przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 3 maja 2014

"Kryzys na Ukrainie wywoływany, by utrudnić wybory"

Wywiad Prezydenta RP dla radiowych "Sygnałów Dnia"

Prezydent RP Bronisław Komorowski ocenił w "Sygnałach Dnia", że kryzys na Ukrainie jest wywoływany i sterowany głównie po to, aby utrudnić przeprowadzenie wyborów prezydenckich 25 maja. Jak dodał, dzisiaj klucz do skutecznej akcji wspierania Ukrainy leży w rękach całej UE i USA.


Prezydent, pytany o aktualną sytuację na Ukrainie, powiedział, że to grozi chaosem i utratą kontroli przez władzę w Kijowie nad sytuacją na wschodzie i południu kraju. - Wszyscy są właściwie pewni tego, że leży to w interesie Rosji, która wnioskuje publicznie, zapowiada działania na rzecz osłabienia związków tych regionów z Kijowem - mówił w rozmowie z Krzysztofem Grzesiowskim.
 

Zobacz także: Wywiad w "Sygnałach Dnia" w PR1 Ocenił także, że to jest przejaw kryzysu państwa ukraińskiego. - To jest - według mnie - kryzys wywoływany i sterowany głównie po to, aby utrudnić przeprowadzenie wyborów prezydenckich 25 maja - zaznaczył.
 

Prezydent jest zdania, że wybory przeprowadzone w sposób spokojny i na wschodzie, i na zachodzie, i na południu kraju oznaczałyby stabilizację sytuacji na Ukrainie i oznaczałyby uzyskanie przez władze kijowskie pełnej legitymacji demokratycznej. - A to nie leży w interesie sił wspieranych przez Moskwę na Ukrainie, w ich interesie jest destabilizowanie sytuacji na Ukrainie - wskazywał.
 

- Dzisiaj klucz do skutecznej - miejmy nadzieję - akcji wspierania Ukrainy leży w rękach całej UE i Stanów Zjednoczonych - powiedział Bronisław Komorowski. Dodał, że USA w swoich zachowaniach są ostrzejsze.
 

- Polska wspiera te działania Stanów Zjednoczonych i stara się wpływać na całość UE, aby zechciała dostrzec realne zagrożenie, że jeśli Rosji powiedzie się plan destabilizacji Ukrainy i powstrzymania jej procesu modernizacji, to będzie to stanowiło zagrożenie dla całego porządku politycznego w Europie. Będzie to stanowiło zachętę dla złych sił w Rosji do kontynuowania polityki agresji, wymuszania, aneksji - mówił Bronisław Komorowski. Co - według niego - może zaowocować okresem ponownej zimnej wojny.
 

25-lecie wolności


Bronisław Komorowski wyraził zadowolenie, że prezydent USA Barack Obama przyjął zaproszenie i odwiedzi w czerwcu Polskę. Dodał, że Barack Obama będzie jednym z najważniejszych gości w Polsce.
 

Prezydent podkreślał, że wygrać wybory nie w pełni wolne to tak, jakby znokautować przeciwnika na ringu, mając jedną rękę związaną. - I nam się to udało - wygraliśmy polską wolność - zaznaczył.
 

- Będziemy świętowali całe 25-lecie naszej wolności, wolności, która zaczęła się od zwycięstwa wyborczego, a potem szła przez inne kraje europejskie. Dlatego jest tak ważne, abyśmy świętowali w gronie najważniejszych postaci na świecie, bo chodzi nam o utrwalenie przekonania, że wolność nie tylko nasza, ale całej Europy środkowo-wschodniej zaczęła się w Polsce od zwycięstwa wyborczego w czerwcu 89 roku - akcentował.

 

10 lat w UE


Prezydent podkreślał, że polskie poparcie dla członkostwa w UE sięgające 89% to absolutny fenomen. Zachęcał Polaków, aby dali wyraz tej akceptacji m.in. głosując w wyborach do Parlamentu Europejskiego, po to, aby potwierdzić naszą aktywną rolę w UE, ale też naszą akceptację dla projektu, który nie jest projektem doskonałym, ale na razie daje Polsce doskonałe efekty.
 

Bronisław Komorowski zaznaczył, że Unia wspiera rozwój dumy regionalnej, lokalnej, narodowej. - UE daje zupełnie nowe możliwości dla rozwoju kultury narodowej - przekonywał. I dodał, że liczba instytucji kultury, które zostały zbudowane w Polsce w ostatnich latach za pieniądze europejskie jest niebywała.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.