przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 3 maja 2011

Wywiad Prezydenta RP dla TVP w dniu Święta Konstytucji 3 Maja

Michał Adamczyk: Dobry wieczór Państwu. Jesteśmy w Belwederze gośćmi Prezydenta Rzeczypospolitej, pana Bronisława Komorowskiego. Dobry wieczór, Panie Prezydencie.

 

Bronisław Komorowski: Dobry wieczór Panu, witam Państwa. Bardzo się cieszę, że mogę wszystkich gościć w Belwederze.

 

Dziś święto Konstytucji 3 maja, szczególny dzień dla nas, dla wszystkich Polaków. Szczególny z tego powodu i jest to powód do dumy – że 220 lat temu była to pierwsza konstytucja w Europie i druga na świecie. Pan, Panie Prezydencie, wspominał o tym podczas swojego wystąpienia na placu Zamkowym. Ale mówił Pan również o tym, że nasze symbole narodowe są wykorzystywane do walki politycznej, że szargane są polskie świętości. To są mocne słowa, które usłyszeliśmy dziś z ust Prezydenta Rzeczypospolitej.

 

Konstytucja majowa to rzeczywiście świętość całego narodu. To powód do  dumy, także źródło inspiracji na przyszłość. Pamiętajmy jednak o tym, że Konstytucja 3 maja, aczkolwiek była bardzo wybitnym osiągnięciem, jednak praktycznie nie weszła w życie, bo upadła. Upadła pod ciosami zarówno wroga zewnętrznego, jak i przeciwników konstytucji w Polsce, którzy byli po prostu przeciwnikami wszelkich zmian. Za frazesami ogólnopatriotycznymi skrywali to, że tak naprawdę nie chcą żadnej nowoczesności. A Polska potrzebowała wtedy nowoczesności, bo bez tego nie można było uratować państwa. Tak więc przy radosnym święcie Konstytucji 3 maja warto pamiętać o tym, że ona też jest jakąś przestrogą; że w wyniku swarów, awantur, kłótni wewnętrznych, niedocenienia potrzeby zmieniania świata, zmieniania Polski po prostu nie weszła w życie i straciliśmy wtedy okazję. Dzisiaj ją mamy i dzisiaj rzeczywiście trzeba pilnować, aby Polska mogła się modernizować, ale także aby była oparta o system wartości, o fundament tradycji narodowej bez rozszarpywania tej biało czerwonej flagi na poszczególne kolory i rozdrapywania pomiędzy walczące ze sobą ugrupowania partyjne. Tradycja święta Konstytucji 3 maja, tradycja flagi, także tradycja związana z tym, że w czasach zaboru śpiewaliśmy, prosząc Pana Boga o wolność dla ojczyzny, a dzisiaj prosimy o błogosławieństwo dla wolnej ojczyzny, jest własnością całego narodu, wszystkich bez względu na to, jaką kto nosi legitymację partyjną, jakie ma sympatie, jakie antypatie. Trzeba szanować symbole. Nie wolno ich rozrywać wedle jakiś nieznanych bliżej planów partyjnych czy ideologicznych.

 

Czy dzisiaj ma Pan wrażenie, Panie Prezydencie, że rzeczywiście tak jest, że są szargane polskie świętości?

 

Tak, odnoszę wrażenie, że jest to już realnym problemem. Kiedyś to był taki absolutny margines. Dzisiaj na flagach polskich wypisywane są hasła pełne nienawiści, są hasła wrogie na przykład w stosunku do władzy państwowej. To znaczy, że gdzieś zatraca się wrażliwość co do tej podstawowej kwestii, że flaga, symbol narodu, jest czymś, czego się nie wykorzystuje w mniej czy bardziej brudnej walce politycznej, partyjnej, a co się właśnie czci i szanuje, i zachowuje jako wspólną wartość dla całego narodu, także dla następnych pokoleń.

 

To co musiałoby się stać, żeby zakończył się ten wielki spór polityczny, żeby wreszcie zapanowała zgoda, żeby przestał funkcjonować język nienawiści?

 

Spór niech będzie, bo to na tym polega demokracja. Niech się toczy spór, bo to jest potrzebne Polsce. Ale nienawiść, język nienawiści, jest rzeczą karygodną. Szczególnie wtedy, jeżeli wykorzystuje symbole takie jak krzyż, jak właśnie flaga, jak tradycje, wspólne tradycje narodowe – to wtedy jest źle. Co zrobić? Według mnie, uruchamiać opinię publiczną. Także i do Pana Redaktora się tu zwracam, i do wszystkich. Nie wolno lekceważyć tego rodzaju złych sygnałów. Trzeba na nie na co dzień reagować. A oprócz tego trzeba pokazywać takie przyzwoite polskie świętowanie. Serdecznie dziękuję za ten kotylion. Cieszę się, że obaj ten kotylion mamy, co jest dowodem na to…

 

Nasze barwy narodowe.

 

…że my pokazujemy te barwy narodowe jako coś, co nas łączy – Pana, mnie, wszystkich Państwa przy telewizorach również – bo to jest wspólne święto, wspólna wartość, wspólna symbolika.

