przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 17 kwietnia 2012

Wywiad dla TVN24

Wywiad prezydenta dla programu   |   Wywiad prezydenta dla programu "Fakty po Faktach" w TVN24 Wywiad prezydenta dla programu "Fakty po Faktach" w TVN24

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w programie "Fakty po Faktach" w TVN24, że z mieszanymi uczuciami przyjął wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu ws. skarg katyńskich.


- Z jednej strony odczuwam wdzięczność do Rodzin Katyńskich, że podjęły trud - wspierany przez państwo polskie - procesu w Strasburgu i uzyskały wymierną korzyść w postaci potwierdzenia odpowiedzialności strony rosyjskiej za zbrodnię oraz  uzyskały potwierdzenie, że strona rosyjska, także w sprawach śledztwa, nie zachowywała się zgodnie ze standardami europejskimi w stosunku do polskich Rodzin Katyńskich - powiedział prezydent.
 

- Ale z drugiej strony - podkreślił - trudno nie dostrzegać jednego, bardzo groźnego zjawiska, jakim jest to, że Trybunał w sytuacji, kiedy strona rosyjska nie dała dostępu do dokumentów śledztwa, schował się za tę decyzję rosyjską i nie wydał wyroku. Prezydent dopytywany, czy w tym zakresie Rosja odniosła zwycięstwo, odpowiedział: w tym fragmencie niewątpliwie tak. Zobacz także: Wywiad z Prezydentem RP w "Faktach po Faktach"

 

W jego ocenie, Trybunał ryzykuje w tej chwili, bo Rodziny Katyńskie odwołają się do Wielkiej Izby Trybunału. Jak zaznaczył, Trybunał Europejski ryzykuje, tym, że ujawni swoją bezsilność w sytuacji, kiedy jakiś kraj, który podpisał odpowiednie konwencje, mówi: my wam dokumentów nie pokażemy. - To poważne ryzyko - ocenił Bronisław Komorowski.

 

Druga rocznica katastrofy smoleńskiej

 

Pytany o ostrą dyskusję w Sejmie dotyczącą katastrofy smoleńskiej powiedział, że jeśli chcemy uratować choć cząstkę narodowej żałoby i przeżycia wspólnoty w żałobie sprzed dwóch lat, to musi się skompromitować pomysł organizowania uroczystości, w których widać interes polityczno-partyjny. Ocenił też, że język podczas tej debaty był nie do zaakceptowania.

 

Dodał, że z pewnym współczuciem obserwował wystąpienie premiera. Bo - mówił Bronisław Komorowski - premier został postawiony w sytuacji polemiki z absurdami.

 

Zaznaczył, że sam postanowił w tym roku, w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej, wziąć udział w uroczystościach o charakterze religijnym.

 

Prezydent podkreślił, że aby w sprawie katastrofy jak najszybciej powinna zakończyć prace niezależna od polityków prokuratura, która - jak dodał - już kolejny raz odkłada niestety finał prac. - Szkoda, bo byłoby lepiej, aby można było się powołać na jednoznaczne ustalenia polskiej prokuratury - zaznaczył.

 

- Wydaje się, że w interesie nas wszystkich leży to, aby prokuratura swoją niezależną opinią rozwiała różne fantastyczne, a szkodliwe i krzywdzące dla wielu ludzi opinie, które znajduję pożywkę w różnych środowiskach - powiedział.

 

Prezydent wyraził nadzieję, że w przyszłym roku dojdzie do odsłonięcia w Smoleńsku pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy lotniczej i to przywróci poczucie wspólnoty żałoby.

 

Podkreślił, że wszystkie środowiska straciły bliskich przyjaciół nie można sprowadzać tej katastrofy do dramatu jednego środowiska. - W moich kontaktach z wieloma rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej bardzo silne byłooczekiwanie, że uszanuje się przez ciszę, modlitwę ich prywatny wymiar dramatu, jaki przeżyli - powiedział Bronisław Komorowski.
 

Reforma systemu emerytalnego

 

Prezydent powiedział, że rząd podjął duże ryzyko, jakim jest uruchomienie procesu reformy - bardzo istotnego, ale bardzo delikatnego obszaru życia społecznego - systemu emerytalnego. Dodał, że nie ma jeszcze odpowiedniego projektu ustawy.

 

- Namawiam i namawiałem rząd do wykonania jak największej pracy - ja też staram się w niej uczestniczyć - tłumaczącej, wyjaśniającej, przekonującej Polaków, że reforma może być naszą wspólną szansą - zaznaczył prezydent. Podkreślił, że dialog jest potrzebny.

 

Bronisław Komorowski przypomniał, że sam prowadził rozmowy z przedstawicielami partii. - Z pewną satysfakcją odnotowałem, że żadne środowisko nie stwierdziło, że reforma jest niepotrzebna. Wszyscy mówili, że to trzeba zrobić, tylko każdy ma inny pogląd, jak to zrobić w szczegółach - dodał.
 

Prezydent uważa, że dziś znaczna część różnych środowisk nastawiła się bardziej na zagospodarowywanie ludzkich lęków, niż na ich rozładowywanie. - Będę starał się działać na rzecz prac nad tym, aby reforma była jak najlepsza z punktu widzenia szans na poprawę systemu emerytalnego w przyszłości i wysokości przyszłych emerytur - zapowiedział.
 

Druga kadencja ?

 

Pytany, czy myślał o ubieganiu się o drugą kadencję, Bronisław Komorowski odpowiedział, że niedawno wygrał wybory prezydenckie i na razie koncentruje się na tym, żeby szanse i nadzieje pokładane przez wyborców zrealizować. - Do wyborów jest jeszcze tyle czasu... - zaznaczył.

 

Część I:

 

 

 

Część II:

 

 

 

 

 
Część III:

 

 

 

 Część IV:

 

 

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.