przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 16 marca 2015

Nowelizacja ustawy o sądach – do TK

  |   Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w Polsat News w programie "Gość Wydarzeń" Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w Polsat News w programie "Gość Wydarzeń" Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w Polsat News w programie "Gość Wydarzeń" Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w Polsat News w programie "Gość Wydarzeń" Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w Polsat News w programie "Gość Wydarzeń"

Zobacz także: Prezydent skierował do TK wniosek ws. ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych Prezydent Bronisław Komorowski poinformował w poniedziałek w programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News, że podjął decyzję o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego - w trybie kontroli prewencyjnej - nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.


Prezydent mówił, że wielu obywateli czeka, czy zgodzi się na to, aby administracja państwowa – bo przecież ministerstwo sprawiedliwości jest częścią administracji państwowej podlegającej pewnym politycznym zachowaniom – miała wgląd do dokumentów z przebiegu procesów sądowych. Zaznaczył, że poważne zastrzeżenia do takiego rozwiązania zgłosił Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
 

Bronisław Komorowski zaznaczył, że trzeba wyważyć, czy zgadzać się na większe możliwości kontrolowania sytuacji w sądach przez ministra sprawiedliwości, ale za cenę ryzyka np. ujawniania danych wrażliwych dotyczących obywateli, których sprawa w sądzie się odbywała. - Takie kwestie muszą być przede wszystkim rozpatrywane z punktu widzenia konstytucji – podkreślił.
 

- W moim przekonaniu te rozwiązania są niekonstytucyjne – ocenił prezydent. Jak dodał, projekt rządowy został na tyle zmieniony w wyniku inicjatywy poselskiej, że stał się niekonstytucyjny. - W związku z tym ustawę o ustroju sądów powszechnych kieruję do Trybunału Konstytucyjnego, prewencyjnie – zapowiedział.
 

- Uważam, że w tej kwestii nie można ryzykować, bo jeśli ustawa weszłaby w życie, to takie rozwiązanie też weszłoby w życie. A TK za jakiś czas zająłby stanowisko, ale już np. podlegałyby różnym wyciekom jakieś informacje zawarte w archiwach czy dokumentach procesu sądowego. Tego nie wolno zrobić. Najpierw Trybunał musi się wypowiedzieć, a potem rozwiązanie wejdzie w życie lub nie – tłumaczył.
 

W ocenie Bronisława Komorowskiego, niekonstytucyjne są te rozwiązania, które oznaczają, że administracja i urzędnicy uzyskują wgląd w dokumenty przebiegu procesu sądowego, a więc także w informacje dotyczące kwestii niesłychanie osobistych. 
 

Prezydent był pytany o konwencję dotyczącą zwalczania przemocy wobec kobiet.  - Sprawę wszechstronnie zbadałem i nadal podlega ona badaniu. I nie ma tu żadnych zastrzeżeń dotyczących konstytucyjności. Ta regulacja jest zgodna z polską konstytucją – powiedział. Jak dodał, nikt nie potwierdził opinii, że jest ona niekonstytucyjna.
 

Bronisław Komorowski ocenił, że w polskim prawie nic złego się nie zdarzy z powodu wprowadzenia konwencji w życie. Przyznał, że zastrzeżenia mogą dotyczyć warstwy językowej, pojęć, które rzeczywiście nie w pełni odpowiadają polskiej specyfice. - Ale nie język jest ważny. Ważne jest to, żeby ograniczyć patologiczne, wstydliwe zjawisko, jakim jest bicie w rodzinach – powiedział.
 

- W konwencji nie chodzi o warstwę języka, tylko o skutki prawne, czy ograniczymy przemoc czy nie. To jest istotne. To nie jest wyrażone językiem optymalnym. Ja podzielam te wątpliwości. Ale nie widzę ryzyka, żeby z tytułu użycia języka pojęć z innego obszaru kulturowego coś złego musiało się w Polsce zdarzyć – uważa Bronisław Komorowski.
 

Pytany, czy podpisałby w obecnym kształcie projekt ustawy o in vitro, zaznaczył, że nie otrzymał tej ustawy i najpierw musi zostać uchwalona przez parlament.


- To są sprawy bardzo delikatne, bardzo trudne i trzeba stawiać na maksymalnie możliwe uszanowanie różnych wrażliwości – katolickich i niekatolickich – uważa Bronisław Komorowski.
 

Zwrócił uwagę, że w sprawie in vitro nie ma obecnie żadnych regulacji.
 

- Najważniejszy jest punkt widzenia rodzin, które marzą o dziecku, a nie mogą go mieć. To jest dla mnie kwestia bycia za życiem albo przeciwko życiu. Ten, kto nie odmawia innym prawa do stosowania metody, która daje szanse na dziecko, jest konsekwentnie za życiem, a nie przeciwko życiu – ocenił.
 

Zwrócił także uwagę na kwestię losu zarodków. – Rzeczywiście dla większości katolików zarodki są życiem, więc ta kwestia wymaga szczególnej troski, odpowiedzialności. I wydaje mi się, z tego co słyszałem, w ustawie rządowej jest to w stopniu maksymalnie możliwym uszanowane – powiedział.
 

Prezydent jest zdania, że trochę za dużo jest w tej sprawie ideologizowania, takiego pod wybory prezydenckie, parlamentarne, a za mało troski, żeby to było rozwiązanie skutecznie dające szanse na dziecko ludziom, którzy z różnych powodów nie mogą się go doczekać.
 

Przyznał, że jako ojciec nigdy nikomu by nie odmówił prawa do starania się o własne dziecko metodą in vitro.

 

Wskazywał też, że ostatecznie są to kwestie sumienia, bo ustawa nikogo nie zmusza do stosowania metody in vitro. – Każdy ma własne sumienie, może to stosować albo nie - zaznaczył.
 

- Prezydent nie powinien być prezydentem ludzkich sumień, powinien być prezydentem kraju, gdzie są ludzie o zróżnicowanych poglądach, światopoglądzie, wrażliwościach religijnych i niereligijnych. Powinien wyważać racje kierując się konstytucją i zgodnością systemu prawnego – powiedział.
 

Prezydent zapowiedział też, że wkrótce zgłosi projekt zmian w prawie związany z uelastycznieniem korzystania z urlopów rodzicielskich. Z myślą o pracujących Polkach, Polakach, tak aby było łatwiej łączyć obowiązki zawodowe i rodzicielskie – dodał.
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.