przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 10 listopada 2014

Prezydent: Polska bezpieczna i stabilna

  |   Prezydent Bronisław Komorowski w programie Tomasz Lis Na Żywo Prezydent Bronisław Komorowski w programie Tomasz Lis Na Żywo Prezydent Bronisław Komorowski w programie Tomasz Lis Na Żywo Prezydent Bronisław Komorowski w programie Tomasz Lis Na Żywo Prezydent Bronisław Komorowski w programie Tomasz Lis Na Żywo

Polska nigdy nie była tak bardzo bezpieczna i stabilna, jak w tej chwili. 25 lat wolności wykorzystaliśmy dobrze, lepiej niż inni - mówił Prezydent RP w programie Tomasz Lis Na Żywo w TVP2 . Wyraził nadzieję, że Święto Niepodległości będzie radosne i będzie łączyło, mimo różnic.

 

11 listopada - Święto Niepodległości


- Dziś jestem szczęśliwy, że po raz trzeci pójdziemy w Marszu "Razem dla Niepodległej" -mówił Bronisław Komorowski. - Mam nadzieję, że będzie to święto radosne, podkreślające to, co nas wszystkich łączy, przy wszystkich różnicach. Zapraszam na to wydarzenie ludzi o bardzo różnych poglądach, o różnej przynależności partyjnej, ludzi, którzy chcą z całym bagażem tradycji rodzinnej uczestniczyć w Święcie Niepodległości - dodał.
 

Zobacz także: "Chodźmy razem - dla Niepodległej" Odrestaurowana limuzyna Marszałka Piłsudskiego Pytany o kontekst międzynarodowy święta, odparł, że możemy mówić, iż nigdy w swojej historii Polska nie była tak bardzo bezpieczna, jak w tej chwili. - Co nie znaczy, że nie mamy kłopotu za wschodnią granicą. Tak, mamy kłopot, ale nigdy jeszcze nie byliśmy wyposażeni w tak silne narzędzia bezpieczeństwa i obrony, jak NATO, jak nowoczesna armia i silne podstawy ekonomiczne - wskazywał.


- Myśmy nasze 25 lat wolności wykorzystaliśmy dobrze, lepiej niż inni - przekonywał.


Prezydent przypomniał również, że od 2001 roku trwa wielki wysiłek na rzecz nowoczesności systemu obronnego. - Nie robimy tego, dlatego, że dziś, wczoraj czy rok temu zrobiło się niebezpiecznie na wschodzie. Robimy to dlatego, że konsekwentnie stawialiśmy na własne poczucie bezpieczeństwa m.in. poprzez mocną pozycję w NATO i mocne nowoczesne własne siły zbrojne - zaznaczył.
 

Marsz "Razem dla Niepodległej"


Prezydent odnosząc się do apeli, by 11 listopada nie składał kwiatów pod pomnikiem Romana Dmowskiego, powiedział: po co wyrzucać - z historii - kogoś, kto ma zasługi ewidentne dla odzyskania niepodległości w 1918 roku. Zaznaczył, że logika w postępowaniu państwa polskiego w tej kwestii jest taka, żeby przyciągnąć wszystkich do wspólnego świętowania pomimo różnic. Prezydent mówił, że on i jego rodzina są z zupełnie innej tradycji, ale jednak trzeba uszanować zasługi dla Ojczyzny w tamtym historycznym momencie odzyskiwania wolności.
 

- Gdyby ktoś chciał wyrzucić poza obszar patriotyzmu polskiego Romana Dmowskiego, to by wyrzucił połowę społeczeństwa polskiego, bo w tamtym czasie połowa społeczeństwa polskiego była właśnie po stronie Romana Dmowskiego - wskazywał. - Roman Dmowski nie jest bohaterem mojej bajki, ale szanuję fakt, że był i jest bohaterem polskiej bajki dla liczącej się części opinii publicznej, wtedy i dziś - dodał prezydent.

 

Prezydent wyraził nadzieję, że podczas Święta Niepodległości będzie spokojnie. - Sądzę, że opinia publiczna wyraźnie wskazuje, jakich obchodów oczekuje i jest to też wskazówka dla ludzi o bardziej zapalczywych charakterach politycznych i oni to uszanują - dodał.
 

Wyrzuceni posłowie ...


Prezydent pytany o sprawę trzech posłów usuniętych z PiS odpowiedział, że dla niego ta historia jest potwierdzeniem zasady, która dotyczy wszystkich środowisk politycznych i wszystkich polityków - zawsze pycha kroczy przed upadkiem.


Druga zasada, która nie jest tak ostro widziana we wszystkich środowiskach, jest taka, że istnieje zawsze ogromna pokusa, aby samego siebie pokazywać jako wzorzec moralności kosztem innych - mówił Bronisław Komorowski, dodając, że bardzo łatwo się wytyka cudze błędy, przekreśla innych. - Wtedy zawsze ten upadek jest bardziej spektakularny i bolesny, jeżeli upada taki pseudomoralny metr z Sevres, wzorzec do naśladowania - ocenił.


- Trzeba więc uważać, aby nie przesadzić w polityce z próbą lansowania samego siebie jako niedościgniętego wzorca moralności politycznej, bo wtedy upadek jest o wiele bardziej przykry - uważa prezydent.


Podkreślił także, że takie sytuacje wpływają na opinie o bardzo dobrych posłach, którzy rzetelnie pracują, nie nadużywają zaufania, nie kombinują. - Taka sytuacja, jak ta, uderza bardzo boleśnie w ludzi ciężko pracujących i dobrze wypełniających mandat poselski - zaznaczył Bronisław Komorowski.


Prezydent wskazywał, że wybory są momentem weryfikacji pracy parlamentarzystów.


Rosja ...


- Nie tracę nadziei, że Rosja wróci kiedyś na ścieżkę modernizacji, bo inaczej nic nie będzie z wielkości Rosji, będą same kłopoty - ocenił. - Rosja może być wielka i bezpieczna dla reszty świata, jeśli wróci na ścieżkę modernizacji ustrojowej, ekonomicznej i każdej innej - uważa prezydent.
 

Pytany, czy zgodzi się, że dziś Rosja jest bardziej zagrożeniem niż partnerem odparł: tak, oczywiście. - Rosja może być partnerem, ale pod jednym warunkiem, że będzie można z nią współpracować w sposób bezpieczny. To żaden partner, jeśli drugi partner się go boi - podkreślił.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.