przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 21 maja 2012

Prof. Kuźniar: deklaracje NATO korzystne dla Polski

Deklaracje zakończonego w poniedziałek szczytu NATO w Chicago, który potwierdził kluczową rolę zapisu o wspólnej obronie, są korzystne dla Polski - powiedział PAP w Chicago prezydencki doradca ds. międzynarodowych prof. Roman Kuźniar.

 

- Te dokumenty z naszego punktu widzenia są korzystne, np. silne przywiązanie do artykułu 5. czy deklaracja w sprawie tarczy antyrakietowej - powiedział prof. Kuźniar.

 

Zaznaczył, że "niestety często między dokumentami a rzeczywistością jest rozziew".  - Wydawało się, że odnieśliśmy sukces na poprzednim szczycie w Lizbonie, że pewne rzeczy zostały przesądzone, a teraz widzimy, że jednak, zwłaszcza w kontekście kryzysu ekonomicznego, uwidaczniają się różnice - dodał.

 

Wskazał, że "są kraje, które łożą na sojusz, i inne, które uważają, że można mieć sojusz za darmo". Podkreślił, że "Polska, mimo że jest krajem na dorobku, ustawowo powiązała wydatki na obronność z PKB"; wynoszą one 2 proc. PKB, podczas gdy inne kraje ogłaszają, iż nie będą przeznaczać na wojsko więcej niż 1-1,2 proc. PKB. 

 

- Stąd idea smart defence, która w teorii wygląda ładnie" - ocenił Roman Kuźniar. Dodał, że do tej inicjatywy zaczęto zaliczać wspólne przedsięwzięcia, "które i tak byłyby realizowane - system obserwacji terenu z powietrza AGS, obronę przeciwrakietową i sojusznicze misje obrony przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich, niemających własnego lotnictwa bojowego.

 

Druga różnica, na którą zwrócił uwagę, rysuje się między krajami o orientacji silnie ekspedycyjnej i krajami granicznymi sojuszu, które większą wagę przywiązują do artykułu 5. i przygotowań do obrony terytorium.

 

- Jeśli chodzi o stosunki z Rosją, język tego dokumentu jest o wiele bardziej szorstki niż dokumenty kilku ostatnich szczytów, np. szczytu w Lizbonie. Rosjanie chyba zrobili błąd, że nie przyjechali - ocenił prof. Kuźniar.

 

- Te zapisy są z naszego punktu widzenia lepsze, odzwierciedlają niepokój większości państw sojuszu, jeżeli chodzi o przemiany wewnętrzne w Rosji, jej politykę bezpieczeństwa, wysokie nakłady na wojsko - dodał.

 

Prezydencki doradca podkreślił, że treść dokumentów końcowych to także zasługa "ciężkiej pracy polskiej dyplomacji", która do ostatniej chwili zabiegała o poparcie faworyzowanych przez Polskę zapisów.

 

W deklaracji dotyczącej zdolności obronnych szczyt NATO potwierdził konieczność utrzymania zdolności do wspólnej obrony. Podkreślił też znaczenie więzi transatlantyckich, jak i konieczność zachowania silnego europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Dokument mówi też m.in. o potrzebie wypracowania rzeczywistej wartości bojowej przez siły odpowiedzi NATO. By lepiej wykorzystać malejące środki na obronność, sojusznicy deklarują współpracę krajów członkowskich oraz współdziałanie NATO z UE, proponującą analogiczną do smart defence inicjatywę pooling and sharing. (PAP)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.