - Na moje wyczucie - byłego marszałka Sejmu - nie widzę tutaj materii ustawowej. Uchwała, jakieś inne akty, mogą mieć miejsce, ale co tu ustawą regulować? - ocenił. - Ustawa to jest prawo. Co tu można prawnie nakazać, zakazać?  - dodał.

 

Bronisław Komorowski uważa, że w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej dla jednych wszystko jest jasne, dla innych wszystko jest bardzo zagmatwane.

- To trochę zależy od stanu głów, wyobraźni i poglądów politycznych - ocenił. 

 

- W normalnym, cywilizowanym kraju do rozwiania wszystkich wątpliwości służą werdykty komisji badającej wypadki lotnicze i werdykt prokuratury- podkreślił.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.