przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 5 lipca 2011

Tomasz Nałęcz o decyzji prezydenta ws. KRRiT

 Wywiad ukazał się w „Super Expressie" 5 lipca 2011 r.

 

„Super Express": Prezydent musi podjąć decyzję w sprawie KRRiT. Ma dwa wyjścia. Albo nie mają racji jego przedstawiciele w Radzie, których uważa za fachowców, albo nie ma racji PO chcąca odwołania Rady.

 

Prof. Tomasz Nałęcz: - To sytuacja konstytucyjna i nie stawiałbym sprawy w ten sposób. Decyzja prezydenta jest suwerenna od Sejmu i Senatu. Aczkolwiek rozważając za iprzeciw, prezydent musi brać pod uwagę miażdżącą większość głosów w parlamencie za rozwiązaniem Rady. To dość rzadkie. Prezydent dostrzega negatywne, jak i pozytywne zjawiska w działaniu dwóch składów Rady. Podejmie decyzję w przyszłym tygodniu, bez pośpiechu, po zbilansowaniu tych opinii i konsultacjach.

 

Prezydent jeszcze jako polityk niekoniecznie brał pod uwagę zdanie miażdżącej większości. Nawet wbrew własnym kolegom z PO głosował przeciwko rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych.

Rzeczywiście, ale nie trzeba szukać aż tak dawno. Już jako prezydent wbrew opinii parlamentu zawetował ustawę o Akademii Lotniczej w Dęblinie. Jeżeli uznaje, że interes Polski jest jego zdaniem narażony na szwank, to nie zawaha się podjąć decyzji.

 

W tym przypadku jest narażony? Widział pan, który z szefów klubów był po rozmowie z prezydentem najbardziej zadowolony?

Takie wrażenie sprawiał Grzegorz Napieralski. To miło, że przewodniczącego SLD usatysfakcjonowała rozmowa z prezydentem. Było w tej wypowiedzi sporo kurtuazji, ale bywały też wypowiedzi, w których był demonstracyjny brak kurtuazji. Nie sądzę jednak, żeby prezydent dał któremukolwiek z polityków sygnał, że zgadza się z jego postulatami odnośnie KRRiT. Decyzja jest wciąż rozważana. Gdyby opinia parlamentu nie była tak jednoznacznie za odrzuceniem sprawozdania, zapewne ta decyzja rodziłaby się szybciej.

 
Rozmawiał Mirosław Skowron

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.