przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 9 maja 2012

Tomasz Nałęcz: Rozmawiać, nie bojkotować

Wywiad ukazał się w "Gazecie Wyborczej" 9 maja 2012 r.

 

AGNIESZKA KUBLIK: Janusz Palikot w Radiu ZET zaproponował: Jedźmy chmarą na Ukrainę, z transparentami i w koszulkach z napisem „Julia Tymoszenko“. Ja pojadę, mimo że nie jestem kibicem piłkarskim.

PROF. TOMASZ NAŁĘCZ: Świetny pomysł. Nie bojkotować, jechać na Ukrainę na Euro, zrobić przyjemność milionom ukraińskich kibiców, a jednocześnie zrobić coś konkretnego na rzecz uwolnienia Julii Tymoszenko.

 

Włożyłby pan taką koszulkę?

Włożyłbym.

To mam dla pana niespodziankę: koszulkę ze zdjęciem Julii Tymoszenko i apelem o jej uwolnienie.


Bardzo piękna! Zaraz zakładam, nie ma żadnego problemu.

Może w takiej koszulce prezydent Bronisław Komorowski mógłby pojechać w piątek na szczyt w Jałcie. Ale właśnie prezydent Ukrainy go odwołał.

Niedobrze się stało. Gdyby ten szczyt się odbył, byłaby jeszcze jedna okazja do rozmowy naszego prezydenta z prezydentem Janukowyczem. Nie wiem, dlaczego prezydent Janukowycz odwołał to spotkanie.

Bo wielu przywódców zapowiedziało, że szczyt w Jałcie zbojkotują: prezydenci m.in. Niemiec, Czech, Słowenii, Austrii i Włoch. Przyjechać mieli prezydenci m.in. Polski, Litwy, Macedonii, Rumunii i Słowacji. Oficjalny komunikat ukraińskiego MSZ jest taki, że „wtej sytuacji Ukraina uważa za celowe przeniesienie go na późniejszy termin“.

Być może chodzi o to, że prezydent Ukrainy chce z przywódcami Europy Środkowej rozmawiać już w nowej sytuacji.


Nowej?

Kiedy będzie już rozwiązany problem pozbawienia wolności Julii Tymoszenko. Ale może oznacza to coś wręcz przeciwnego - brak gotowości do takich działań. Musimy rozeznać sytuację, który scenariusz - optymistyczny czy pesymistyczny - jest bardziej realny.

Optymistyczny jest?


Prezydent Komorowski był gotowy jechać do Jałty w myśl zasady, że lepiej rozmawiać, niż nie rozmawiać. Że lepiej wyciągać rękę z ofertą porozumienia niż zaciśniętą pięść. I dlatego prezydent zamierzał w Jałcie publicznie zaapelować do wszystkich partii rządzących i do opozycji, żeby zmienić artykuł kodeksu karnego, który pozwala karać za działalność polityczną jak za przestępstwo.

To nie jest kwestia kilku miesięcy?

Nie, jeśli byłaby taka wola polityczna, to wystarczy kilka tygodni. Ważne byłoby już same rozpoczęcie tego procesu, czy takie jego zaawansowanie, że byłoby widać szczęśliwy finał.

Gdyby szczyt w Jałcie się odbył, gdyby była możliwość rozmowy prezydenta Polski z prezydentem Ukrainy, nie podczas rozmów plenarnych, ale w kuluarach, bo nikt nie lubi być przyszpilany do ściany, być może mielibyśmy lepsze wiadomości z Ukrainy.

 

Lepsze? Że Julia Tymoszenko zostanie zwolniona przed Euro?

Że zapadły decyzje, które ku temu prowadzą.

Z taką misją miał jechać Komorowski do Jałty?

Niewątpliwie elementem spotkania w Jałcie byłyby rozmowy prezydenta Komorowskiego o stworzeniu takiej sytuacji prawnej, że szybkie uwolnienie Julii Tymoszenko byłoby możliwe.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.