| | |
A | A | A
Wtorek, 15 listopada 2011

Minister Dziekoński o innowacyjności i rozwoju energetyki

Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński na Forum Nowej Gospodarki. (Fot. Bartosz Siedlik)   |   Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński na Forum Nowej Gospodarki. (Fot. Bartosz Siedlik) Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński na Forum Nowej Gospodarki. (Fot. Bartosz Siedlik) Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński na Forum Nowej Gospodarki. (Fot. Bartosz Siedlik) Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński na Forum Nowej Gospodarki. (Fot. Bartosz Siedlik) Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński na Forum Nowej Gospodarki. (Fot. Bartosz Siedlik)

- Jeżeli chcemy być konkurencyjną gospodarką, musimy przebudować strukturę rynku energetycznego – podkreślał minister Olgierd Dziekoński podczas odbywającego się w Krakowie I Forum Nowej Gospodarki.


Forum odbywa się pod hasłem „Z nową energią ku przyszłości”. Minister Dziekoński odczytał list od Prezydenta RP do organizatorów i uczestników Forum. Zobacz także: List Prezydenta RP na Forum Nowej Gospodarki
 

W swoim wystąpieniu Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta podkreślał, że przebudowa struktury polskiej gospodarki w sposób nieunikniony jest związana z rozwojem energetyki. Ocenił, że w tym zakresie konieczna jest współpraca środowisk nauki, biznesu, administracji, administracji samorządowej.
 

Zdaniem Olgierda Dziekońskiego, w jakimś stopniu zmiana polityki energetycznej może wpływać na rozwój gospodarczy. - Pytaniem jest, w jaki sposób powstaną nowe możliwości finansowania rozwoju energetyk rozproszonych. Wydaje się, że musimy spojrzeć na szanse dla nowych źródeł energii. Wydaje się, że szansą dla nowych źródeł energii jest po pierwsze: konkurencyjny rynek energii, a po drugie zdolność budowania małych projektów, w których obniżamy ryzyko inwestycyjne – mówił.
 

Jak zauważył, poziom ryzyka inwestycyjnego liczony przy małych projektach, które są organizowane przy zaangażowaniu własnym producentów, konsumentów jest w oczywisty sposób niższy niż przy budowaniu dużych źródeł. Dodał, że znacznie łatwiej będzie uzyskać kapitał na małe źródła energii, na mniejsze inwestycje.
 

- Pytanie, czy potrafimy przeciwdziałać zagrożeniom dla nowych źródeł energii, czy potrafimy przebudowywać sieci dystrybucyjne, zaproponować odpowiednie regulacje, czy potrafimy znaleźć technologie – podkreślał sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.
 

Minister Dziekoński, odnosząc się do wskaźników innowacyjności, powiedział, że Polska nie jest tu liderem. Dodał, że poziom innowacyjności, zdolność konkurowania w nowej gospodarce, w niektórych przypadkach w Polsce ma lepsze pozycje, a w niektórych znacznie gorsze.
 

Ocenił, że naszymi atutami jest kapitał ludzki, rynek finansowy - relatywnie dobrze rozwinięty, inwestycje firm w ogóle, ale niestety nie w badania i rozwój oraz wzrost kreatywności.

 

- Umiejętność radzenia sobie w nieoczekiwanych, trudnych sytuacjach to jest zdolność pokonania szoku technologicznego, technicznego bardzo ważna wartość w życiu społecznym - powiedział Olgierd Dziekoński.
 

W jego ocenie, polskimi słabościami jest funkcjonowanie systemu badań i rozwoju, powiązanie biznesu, nauki przy tworzeniu tego, co nazywamy „klastrami”. Jak dodał, dyskusja na temat kształtu szkolnictwa zawodowego, szkolnictwa wyższego, funkcjonowania sfery badawczo-rozwojowej, która toczy się od kilku lat w Polsce wydaje się, że w procesie zmian jest jedną z najbardziej istotnych kwestii.

 

- Niestety bardzo istotnym problemem jest niski poziom współpracy małych i średnich przedsiębiorstw w sferze innowacji i bardzo słaby poziom badań prowadzonych przez małe i średnie przedsiębiorstwa – mówił minister.
 

- Być może ten niski poziom innowacyjności polskich przedsiębiorstw wynika z faktu, że małe i średnie polskie firmy są bardzo małe – zaznaczył Olgierd Dziekoński. Wskazywał, że średnia europejska pokazuje, że w całości małych i średnich firm tzw. mikrofirmy, poniżej 9 osób, to ok. 92%, a w Polsce - 96 %. Jak dodał, w Polsce jest znacznie więcej malutkich firm. Ponadto - zauważył minister - średnia wielkość zatrudnienia w mikrofirmach: w Polsce średnie zatrudnienie to – 2-3 osoby, a w Europie – 3,5-4,5.
 

Małe i średnie w Polsce przedsiębiorstwa partycypują w tworzeniu Produktu Krajowego Brutto na poziomie 51 % , a w Europie – 62%. –wyliczał minister. – To jest różnica, która jest dosyć istotnym składnikiem potencjalnego rozwoju gospodarczego w Polsce – zaznaczył.
 

Ocenił też, że poziom innowacyjności w małych i średniej przedsiębiorczości nie jest wysoki. – Ale – jak dodał - kwestia zdolności absorpcji innowacyjności przez polskie małe i średnie firmy jest i będzie jednym ze źródeł potencjalnego rozwoju gospodarczego.
 

W opinii ministra, potencjał innowacyjny Polski jest możliwy do wykorzystania, ale musimy eliminować słabości i wzmacniać atuty.


Do atutów minister zaliczył powołując się na dane World Economic Forum: szkolnictwo wyższe, bezpośrednie inwestycje zagraniczne i transfer technologii, potencjał rynku wewnętrznego, penetracja internetu.
 

Słabości to – jak powiedział - niski poziom finansowania badań i rozwoju przez firmy, zbyt mała współpraca biznesu z nauką, brak klastrów biznesu. – Klastry biznesu - wyjaśniał - to inaczej zdolność współpracy pomiędzy sektorem nauki, przedsiębiorczością i współdziałaniem władz lokalnych, nie centralnych, które tworzą zachęty współpracy, system edukacji zawodowej, które budują lokalny rynek funkcjonowania nowej energii, nowej energetyki i wielu pomysłów.
 

Zdaniem ministra Dziekońskiego, słabością jest technologia w administracji. - Czy możemy mieć innowacyjną gospodarkę bez innowacyjnej administracji? – pytał. - Bez innowacyjnej administracji, bez administracji zdolnej do ponoszenia ryzyka, gotowej i otwartej na ryzyko, gdzie administracja jest służebna dla sektora gospodarczego, nie ma mowy i trudno sobie wyobrazić możliwość rozwoju gospodarczego – zaznaczył Olgierd Dziekoński.

Poleć znajomemu