przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 20 kwietnia 2014

Z prezydentem o ważnych rocznicach i wsparciu rodzin

  |   Janina Paradowska rozmawia z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim Janina Paradowska rozmawia z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim Janina Paradowska rozmawia z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim Janina Paradowska rozmawia z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim

O świątecznych wspomnieniach, przezwyciężaniu kryzysu demograficznego i rozwiązywaniu problemów polskich rodzin, a także o roku ważnych rocznic – Janina Paradowska rozmawiała z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim w telewizji Superstacja.


Prezydent pytany o swoje marzenia i wspomnienia świąteczne odpowiedział, że jego dziecięce marzenia obracały się wokół takich świąt, o jakich opowiadali rodzice, dziadkowie – czyli przedwojennych. Wspomniał opowieści o niezwykłych smakołykach, a z drugiej strony był kontrast z biedą, w jakiej była rodzina.
 

Polityka rodzinna wśród priorytetów prezydentury


Bronisław Komorowski ocenił, że jest wiele różnych kłopotów, przed którymi stoją polskie rodziny, które są bardzo zróżnicowane pod względem statusu majątkowego, stopnia skomplikowania życiowego. - Wybrałem świadomie ścieżkę działania na rzecz przezwyciężenia kryzysu demograficznego. Rodzina to jest wszystko, całe nasze życie – mówił.
 

Prezydent dodał, że z punktu widzenia państwa polskiego, jego przyszłości, gospodarki, systemu emerytalnego jest ważne ilu będzie Polaków w przyszłości, za lat 15-20-30 i 50 - ilu będzie pracowało, a ilu będzie chciało dostawać emerytury. - Im lepsze są proporcje, tym bezpieczniejsza Polska – zaznaczył.
 

- Na tym się koncentruję, ale na aspektach wychowawczych też warto się koncentrować, żeby wychować młodych Polaków na ludzi zaradnych, dzielnych, samowystarczalnych, którzy sami będą potrafili dźwigać odpowiedzialność na własnych barkach i jeszcze coś dać innym. To są wielkie wyzwania – podkreślił prezydent.
 

Wskazywał, że wspiera rozwijanie realnych możliwości ułatwienia godzenia macierzyństwa i pracy zawodowej przez rozwój sieci przedszkoli. Ocenił, że tu nastąpił ogromny postęp w ciągu 25 lat.
 

Prezydent zaznaczył, że koncentruje się na tworzeniu klimatu nie tylko wokół samej rodziny, ale też prorodzinnej polityki państwa. Wymienił tu Kartę Dużych Rodzin realizowaną przez samorządy.
 

Zwrócił uwagę, że ważnym obszarem jest sprowadzenie do realnego wymiaru –mechanizmu działającego na rzecz rodzin - ulgi podatkowej.
 

Kolejny obszar – wskazywał - to kwestie mieszkaniowe, tak aby mieszkania były łatwiej dostępne dla młodych Polaków.


Bronisław Komorowski pytany o sprzeciw związany z pójściem 6-latków do I klasy, mówił, że tego nie rozumie. – My z żoną wychowaliśmy pięcioro dzieci i pamiętam jak one się rwały, żeby dogonić starsze dzieci pod względem uczenia się – wspomniał.

 

- Szkoła nie jest nieszczęściem – szkoła jest szansą – podkreślił. To, co można zapewnić czasami w wychowaniu rodzinnym, tam gdzie jest mama w domu, gdzie są tradycje uczenia dzieci, duży potencjał rodziny to czasami może to dziecko więcej dostać w wyniku jednego roku dłużej spędzonego w domu – ocenił. Ale jak dodał, to jest niewielki procent.
 

- Absolutna większość dzieci ma szansę dostać więcej w sensie posagu na życie, jeśli idzie do szkoły – uważa Bronisław Komorowski.
 

Rok ważnych rocznic


- 25 lat oceniam bardzo wysoko – podkreślił prezydent. Dodał, że z punktu widzenia różnych badań ostatnie 25 lat to niebywały rozwój niemający żadnego odniesienia w naszej historii. Wskazywał, że długość życia w Polsce zwiększyła się o 7 lat m.in. dlatego, że trochę inaczej żyjemy, inaczej jemy, inaczej się leczymy. Wspomniał jednak, że nie znaczy, że udało się wszystko.
 

- Chciałbym w ramach obchodów 25-lecia pokazać, że wszyscy, wszystkie partie, wszystkie rządy, prezydenci, parlamenty, wszyscy radni mają swój udział w tym wielkim sukcesie. Chciałbym, abyśmy to święto razem przeżyli – powiedział prezydent.
 

- My nasze 25 lat wykorzystaliśmy – na tle innych, którzy mają straszliwe kłopoty – naprawdę znakomicie – ocenił. Jak dodał, złożyły się na to: trochę szczęścia, polska odwaga, też odwaga przywódców politycznych, umiejętność dostosowania się do zmiennych warunków, poczucie własnej siły, duży rynek. - To wszystko razem zagrało na polską korzyść – zaznaczył. Jak dodał, warto, abyśmy dziś pomagali innym, dając też dobry przykład.
 

Prezydent wskazywał, że Polsce na pewno udała się reforma samorządowa, która była mądrą formą odejścia od poprzedniego systemu. – Każdy miał szansę w wyborach samorządowych. Jest wiele przykładów osób z poprzedniego ustroju, którzy odnaleźli się w nowych realiach – mówił.
 

Do sukcesów Bronisław Komorowski zaliczył również utrwalenie mechanizmów demokratycznych. Zaznaczył, że instytucje demokratyczne w Polsce są stabilne, nie przeżywaliśmy żadnego głębokiego kryzysu politycznego, który ujawniłby słabość mechanizmów państwa.
 

- Wiem, że nie wszyscy się z tym zgodzą, ale dla mnie moment po katastrofie smoleńskiej był momentem, kiedy wiedziałem, że sprawdza się ustrój państwa polskiego. Kiedy jako Marszałek Sejmu z dnia na dzień musiałem wejść w rolę głowy państwa i okazało się, że te wszystkie mechanizmy były konieczne, aby ustabilizować bank centralny, wojsko – mówił.
 

Prezydent podkreślił, że mogło wtedy dojść do paraliżu państwa, a nie doszło, choć przyznał, że pewne słabości się ujawniły. Zaznaczył, że zadziałał ustrój, zadziałała konstytucja, ustawy. - Sprawą kluczową było ustabilizowanie państwa i to się udało – powiedział.
 

Bronisław Komorowski ocenił, że nie jest zadowalający poziom uobywatelnienia państwa. Podkreślił, że wielkim wyzwaniem jest sprzyjanie przyspieszeniu procesów kształtowania się form obywatelskiego zaangażowania.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.