 

Łączą nas wspólne wartości, wspólna symbolika, wspólna flaga, także wspólna konstytucja, którą od czasu do czasu można, a nawet należy poprawiać. Mówię teraz o poprawkach do konstytucji. Panie Prezydencie, czy Pana zdaniem jest szansa na to, że te poprawki zostaną uchwalone do 1 lipca, kiedy obejmujemy przewodnictwo w Unii Europejskiej? Ta data jest nieprzypadkowa, bo zmiana w konstytucji związana jest właśnie z naszym członkostwem w Unii Europejskiej.

 

Dobrze, że Pan ten temat poruszył, bo rzeczywiście to nie sztuka szanować konstytucję z XVIII wieku. Sztuką jest  szanować konstytucje dzisiaj regulujące życie polskie. I stąd  potrzeba budowania społecznej akceptacji, zrozumienia i szacunku dla państwa – także dla jego fundamentu, jakim jest konstytucja. Ta konstytucja już się sprawdziła w momencie najtrudniejszym – po katastrofie smoleńskiej – kiedy zapewniła Polsce stabilność władzy, ciągłość władzy. Ja to czułem najlepiej na swoich własnych barkach, bo konstytucja przewidywała przejęcie przez marszałka odpowiedzialności także za wypełnianie obowiązków prezydenta. Ale konstytucja może ulegać zmianie, czasami nawet powinna ulegać zmianie. Nasza konstytucja, która obowiązuje, funkcjonuje od 1997 roku. W tym czasie ujawnił się cały szereg nowych zjawisk, nowych wyzwań. Między innymi wynikających z faktu przynależności do Unii Europejskiej – nawet bliżej, bo z faktu podpisania przez mojego poprzednika traktatu lizbońskiego. Do tego musimy dostosować mechanizmy zarządzania szeroko pojętą strefą przepisów prawnych regulujących polskie funkcjonowanie w Unii Europejskiej. Ja złożyłem odpowiedni pakiet propozycji. Mam nadzieję, że posłowie będą chcieli się do tego odnieść życzliwie – jedni dlatego, że po prostu są żywo zainteresowani pokazaniem, że Polska, obejmując przewodnictwo w Unii Europejskiej, także sama pokazuje światu, że dostosowujemy nasze fundamenty prawne do potrzeb integracji europejskiej, a inni choćby nawet ze względu na pamięć o prezydencie Kaczyńskim, który podpisał traktat lizboński. Mam nadzieję, że przed zakończeniem prezydencji Polski w Unii Europejskiej te rozwiązania, przeze mnie zaproponowane, będą zaakceptowane. Wybrałem te rozwiązania tak, aby były jak najmniej kontrowersyjne, bo konstytucja musi być własnością wszystkich, a więc musi również oznaczać zdolność do zawierania często trudnych, ale niezbędnych kompromisów.

 

Amerykański prezydent Barack Obama oraz sekretarz stanu Hillary Clinton przysłali dziś życzenia – życzenia z okazji dnia Konstytucji 3 maja. Barack Obama będzie w Polsce pod koniec maja, 28 maja w Warszawie. Jest wiele tematów, wiele wątków dotyczących naszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Wizy to z całą pewnością nie jest ten najważniejszy wątek, ale on jest ważny z punktu widzenia wielu tysięcy Polaków, którzy wyjeżdżają za ocean. Ten temat wielokrotnie powracał, powracać będzie pewnie i teraz. Czy możemy już mówić o jakichś choćby przybliżonych datach?

 

Po pierwsze chciałem powiedzieć, że dla mnie jest źródłem dużej satysfakcji, że zaproszenie do Polski, moje zaproszenie, pan prezydent Obama przyjął. Będzie tutaj, będzie miał także spotkanie z prawie dwudziestką prezydentów Europy centralnej. To jest bezprecedensowe wydarzenie, mające swoje znaczenie także z punktu widzenia prestiżu Polski na arenie międzynarodowej. Ale oczywiście będzie to także  okazja do rozmów bilateralnych polsko-amerykańskich. Myślę, że jest wiele tematów ważnych. Warto też chyba w tym momencie dostrzec, że życzenia związane z Konstytucją 3 maja potwierdzają trochę to, o czym mówiliśmy wcześniej: że z zewnątrz widać, że tradycje Konstytucji 3 maja są traktowane jako coś przynależne całemu narodowi. I pewnie nijak by się to miało do takiego rozszarpywania tradycji – z czym się stykamy od pewnego czasu w Polsce – wedle właśnie tych szwów partyjnych. Natomiast kwestia wiz… to też jest ważna kwestia i absolutnie nie należy tego lekceważyć. Przypomnę, że w czasie mojej wizyty w Waszyngtonie pan prezydent Obama w rozmowie ze mną jakby złożył deklarację, że do końca jego kadencji sprawa wiz zostanie rozwiązana. Ja będę trzymał kciuki za wykonanie tej umowy. Będę pytał, będę oczywiście zachęcał i także deklarował wolę współdziałania, tak aby ta sprawa była rozwiązana jak najkorzystniej i dla Polski, i dla Stanów Zjednoczonych, dla obywateli polskiego pochodzenia – obywateli Stanów Zjednoczonych  – i dla obywateli polskich. A dziennikarze też mogą pytać. Jak najbardziej, proszę pytać.

 

I na pewno będą pytać. Będziemy się przyglądać wizycie amerykańskiego prezydenta. Bardzo dziękuję za rozmowę. Prezydent Bronisław Komorowski był naszym gościem, a raczej to my gościliśmy u Pana Prezydenta.

 

To dla mnie podwójna przyjemność. Dziękuję serdecznie.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.